Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lasagne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lasagne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 listopada 2014

Lasagne z boczniakami

Oj nie wiem czy ta wersja lasagne zasmakowałaby Garfieldowi :) Bez pomidorów, bez tony żółtego sera no i bez mięsa. Za to w środku odnajdziemy boczniaki, por, szpinak i do smaku ser cheddar. Zamiast kremowego jogurtu bałkańskiego (10% tłuszczu) można też dać śmietanę, w sumie to różnica tylko/aż 2% tłuszczu ;) 

Moje naczynie żaroodporne jest okrągłe i niestety forma lasagne jest troszkę zaburzona, muszę stanowczo kupić prostokątne naczynie do zapiekania, żeby uzyskać lepszy efekt wizualny. Mimo wszystko ta wersja lasagne jest "przesmaczna" :)

Składniki 

płaty makaronu lasagne (w zależności od wielkości naczynia do zapiekania)

opakowanie boczniaków
por
2 ząbki czosnku
400 g jogurtu bałkańskiego/greckiego/śmietany
przyprawy

twardy ser żółty np. cheddar 

świeży szpinak

tłuszcz - np. masło klarowane 

Por myjemy i szatkujemy, przysmażamy na maśle. Dodajemy pokrojone na drobno boczniaki, przeciśnięty przez praskę czosnek i odrobinę wody - dusimy razem około 10-15 minut pod przykryciem, dość mocno doprawiamy, na końcu dodajemy jogurt i jeszcze odrobinę wody, w razie konieczności jeszcze doprawiamy. Naczynie żaroodporne smarujemy tłuszczem, wykładamy pierwszą warstwę makaronu (suchy, nie trzeba go wcześniej obgotowywać). Na makaron przelewamy część sosu z boczniakami pilnując, aby makaron był w całości pokryty sosem, dajemy liście obmytego wcześniej szpinaku, a na szpinak sypiemy serem. Znowu makaron, sos, liście szpinaku i ser i...znowu to samo, aż do wykończenia sosu. Po wierzchu sypiemy obficie serem i ewentualnie lekko tłuszczem np. płatkami masła. Zapiekamy pod przykryciem około 40-45 minut w temperaturze 150-170 stopni. 
Podajemy lekko przestudzone, wtedy lepiej się kroi. 

środa, 15 sierpnia 2012

Lasagne z bakłażanem w sosie pomidorowym


Czytam książkę otrzymaną od siostry czytoholiczki, prowadzącej bloga Czytam, bo lubię. Znacie?
Książka ta, tym bardziej jest dla mnie ważna, że w całości przetłumaczona właśnie przez moją siorkę, która z gotowaniem ma niezbyt dużo wspólnego, a jednak musiała przebrnąć przez wszystkie przepisy tu zamieszczone, bardzo szczegółowe zresztą i rozlewające się nawet na 2-3 strony książki. Przyznam, że rzucałam na nie tylko okiem, bo nie mam w zwyczaju wczytywać się w przepis jeśli nie chcę go następnego dnia wypróbować w quchni, zresztą u Angeliny 98% przepisów z mięsem więc też mnie to zniechęcało, ale ale....jest też przepis na lasagne z bakłażanem...No powiedzcie mi jak jej nie zrobić, skoro wszystkie składniki leżą w lodówce?

Kuchnia Bardzo Włoska 2012Składniki na 4 porcje 

płaty makaronu lasagne z pszenicy durum
bakłażan + łyżka oliwy do smażenia
2 puszki pomidorów (u mnie Dawtona z czosnkiem)
duża cebula
3-4 ząbki czosnku
żółty ser (ok. 8 plasterków)


Płaty makaronu wsadzamy na 2 minuty do osolonego wrzątku, wyciągamy i układamy na talerzu lub tacy w taki sposób, aby się nie posklejały. Bakłażana myjemy, kroimy w centymetrowe plastry i solimy. Odstawiamy na ok. 15 minut. W tym czasie robimy sos. 
Cebulę kroimy w kostkę, czosnek przeciskamy przez praskę, solimy, dodajemy suszone (lub świeże) zioła i podsmażamy na patelni do zezłocenia. Przekładamy do miski z pomidorami, mieszamy. 
Bakłażana obsmażamy po minucie z każdej strony. 
Zapiekankowe szaleństwoW naczyniu żaroodpornym układamy warstwy lasagni, bakłażana, żółtego sera oraz sosu. 
Pieczemy ok. 30 minut w temp. 180 stopni, pierwsze 20 minut pod przykryciem, potem ściągamy pokrywę, można też dodatkowo posypać startym serem po wierzchu lasagni. 

Książka, o której mowa to KAWALEROWIE ANGELINY autorstwa Braiana O'Reilly, wydawnictwa Replika.





wtorek, 24 lipca 2012

Lasagne w wesji LIGHT (porcja obiadowa 325 kcal)

Kolejny przepis zainspirowany przeczytaną książką. 
Jedna z bohaterek książki "Upadły Anioł" wiele razy zaczynała odchudzanie, ale po wielkim entuzjazmie i zapełnieniu lodówki zdrowymi produktami następowało załamanie i z ogromną ochotą sięgała po lasagne. Line, żona komisarza Knutasa, bo o niej mowa, to dojrzała kobieta, matka dwójki dzieci, która lubi poprawiać sobie i im humor tłustymi i kalorycznymi potrawami, po czym katuje wszystkich swoimi postanowieniami, że "od jutra dieta!"....
Może jakby spróbowała mojej lasagni w wersji light, to odchudzanie stałoby się przyjemnością i nie musiałoby składać się z samych wyrzeczeń?

Książkę znalazłam dzięki blogowi Czytam, bo lubię

Proporcje dla 4 osób 

- puszka pomidorów krojonych (szukajcie tych bez dodatku cukru!)
- cukinia średniej wielkości (ok.400 g)
- 2 cebule (200 g)
- 150 gram żółtego sera
- 2 x łyżka oliwy/oleju do smażenia
- przyprawy (papryka ostra, sól, pieprz, bazylia)

- 6 płatów makaronu typu lasagne (z pszenicy durum)

Rozgrzewamy oliwę na patelni. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę -  trzymamy na ogniu do "zeszklenia". Dodajemy pomidory oraz pokrojoną w półkola cukinię. Powstały sos mocno doprawiamy. Żółty ser trzemy na tarce. 
Makaron wsadzamy na 3 minuty do wrzącej wody, wyciągamy i układamy warstwami w naczyniu żaroodpornym (lub innym do zapiekania). 
Warstwy to:
makaron
sos
ser
makaron
sos
ser
makaron
ser

Przykrywamy naczynie, wsadzamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy ok. 30 minut w temp. 180 stopni.
Na 10 minut przed końcem zapiekania można ściągnąć pokrywkę, wtedy ser zrobi się chrupiący. 

Podajemy lekko przestudzone, ale nie zimne.

Porcja wg wszelakich obliczeń ma: 325 kalorii, a porcja wg mnie to 1/4 lazanii (ponad 300 gram), akurat można się tym najeść (przetestowałam na sobie, mniammm). 


Nie znalazłam konkretnych danych co do zwartości kalorii w tradycyjnej lazanii ale w porównaniu do dość popularnego gotowego dania firmy Knorr <-klik, to moja wersja jest niebiańsko lekka.


Lasagne Knorra ma 350 kalorii w 100 gramach, czyli wagowo porcja mojego dzisiejszego obiadu ma 1000 kalorii. 


Ktoś się jeszcze zastanawia nad zrobieniem lazanii w wersji light?


Zgłaszam do akcji:


Zapiekankowe szaleństwo

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...