środa, 15 sierpnia 2012

Placuszki ryżowe

Fajnie mieć weekend w środku tygodnia?
Ja mam weekend od półtora miesiąca i marzę o powrocie do pracy. Dziwna jestem -  wiem. 
Ale już 28 sierpnia rada pedagogiczna, jupi! ;)

Wolny dzień pozwala pobawić się chwilę w quchni, śniadanko do łóżka.

Składanki:

- szklanka ugotowanego wcześniej ryżu (u mnie sushi Sonko)
-3/4 szklanki płatków owsianych
- 2 jajka
- mały jogurt owocowy lub serek homogenizowany (u mnie serek straciatella)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- dodatkowo kilka pokruszonych tabletek słodzika ze stevii - u mnie 5 sztuk
Propozycja Ekożerców

 Ryż "rozdrobnić" widelcem, aby miał konsystencję sypką. Jajka wymieszać ze stevią, dodać pozostałe składniki wraz z ryżem. Wymieszać do połączenia. Smażyć na patelni z obu stron pod przykryciem, wtedy nie trzeba używać oleju (wystarczy przed pierwszym nałożeniem ciasta lekko posmarować patelnię).

Z podanych proporcji wychodzi 12 placuszków.

Do tego duża Inka z mlekiem 0,5% i kawałek arbuza. 
Żyć nie umierać!

PRZYPOMINAM, ŻE MOŻNA GŁOSOWAĆ NA MOJE PRZEPISY TUTAJ,
WYSTARCZY KLIKNĄĆ LUBIĘ TO PRZY ZDJĘCIACH PODPISANYCH JAKO QuchniaWege

wtorek, 14 sierpnia 2012

Ryżowe kotlety z cieciorką

Cieszę się, że napływają propozycje tradycyjnych, polskich dań w wersji wegetariańskiej z wykorzystaniem produktów marki Sonko. Zapraszam do konkursu, nie musicie mieć bloga, aby móc wziąć udział - kliknijcie TUTAJ.

Jeden z przepisów zainspirował mnie na tyle, że postanowiłam zrobić swoją, bogatszą wersję na dzisiejszy obiad.

Składniki na 15 kotletów.

O rety, znowu kotlety!AKCJA SMACZNE TANIE WEGAŃSKIEworeczek ryżu (u mnie Sonko Sushi)
puszka cieciorki (firma Rolnik)
duża cebula (+łyżeczka oleju do zeszklenia)
3 łyżki pestek słonecznika
3 łyżki pestek dyni
przyprawy (u mnie marki Marsyl)

Ryż gotujemy w osolonej wodzie (ja wysypuję go z woreczka, ponieważ nie ma potrzeby gotować plastiku). Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na patelni. Gdy ryż ostygnie dodajemy do niego odsączoną ciecierzycę, cebulę oraz zmielone pestki, doprawiamy do smaku, traktujemy wszystko blenderem. Formujemy kotlety dłońmi lekko zwilżonymi w wodzie. Smażymy na patelni posmarowanej tłuszczem do uzyskania złotego koloru.

Do mielenia pestek oraz całości masy użyłam Thermomixa.

Podałam z surówką z pomidorów, cebuli i sałaty lodowej, z odrobiną oliwy i przypraw (sól, pieprz, bazylia)

Według moich ślamazarnych obliczeń jeden kotlet (po usmażeniu) ma 90 kalorii.


Ryż Sushi nadał się do tych kotletów idealnie! Świetnie się kleił, dzięki czemu nie musiałam dodawać jajka, kotlety się nie rozwalają przy obracaniu. No poezja! Ugotowałam od razu zawartość dwóch woreczków, bo na jutrzejsze śniadanie zamierzam zrobić placuszki ryżowe znalezione TUTAJ.

Wycena potrzebna do akcji SMACZNE TANIE WEGAŃSKIE

puszka cieciorki - 2,15 zł
woreczek ryżu - 1,15 zł
cebula - (nie wiem mam za darmo...) ale jakieś 0,20 zł?
3 łyżki słonecznika i 3 łyżki nasion dyni - 1 zł (na pewno mniej, ale niech będzie)
olej - 0,50 zł
przyprawy - 0,30 zł

W przybliżeniu i zaokrągleniu 6 zł (za 15 sztuk kotletów) to chyba taniocha, co? ;)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Dietetyczna pizza - 250 kalorii

Jak to w niedzielę - wymyślamy, dogadzamy sobie i swoim brzuchom. Znalazłam świetny przepis na dietetyczną, zdrową pizzę z patelni! Oryginał TUTAJ.
A przy okazji to takie moje uczczenie 100 wpisów na blogu :)


Składniki na pizzę o średnicy standardowej patelni 

3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki otrębów  pszenne np. z BioFuturo
70 g jogurtu naturalnego
jajko
szczypta proszku do pieczenia i sody
sól, pieprz, bazylia (do smaku)


Obłożenie
plasterek wędliny sojowej o smaku salami (producent Polsoja)
pomidorki koktajlowe
kukurydza
kilka oliwek zielonych
odrobina żółtego sera (2 plasterki)
+ trochę ketchupu do posmarowania pizzy
Płatki i otręby mielimy blenderem (lub w Thermomixie). Dodajemy do nich sodę i proszek oraz przyprawy i mieszamy. Dodajemy jogurt i jajko, mieszamy do połączenia składników. Masę rozsmarowujemy  na rozgrzanej patelni, przykrywamy i zmniejszamy ogień, aby pizza pomału się zarumieniała. Przewracamy na drugą stronę, smarujemy lekko ketchupem, układamy wędlinę, oliwki, pomidorki, kukurydzę i żółty ser, przykrywamy i pilnujemy, aby się nie przypaliła.

SAMO "CIASTO" MA 250 KALORII, składniki dodajcie swoje ulubione!

Jeśli podobają Wam się moje przepisy proszę o oddanie głosu TUTAJ klikając "lubię to" na zdjęcia podpisane QuchniaWege. Dziękuję. 







                                                                            

sobota, 11 sierpnia 2012

Tortilla z tofu i pastą fasolową

Ciąg dalszy fast-foodowego, zdrowego jedzenia. Najmniej zdrowy z tego wszystkiego jest gotowy placek tortillowy, ale ma być szybko. Choć myślę, że raz na jakiś czas nam nie zaszkodzi, nie popadajmy w przesadę.

Składniki dla 2 osób

2 tortillowe placki (u mnie wieloziarnista z siemieniem lnianym)
kostka tofu naturalnego (u mnie firmy Polsoja) + łyżeczka dobrej oliwy (oleju)
pół główki sałaty lodowej
10 pomidorków koktajlowych
pół puszki kukurydzy bez cukru


puszka czerwonej fasoli
cebula

przyprawy (u mnie z firmy Marsyl - m.in. papryka ostra, przyprawa pikantna do skrzydełek, pieprz czarny, bazylia)
+ewentualnie jogurt wymieszany z czosnkiem (sos czosnkowy)

Tofu kroimy w małą kosteczkę, przekładamy do pudełeczka hermetycznego zasypujemy przyprawami i łyżeczką oliwy, zamykamy wieczko i potrząsamy, aby przyprawy okleiły tofu. Zostawiamy w lodówce najlepiej na całą noc. Następnie przerzucamy kostkę tofu na rozgrzaną (suchą) patelnię i podsmażamy je na złoty kolor ok. 10 minut na dużym ogniu. Odstawiamy na talerzyk.

Healthy Vegan Fast FoodSałatę, kukurydzę i pokrojone pomidory doprawiamy do smaku i mieszamy w misce.

RastaCebulę kroimy w małą kosteczkę i dusimy na patelni (może być ta po smażeniu tofu). Dodajemy fasolę odsączoną z zalewy, przyprawiamy. Dusimy ok. 5 minut pod przykryciem, po czym przekładamy do miski i blenderujemy. Powstałą masą smarujemy podgrzane na patelni placki tortilli (czas ok. minuty), układamy sałatę, posypujemy tofu i zwijamy. Można pokropić sosem czosnkowym.

Smacznego, zdrowego fast-fooda czas zacząć konsumować.

A jeśli nie wiecie po co w diecie KAŻDEGO CZŁOWIEKA powinno zagościć TOFU i co to takiego dokładnie jest - zapraszam TUTAJ zostaną rozwiane wszelkie wątpliwości.


Zapraszam do głosowania na moje przepisy - TUTAJ, wystarczy kliknąć LUBIĘ TO przy zdjęciu podpisanym QUCHNIAWEGE.

Dżem z jabłek i bananów bez cukru (jak Gerber)

W sklepie na wsi przeceniono banany, po złotówce za kilogram, bo skórki już bardzo brązowe i plamiaste. Ojć, no i co z tego?! Takie banany są najsłodsze i w opinii mojego Męża "takie prawdziwie bananowe", kupiliśmy więc zapas i zamknęliśmy je w słoiczki razem z jabłkami z ogrodowej jabłonki.

Przepis znalazła sąsiadka na TEJ STRONIE.
Ja jej pomogłam robić, a ona na swojej kuchni węglowej pitrasiła dżemik z godzinkę co najmniej, ma on smak znany ze słoiczków Gerbera i teraz mogę uwierzyć, że nie dodają do niego cukru, wystarczy mieć bananowe banany. 

Potrzebujemy

kilogram jabłek
kilogram bananów
sok z jednej cytryny

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, skropić sokiem z cytryny. Zalać odrobiną wody i gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Gdy się rozgotują można przecisnąć przez sitko, wtedy uzyskamy efekt musu.  Dodać pokrojone na plasterki banany. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Gdy to nastąpi, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. U nas wystarczyło odwrócenie zakręconych słoików do góry dnem, wszystkie zakrętki złapały. 


Uważam, że taki mały słoiczek będzie idealny dla naszych pociech, tak od 9 miesiąca, bez cukru, bez konserwantów. IDEALNY!


Co do słoika?! Z dziećmi i dla dzieci
Organizator: WeganNerd


piątek, 10 sierpnia 2012

ROZSONKUJ SIĘ W QUCHNI WEGE - konkurs nr 1



ROZSONKUJ SIĘ W QUCHNI WEGE

Któż z nas nie lubi gołąbków, krupniku czy klopsików? Czy będąc osobą, która nie je mięsa musimy rezygnować z tych tradycyjnych, polskich dań?

Zapraszam na pierwszy konkurs na moim blogu! Wraz z marką Sonko ( która sponsoruje nagrody) zapraszamy Was do wspólnej zabawy – chcemy stworzyć nowe wegetariańskie wersje znanych polskich dań. Pomóżcie nam znaleźć sposób na to by tradycyjna kuchnia polska obyła się bez kiełbasy, golonki, smalcu i szynki .


Zadanie, które dla Was przygotowaliśmy to przyrządzenie tradycyjnej polskiej potrawy mającej w składzie ryż lub kaszę – warunek – musi to być  wersja wegetariańska.  

Nieważne czy to zupa, drugie danie czy deser – użyjcie wyobraźni, produktów Sonko i swojego talentu qulinarnego, a nagroda może być Wasza! 

Czy klopsiki muszą być mięsne? A może uda się je zrobić z ryżu? 

Zgłaszać możecie się w trojaki sposób:

- pozostawiając komentarz lub link do Waszego bloga z przepisem pod tym postem;
- pozostawiając komentarz lub link do Waszego bloga pod postem umieszczonym na Facebooku QuchniaWege
-  przesyłając przepis (+ ewentualnie zdjęcie) na adres koralina1987@gmail.com

Przypominam, że można dodawać linki tylko i wyłącznie do swoich blogów!
Każdy wpis powinien być opatrzony imieniem i nazwiskiem (lub nickiem).
Można zgłaszać więcej niż jeden przepis, zaliczają się także archiwalne przepisy na Waszych blogach. 

Pochwalcie się jak zdrowo i tradycyjnie jecie!

Dodatkowo miło będzie jeśli zechcecie polubić fanpage Sonko i QuchniaWege na Facebook'u
(klikamy na nazwy i przekieruje w odpowiednie miejsce)

Ot cała filozofia. 

A z racji tego, że organizuję konkurs po raz pierwszy będą same PIERWSZE miejsca, czyli nagrody dla 3 osób będą dokładnie takie same. 

A jak wybierzemy zwycięzców?
Spośród nadesłanych przepisów jury (w składzie ja, małżonek i Lolek) wybierze 3 najciekawsze, najładniejsze czy jakkolwiek to nazwać, po prostu takie które trafią w nasze podniebienia. 

Biorąc udział w konkursie „ROZSONKUJ SIĘ W QUCHNI WEGE” zgadzasz się na upublicznienie swojego przepisu i zdjęć do niego dołączonych na stronach Sonko oraz QuchniaWege.

Konkurs trwa od 10.08.2012 roku do 10.09.2012 roku  - w tym czasie czekam na Wasze propozycje. 
Wyniki i ogłoszenie zwycięzców mam nadzieję umieścić na blogu do 15 września w godzinach wieczornych.
Po ogłoszeniu wyników czekam na maile z adresem do wysyłki od osób, które zwyciężą - będziecie mieć na to 7 dni, potem wybiorę kolejną osobę do nagrody. Także proszę mieć się na baczności ;)

Racuchy QUINOA z dynią, jabłkiem i rodzynkami

Dostaliśmy dynię makaronową - sztuk jeden.
To moja pierwsza dynia w życiu!
Co z niej zrobić? Koleżanki podsuwają pomysły - a to zupa, a to kopytka, dynia pieczona z makaronem, a nawet dżem dyniowy. 

Hym wybór był trudny, zupę jadłam kiedyś przygotowaną przez moją siostrę (miałam może z 10-12 lat) i pamiętam, że smak mi nie podszedł, wiem gusta się zmieniają ale jakoś szkoda mi było wykorzystać tego jednego egzemplarza na coś co nie do końca może mnie usatysfakcjonować. Kopytka to chyba trzeba na "stare" ziemniaki poczekać (jak 2 lata temu poszłam do gospodarza po stare ziemniaki to z kotem wróciłam...), do tej z makaronem nie miałam składników, a dżem też mi jeszcze szkoda robić z jednej sztuki. Także wygooglałam sobie co Wy robicie i znalazłam na blogu Dorota Smakuje przepis na racuchy, a że mam i jabłka (z własnej jabłonki) i rodzynki z EKO-MARKETU to wybór był oczywisty! Dziś obiad na słodko!

A dlaczego w tytule napisałam "Racuchy Quinoa"? Ponieważ do ich przygotowania użyłam właśnie tej wyjątkowej mąki. "W ziarnach quinoa znajdziemy nie tylko białka. Są one istną kopalnią minerałów: stugramowa porcja zawiera 200 mg wapnia, 470 mg fosforu, 1040 mg potasu i 50mg żelaza (ponad dwukrotne dzienne zapotrzebowanie). Znajdziemy tam także 310 mg magnezu - dzienną porcję pierwiastka, którego niedobór odczuwa ok. 60% polskiego społeczeństwa.
Quinoa jest także bogata w witaminy. W 100 gramach jej ziaren znajdziemy: 0,65 g witamina B1, 0,4 g witaminy B2 oraz 5,37 g witaminy .
Ziarna quinoa są cennym produktem dla osób cierpiących na cukrzycę - mają wyjątkowo niski indeks glikemiczny (35) więc nie powodują gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Z tego samego względu jest to świetny produkt dla osób, które chciałyby zrzucić kilka kilogramów – nie będą one czuły potrzeby ciągłego podjadania, gdyż posiłek zawierający quinoa na długo zaspokoi głód. Ponieważ komosa ryżowa właściwie nie jest zbożem, nie zawiera glutenu - dlatego można ją dodawać do posiłków alergików, a wytworzona z niej mąka jest świetnym surowcem na pieczywo dla osób uczulonych."*

Przepis na 15 racuchów

pół szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie Gdańskie Młyny)
pół szklanki mąki quinoa (u mnie z firmy BioFuturo)
2 łyżki otrębów pszennych (również z firmy BioFuturo)
pół szklanki startej dyni
jabłko
garść rodzynek (u mnie rodzynki Amber z EkoMarketu)
jajko
4 łyżki cukru trzcinowego nierafinowanego
+ ewentualnie mleko

Rodzynki zalać wrzątkiem, tylko tyle wody, aby przykryć rodzynki. 
Do miski wrzucamy mąki, otręby, cukier, wbijam jajko, dodajemy startą na tarce o grubych oczkach dynię, oraz jabłko pokrojone w drobną kostkę. Wlewamy rodzynki razem z wodą w której się moczyły. Mieszamy łyżką, jeśli ciasto jest zbyt gęste to podlewamy odrobiną mleka.
Na rozgrzanej patelni posmarowanej oliwą smażymy małe placuszki na złoty kolor, można pod przykryciem na wolnym ogniu wtedy nie trzeba smarować patelni olejem przy kolejnych porcjach ciasta. 


Nie wiem czy sama znalazłabym gdzieś w sklepie mąkę quinoa, na szczęście jest internet a w nim firma BioFuturo, która obdarowała mnie sporą paczką wegetariańskich rarytasów, wśród nich właśnie owa mąka. 

 DZIĘKUJĘ, placuszki z quinoa wyszły PRZEPYSZNE a jakie zdrowe!

Oczywiście mąkę quinoa można zastąpić każdą inną, ale uważam, że na prawdę warto spróbować, szczególnie jeśli jesteśmy wege lub/i dbamy o swoje zdrowie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...