niedziela, 24 maja 2015

Krem ze świeżych ogórków dla niemowlaka (8+)

Świeże ogórki kojarzą się z wiosną i latem, nie jadam szklarniowych tylko te nasze, polskie - gruntowe. Mają intensywny smak i zapach. Wystarczy dosłownie kilka sztuk, aby świeży aromat rozpostarł się w kuchni. Taką zupę - krem możecie podać dziecku, które skończyło 8 miesięcy, należy uważać na seler ponieważ jest mocnym alergenem, ale jeśli dziecko nie ma problemów z rozszerzaniem diety dodawajcie go śmiało, bo jest bardzo zdrowy. 

Składniki na zupę dla rodziców i malucha

3 ogórki gruntowe
3 ziemniaki
pietruszka
biała część pora
kawałek selera (tylko, jeśli maluch nie ma alergii)
3-4 łyżki kaszy jaglanej
łyżeczka masła klarowanego
ok.1,5 litra wody

opcjonalnie jajka ugotowane na twardo (dla malucha żółtko)

Warzywa obieramy, kroimy na kawałki lub ścieramy na tarce. Wszystkie (oprócz ogórków) zalewamy wodą, dodajemy kaszę i masło- doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 10 minut. Po tym czasie dodajemy ogórki i razem gotujemy jeszcze 5 minut. Sprawdzamy czy kasza jest miękka i jeśli tak to miksujemy całość na krem. Jeśli chcemy wzbogacić zupę możemy podać na talerzu z jajkami ugotowanymi na twardo, dla malucha który nie skończył jeszcze roczku z samym żółtkiem. 
Rodzice mogą zjeść krem z grzankami lub groszkiem ptysiowym, dziecku też można namoczyć grzankę i podać jeśli dobrze toleruje pieczywo. 
Sól i pieprz dla rodziców dodajemy na talerzu.

piątek, 22 maja 2015

Owsianka dla niemowlaka

Poranki rozpoczynamy sycącym i pożywnym daniem jakim jest owsianka. Jednak nasza owsianka nie zawsze składa się wyłącznie z płatków owsianych, szczerze powiedziawszy to chyba tylko raz była bez dodatków...codziennie kombinuję dla córci różne zdrowe mieszanki typu płatki amarantusa, płatki jaglane, płatki ryżowe, płatki orkiszowe. Aby nadać smak owsiance gotuję ją wraz z suszonymi owocami np. morelami bez siarki, daktylami, rodzynkami lub śliwką, a po ugotowaniu dodaję surowe owoce - jabłka, gruszki, banany. Lila nie ma jeszcze ząbków, dlatego ugotowaną owsiankę miksuję w Thermomixie. 
Używam płatków błyskawicznych wtedy przygotowanie śniadania zajmuje ok.10 minut.
Takie śniadanie systematycznie jemy od czasu ukończenia przez Juniorkę 7 miesięcy. 


Przykładowy przepis na porcję dla malucha i dla mamy :)

3 łyżeczki płatków owsianych 
3 łyżeczki płatków amarantusa
banan
szklanka wody

Gotujemy wodę wraz z płatkami i suszonymi owocami przez około 5-7 minut. Miksujemy wraz z bananem. Podajemy lekko ciepłe, wtedy idealnie koi brzuszek. 

Wybieram produkty certfikowane - BIO - brzuszek dziecka jest na tyle delikatny, że warto zainwestować kilka złotych więcej, aby mieć produkt z pewnego źródła. 
Składniki na taką owsiankę znajdziecie w sklepie Bio-Kraina - zapraszam!

poniedziałek, 18 maja 2015

Lekki obiad ze szparagami

Będę chyba wyklęta przez społeczeństwo blogerów kulinarnych ale jakoś nie pieję zachwytem nad szparagami. Owszem zjem, nie powiem, żebym nie lubiła, ale nie mam czegoś takiego jak zdecydowana większość ostatnich wpisów na blogach - "miłość", "ambrozja", "nie wyobrażam sobie maja bez nich" ;) Zdecydowanie wolę zielone, bo jest przy nich mniej roboty. Robię przeważnie na parze, bo po pierwsze szybko, a po drugie zdrowo. 
Zapraszam Was na bardzo lekki obiad wiosenny, ze szparagami w roli głównej. 

Składniki na 2 porcje

pęczek zielonych szparagów
brokuł
4 jajka (po 2 na osobę)
łyżeczka oleju np. kokosowego (można kupić w Bio-Krainie)

mały jogurt grecki lekki
łyżka majonezu (opcjonalnie)
sól i pieprz

Szparagi umyć, odłamać zdrewniałą część i umieścić w naczyniu do parowania wraz z pokrojonym na mniejsze części brokułem. Gotować na parze około 7 - 10 minut. Jajka usmażyć na rozgrzanym tłuszczu  - w zależności od gustu żółtko może być płynne lub ścięte. Posolić i popieprzyć. 

Jogurt wymieszać z majonezem i przyprawami. Polać nim miękkie warzywa. 



Smacznego!

sobota, 16 maja 2015

Konkurs na Dzień Mamy z Bio-Kraina

Zostałam zaproszona do skorzystania z oferty sklepu Bio-Kraina oraz przeprowadzenia konkursu w którym nagrodą będą bony zakupowe. Zadanie jest proste - przeglądnijcie ofertę sklepu Bio-Kraina i napiszcie w komentarzu pod tym postem co z dostępnych rzeczy chcielibyście podarować swojej Mamie i krótko uzasadnijcie swój wybór. 
Wiadomo, że dla Mamy chce się wszystkiego co najlepsze więc asortyment sklepu idealnie nam tu podpasuje:)

Konkurs trwa od dziś do 20 maja 2015 roku. Następnego dnia zostanie ogłoszony werdykt, 3 wybranych przeze mnie uczestników konkursu otrzyma nagrody:
I miejsce - bon 50 zł i darmowa wysyłka
II miejsce - bon 25 zł i darmowa wysyłka
III miejsce - darmowa wysyłka

Wysyłka tylko na terenie Polski.
Proszę podpisywać swoje zgłoszenia adresem e-mail, abym miała możliwość się z Wami skontaktować w razie wygranej.



środa, 13 maja 2015

Jarmużowe pesto

Coraz częściej sięgam po jarmuż, już nie tylko do koktajli! Zaczynam przekonywać się do potraw z jego wykorzystaniem i jestem na dobrej drodze, żeby ta zielona roślina znalazła stałe miejsce w naszej kuchni. Dziś zapraszam Was na pesto, które przygotowałam w Thermomixie. Część wymieszałam z makaronem, a część zjedliśmy rozsmarowane na chlebie z dodatkiem oliwek i kiełków. 

Składniki
(inspiracja Jadłonomia)

2 szklanki pociętych liści jarmużu (około 4 sporych garści)
1/2 szklanki nerkowców
1/3 szklanki oleju lub oliwy
sok z połowy cytryny
sól i pieprz

Jarmuż umyć i osuszyć. Nerkowce podprażyć na suchej patelni. Jeśli używamy Thermomixa lub innego silnego urządzenia miksującego to wystarczy, że wszystkie składniki dokładnie zmiksujemy. Podajemy z ugotowanym makaronem lub jako dodatek do kanapek.


środa, 6 maja 2015

Jarmużowe smoothie

Maj dla wielu osób kochających jedzenie to miesiąc wielu smakołyków - szparagi, świeża pokrzywa, pierwsze truskawki. Dla osób będących wiecznie na diecie maj to miesiąc kiedy nie ma już odwrotu - trzeba wymienić opony zimowe na letnie, bo słońce coraz mocniej przygrzewa i ściągamy z siebie sweterki i puchowe kurtki... ;)

Dla wszystkich smacznym i zdrowym pomysłem na śniadanie będzie smoothie z jarmużu

Składniki na 1 dużą porcję

3 garści świeżych liści jarmużu
5 plastrów ananasa
pół cytryny
pół banana
woda mineralna do rozrzedzenia

ew. zmielone ziarna dyni, słonecznika lub siemienia

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy do uzyskania kremowej konsystencji. Używam do tej czynności urządzenia Thermomix. Przelewamy do wysokich szklanek i rozkoszujemy się bogactwem smaku i witamin!

niedziela, 5 kwietnia 2015

Cukiernia Lidla - w pogoni za naklejkami....


Piękne zdjęcia, dobrej jakości papier, przystępne przepisy z określonym poziomem trudności - to wszystko znajdziecie w pozycji książkowej  "Cukiernia Lidla". Spodobała mi się od razu, kilka przepisów wpadło do głowy i już myślę, kiedy będę piec, mimo, że nie czuję się pewnie w "słodkościach", zdecydowanie wolę dania obiadowe lub posiłki śniadaniowe, ale opisy Pawła Małeckiego są na tyle precyzyjne, iż śmiem twierdzić, że nawet mi  uda się upiec te cuda. 

Cieszę się, że mam tę książkę. 

Szkoda tylko, że jej zdobycie graniczyło z cudem, a atmosfera jaka się przy tym wytworzyła w okolicznych sklepach była niezbyt przyjazna...Brak książek jestem w stanie zrozumieć i się z nim pogodzić, wszak na każdym plakacie zaznaczone, że promocja trwa do wyczerpania zapasów. Milion książek rozszedł się jak świeże bułeczki. OK, nie zdążyłam, trudno, mój pech. Ale, gdy brakuje naklejek i nikt tak naprawdę nie wie co z tym fantem zrobić jest sytuacją mocno irytującą. Wędrówki od sklepu do sklepu są fajne dla emerytowanych kobietek, które mają dużo wolnego czasu, tylko czy im zależy na książce z przepisami, skoro same mają swoje od lat sprawdzone przepisy na sernik i szarlotkę i w sumie nie pieką nic innego? Tu dla Lidla duży minus, za brak zorganizowania tego jakoś "po ludzku", w końcu po to są osoby z plakietką "kierownik", które mogłyby chyba zrobić na paragonie adnotację, która byłaby równoznaczna z ilością niewydanych naklejek. Przybić swoją pieczątkę i po sprawie. Co ma zrobić człowiek z całym koszem zakupów, który dowiaduje się przy wydawaniu paragonu przez kasjera, że nie dostanie naklejek, na które liczył. A w sumie to nawet w związku z całą akcją "książkową" robi tam zakupy przedświąteczne....Moim zdaniem mało to profesjonalne i wymaga dopracowania przy kolejnej takiej promocji. 

W każdym bądź razie nam się udało, aczkolwiek, żeby odebrać książkę, musieliśmy odwiedzić 3 sklepy, a do jednego wracać 2 razy, a decyzje kierowników były dalece niespójne, co dodatkowo podkręciło irytację.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...