Po męczącym weekendzie czas na spokojne popołudnie z książką i szklanką przepysznego soku owocowego. Przy okazji wypróbowałam roślinkę znalezioną u sąsiadki w ogródku - stevię. Polowałam na nią od dłuższego czasu, a okazało się, że cały pęczek rośnie tuż za miedzą....
Proporcje na 800 ml.
- 600 gram arbuza
- pomarańcza
- banan
- gałązka stevii (same listki, około 10 sztuk)
- pół cytryny
- pół cytryny
Używałam Thermomixa.
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu, zmiksować 30 sekund obroty pozycja Turbo. Podawać w wysokich szklankach z kostkami lodu.
Gdy nie posiadasz Thermomixa (to po pierwsze żałuj...) a po drugie wszystkie składniki mielisz blenderem i uzupełniasz wodą, nie wiem po jakim czasie uzyskasz taką konsystencję soku, ale myślę, że jest to do zrobienia ręcznym blenderem.
130 kcal / 1 porcję (271 g)
W związku z użyciem stevii opisywanej jako zioło Paragwaju, ale z powodzeniem uprawianej na domowych parapetach czy też ogródkach ziołowych w Polsce zgłaszam przepis do akcji:


