Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2014

Pasta jajeczna z awokao

Dodatki do kanapek to jeden z problemów osób, które rezygnują z jedzenia mięsa. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym jest problem, bo ani świeżego pomidorka, ani sałaty czy rzodkiewki. Ileż można jeść kanapek z serem czy z dżemem? Chciałoby się czegoś innego. Jeśli też macie takie odczucie (nie tylko wegusie...) to po pierwsze zapraszam do zakładki w której zebrałam najciekawsze przepisy na pasty kanapkowe - TUTAJ KLIKAMY, a po drugie polecam wypróbować bardzo prostą w przygotowaniu pastę jajeczną z awokado. 

Składniki

2 jajka ugotowane na miękko
awokado
2 łyżki startego sera np. cheddar 
2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
pieprz do smaku

Miksujemy wszystkie składniki i smarujemy kanapki :)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Pasta soczewicowa do chleba

Gdy nie mamy już pomysłu z czym zjeść kanapkę w pracy, a sezon na świeże warzywa dopiero za kilka miesięcy można zawsze poratować się banalnym przepisem na pastę soczewicową, szybka w wykonaniu, aromatyczna i smaczna, zapewniająca nam wiele wartości odżywczych takich jak kwas foliowy, białko, wapń, fosfor czy żelazo. Soczewica posiada niski indeks glikemiczny co sprawia, że może być spożywana przez osoby chorujące na cukrzycę. 

Składniki

duża cebula
seler korzeń
3 łyżki oleju
przyprawy (sól morska, świeżo zmielony pieprz, majeranek)

Soczewicę ugotować wg przepisu na opakowaniu, powinna całkowicie wchłonąć wodę, jeśli tak się nie stanie to należy przecedzić ją przez sitko. Cebulę szatkujemy i wraz startym na tarce selerem przysmażamy na złoto. Dodajemy do soczewicy i całość doprawiamy - miksujemy na gładką masę - użyłam Thermomixa.

Podajemy z pieczywem lub jako farsz do naleśników. 

niedziela, 10 listopada 2013

Pasta z grochu na czosnkowych grzankach

Śmiem twierdzić, że ogarnęło Was lenistwo :)
A skąd moje przypuszczenia? 
Z powodu tylko 3 zgłoszeń do konkursu, w którym mogliście wygrać specjalny kod promocyjny, który umożliwia dostęp do profesjonalnych treningów domowych - taka specjalna podstrona powstała na portalu Vitalia, jak wiecie jest to portal poświęcony odchudzaniu, ale spadek wagi to nie tylko ograniczenie spożywanego pożywienia, ale także ćwiczenia fizyczne. Teraz, gdy dzień krótki, często deszczowy nie zawsze chce nam się biegać, jeździć rowerem czy maszerować, dlatego na portalu Vitalia znajdziecie zestawy ćwiczeń, które można wykonać w domu, tzw. dywanówki. Kupony promocyjne otrzymują 3 kobietki, które zgłosiły się do konkursu, prowadzonego na facebooku - są to: Kasia Matuszewska, Magda Wasko oraz Justyna Wrażeń - gratuluję i cieszę się, że chcecie spróbować powalczyć o ładniejszą figurę :) Kody należy wykorzystać do 30 czerwca 2014 roku.

Tymczasem zapraszam na kanapkową pastę z grochu. Groch jak wiemy jest cennym źródłem białka, stosuje się go jako produkt wzmacniający organizm. Spożywanie grochu gwarantuje zaspokojenie zapotrzebowania na witaminy z grupy B, jednak aby ich nie zniszczyć należy groch gotować w czystej wodzie, ewentualnie osolonej, ale absolutnie nie w wodzie z sodą, którą niektórzy dodają do grochu, aby przyspieszyć jego ugotowanie. Groch nie powoduje nagłego wzrostu glukozy we krwi, ponieważ ma bardzo niski indeks glikemiczny. Zalecany jest także dla kobiet w ciąży, gdyż jest źródłem dobrze przyswajalnego kwasu foliowego. 

Pasta z grochu

szklanka ugotowanego i osolonego grochu (u mnie połówki ze sklepu BadaPak)
łyżeczka suszonego majeranku
łyżeczka suszonego koperku
pół łyżeczki chilli 

Wszystkie składniki zmiksować w blenderze do uzyskania gładkiej pasty.

Czosnkowe grzanki można przygotować w dosłownie 5 minut, wystarczy przekroić ulubioną bułkę na pół, posmarować ją masłem lub skropić oliwą, nałożyć na połówki pokrojony lub przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, lekko posolić. Wsadzić do piekarnika ustawionego na 200 stopni i termoobieg, ponieważ gorące powietrze wirujące po piekarniku szybciej wysuszy pieczywo, aby było chrupiące jak na grzanki przystało. Na ciepłe grzanki nakładamy pastę, kawałek papryki i kiełki cebuli. 
Śniadania do pracy/szkoły

piątek, 9 sierpnia 2013

Musztardowa pasta z awokado

Szybka pasta na śniadanie, zmiksowana w Thermomixie, przełożona na ciężki, zakwasowy chleb kupiony od "pani ze wsi". Do tego plasterek pomidora, zmielony pieprz i odrobina siemienia lnianego w kolorze złocistym. Zdrowe tłuszcze, białko i witaminy, do tego zbożowy błonnik. Śniadanie idealne.
A do tego A do tego bio-musztarda z Primaviki wzbogacająca smak, tym bardziej, że musztarda, poza walorami smakowymi, dzięki zawartym w gorczycy związkom chemicznym, pobudza wydzielanie soków żołądkowych i wspomaga trawienie, zwłaszcza tłuszczów.

Musztarda wywodzi się ze starożytnego Rzymu. Powstała na początku naszej ery i od razu uznano ją za przyprawę o właściwościach leczniczych. Zawdzięcza to głównie ziarnom gorczycy, która jest świetnym lekarstwem na zaparcia, niestrawności, nieżyt żołądka i jelit oraz inne zaburzenia trawienia. Działa oczyszczająco, przeciwbakteryjnie i obniża ciśnienie krwi. *

Składniki

pół awokado
2 jajka ugotowane na twardo
2 łyżeczki musztardy Bio Primavika
łyżka złocistego siemienia lnianego

Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę.
Kilka słów o awokado - więcej znajdziecie tutaj.

Dla niektórych może być zaskoczeniem, że jest to owoc, a nie warzywo. W niektórych rejonach świata awokado nazywane jest gruszką aligatora ze względu na swój kształt oraz ciemnozieloną, chropowatą skórkę.

Chociaż awokado zawiera dużo kalorii, są to kalorie pełne wartości odżywczych.

Tłuszcze awokado są zdrowe dla serca – gdyż są to tłuszcze jednonienasycone oraz omega-3. Poza tym, że awokado faktycznie jest zdrowe, istnieje wiele sposobów, aby się nim cieszyć. Od kilku przepisów na guacamole, poprzez dodawanie awokado do sałatek, aż po używanie go jako zamiennik wędlin na kanapkach.

Byłoby idealnie kupować zawsze organiczne, ale nie musimy tego robić w przypadku awokado.
Jak do tej pory nie ma awokado genetycznie modyfikowanych, a Environmental Working Group na swojej liście „czystej 15” (warzyw i owoców) zamieściła nie-organiczne awokado jako owoce, w których prawie nie wykrywa się pozostałości pestycydów.

środa, 24 lipca 2013

Pasta fasolowa na słodko

Jak widzicie po wpisach blogowych uwielbiam placuszki i wszystkie zdrowe pasty do kanapek, najlepiej w tonacji czekoladowo-orzechowej. Z fasoli pastę robiłam tylko pikantną, dodając do ugotowanych ziaren ząbek czosnku, kilka oliwek czy paprykę. Jednak skoro uwielbiam ciasto z fasoli to czemu nie spróbować zrobić z tej rośliny czeko-pasty na słodko? 
Tak oto powstała pyszna pasta fasolowa na słodko:

szklanka ugotowanej, białej fasoli (np. Kupiec, małe ziarna, które łatwiej się zmiksują)
pół awokado
2 łyżki karobu lub kakao
dojrzały banan
2 łyżki płatków migdałów
2 łyżki syropu z agawy (Evergreen) lub płynnego miodu

Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę. Nakładać na ulubione pieczywo lub wyjadać prosto ze słoiczka, w którym taka pasta może być przechowywana przez 2-3 dni (oczywiście w lodówce).


Dietetyczne słodkościFasola w letniej odsłonie

czwartek, 27 czerwca 2013

Pasta orzechowo-kokosowa

Lubię pasty na kanapkach, zdecydowanie w przewadze są te o słodkim smaku, ale i kilka wytrawnych zagościło na naszym stole. Dzisiejsze połączenie to mix orzechów, awokado, mleka kokosowego (twardej, białej części) i banana. Można pokusić się o dodanie łyżeczki karobu lub kakao, wtedy uzyskamy pastę z wyglądu przypominającą krem czekoladowy. 

Składniki na 2 porcje śniadaniowe

100 gramów mieszanki orzechów 
pół dojrzałego awokado
pół puszki mleka kokosowego (białej, twardej części) - najlepiej schłodzonego (kupuję w Lidl'u)
duży banan
łyżka syropu z agawy (dostępny w sklepie Evergreen)

Orzechy zmielić na masło - w Thermomixie jest to kwestia miksowania na wysokich obrotach przez niecałą minutę. Dodać pozostałe składniki, zmiksować całość przez ok. 30 sekund na pozycji 5-6. 
Powstały krem nakładać na ulubione pieczywo, ozdobić np. truskawkami.

To moje pierwsze spotkanie z syropem z agawy, zobaczcie co wartościowego ma nam do zaoferowania:

"Syrop z agawy jest środkiem słodzącym produkowanym w Meksyku, głównie z kaktusa z rodzaju Agave tequilana oraz Agave salmiana. Charakteryzuje się smakiem porównywalnym do rozrzedzonego miodu. Jest około trzykrotnie słodszy od cukru, jednocześnie posiadając od czterech do pięciu razy niższy indeks glikemiczny od miodu.Wyciąg z kaktusa agawy ceniony jest ze względu na słodki, mleczny i bardzo delikatny smak. Doceniają go nie tylko najwyższej klasy kucharze i cukiernicy, ale również lekarze i dietetycy. Pasjonaci gotowania doceniają natomiast jego neutralny smak, pożądany wtedy, gdy chcemy nadać potrawie słodyczy, nie modyfikując jego pierwotnego smaku.

Zawarta w syropie z agawy fruktoza to cukier prosty, który jest przyswajany przez organizm dużo wolniej niż powszechnie stosowana sacharoza lub glukoza. Agawa zawiera także spore ilości inuliny – naturalnego probiotyku, który powoduje wzrost korzystnej flory przewodu pokarmowego, obniża poziom cholesterolu oraz lipidów w surowicy krwi oraz usprawnia pracę przewodu pokarmowego – zapobiega zaparciom i redukuje toksyczne metabolity. Kolejną zaletą nektaru z agawy jest jego niski indeks glikemiczny – jest on około cztery razy niższy niż w przypadku miodu. Sprawia to, że syrop z agawy stanowi doskonałą alternatywę dla osób stosujących dietę nioskowęglowodanową, dietę Montignaca lub ograniczających cukier ze względów zdrowotnych. Oprócz sprzyjających zdrowej diecie naturalnych cukrów, syrop z agawy jest również źródłem błonnika, który w naturalny sposób przyspiesza przemianę materii. Produkt może być spożywany również przez wegan, którzy rezygnują z miodu."*

piątek, 26 kwietnia 2013

Zielona pasta z awokado i ogórka

Znalazłam ją ostatnio na facebookowej stronie portalu Puszka.pl - połączenie ciekawe, awokado grzało miejsce w misce z owocami już jakiś czas więc miało odpowiednią, miękką konsystencję, powykrzywiane ogórki (tańsze od prostych o jakieś 70%) i świeża rzodkiewka czekały na wykorzystanie więc na śniadanie zaserwowałam zieloną pastę. Po raz pierwszy jadłam ją  nie do chleba ani bułek a do razowej macy firmy Kupiec, bo najgorsze co może być w jedzeniu to monotonia, więc warto sobie urozmaicać posiłki,  a smak macy uwielbiam, nie lubię tylko gdy się kruszy, a to jest chyba jedna z jej cech charakterystycznych :)


Składniki na 1 śniadanko

pół dojrzałego awokado
ogórek świeży
5 rzodkiewek
sól i pieprz

Awokado wydrążyć ze skórki, pokroić w kostkę. Ogórka i rzodkiewki zetrzeć na tarce z grubymi oczkami, ewentualnie zmiksować blenderem. Doprawić do smaku. 

Zjadać szybko, bo ogórek puszcza dużo soku, także najlepiej zjeść na jednym posiedzeniu :)

środa, 22 sierpnia 2012

Pasta sezamowo-daktylowa z owsianymi naleśnikami



Wyzwanie miesiąc bez słodyczy trwa. Do 21 września wyrzekam się lodów, herbatników, biszkoptów, słodzonego musli (płatków śniadaniowych) oraz wypieków domowych z cukrem (nawet trzcinowym nierafinowanym). Innych słodyczy nie jadam, żadne Marsy, Snikersy czy Bounty są mi niestraszne, bo nie jem ich od stycznia 2011 roku i zacząć jeść nie zamierzam. 

Chcę Wam pokazać jak można zastąpić cukier, połechtać kubki smakowe słodkim smakiem i poprawić sobie humor świadomością, że zjedliśmy coś słodkiego. Przy okazji odsyłam na bloga Just Try Eat, gdzie znajdziecie profesjonalne porady w unikaniu cukru rafinowanego.

Najpierw przygotujmy ciasto na naleśniki (ponieważ powinno odstać w lodówce 30 minut)
/inspiracja z Co na obiad?/

200 g mąki owsianej (moja się skończyła, więc zmieliłam 200 g płatków owsianych w Thermomixie - ok. 30 sekund)
2 jajka
szklanka wody (najlepiej gazowanej)
szklanka mleka (1,5%)
szczypta soli
2 łyżki oliwy 
Coś słodkiego bez cukru i aspartamu
Wszystkie składniki miksujemy około minuty, do dobrego połączenia i odstawiamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie smażymy na dobrze rozgrzanej, suchej patelni, każdorazowo mieszając ciasto przed wylaniem na patelnię, ponieważ mąka opada na dno. Wyszło mi 10 naleśników.

Gdy ciasto naleśnikowe czeka w lodówce zabieramy się za pastę sezamowo-daktylową/inspiracja z Puszki.pl/

Dlaczego takie połączenie?

Sezam, bo zawartość białka w ziarnach sezamu zbliżona jest do jego zawartości w jajkach kurzych. Poza tym, sezam posiada wiele cennych witamin, w tym A, E, witamin z grupy B oraz składników mineralnych, np. cynku, fosforu, magnezu, potasu, wapnia i żelaza. Sezam, ze względu na zawartość sesamolu i sesamolinę, zalicza się też do naturalnych przeciwutleniaczy, które zwalczając wolne rodniki zapobiegają procesom starzenia się skóry, a także wielu chorobom, w tym również chorobom nowotworowym.*

Daktyle (suszone), bo zawierają naturalne salicylany, związki o działaniu podobnym do aspiryny. Dlatego też zapobiegają zakrzepom i zawałom serca, a także uśmierzają ból i łagodzą stany zapalne. Jest w nich sporo magnezu , warto więc po nie sięgać, gdy jesteśmy narażeni na stres. Już 10-15 daktyli dostarcza dziennej porcji żelaza, dlatego powinny je jadać kobiety, które mają obfite miesiączki. Znajdujący się w daktylach bor łagodzi też objawy menopauzy.**

PRZEPIS NA PASTĘ SEZAMOWO-DAKTYLOWĄ

szklanka ziaren sezamu (u mnie z BioFuturo)
ok.10-12 daktyli
+ woda/dobra oliwa lub olej 

Sezam prażymy na suchej patelni, uważając żeby się nie przypalił, bo może być wtedy gorzki. 
Daktyle kroimy na małe kawałki i blenderujemy razem z sezamem do konsystencji pasty (dodając po troszeczkę wodę lub olej). Ja miksowałam w Thermomixie ok. minutę, dodałam 5 łyżek wody.

Przepis na pastę zgłaszam do akcji Co do słoika? 
Pastę można przechowywać około miesiąca w lodówce w szczelnie zakręconym słoiku.


Co do słoika?!



*http://aktywni.pl/aktualnosci/wlasciwosci-sezamu/
**http://mamzdrowie.pl/jedz-suszone-owoce/

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...