
Smażę je na maśle klarowanym, z tym, że moja patelnia potrzebuje tylko jednej porcji tłuszczu na całe smażenie, także racuchy są puszyste i lekkie, nie nasiąknięte tłuszczem jak co poniektórym kojarzą się z dzieciństwa...
Skład racuchów jest prosty, co dodatkowo daje im kolejną gwiazdkę, wszak im krótszy i mniej skomplikowany skład na opakowaniu tym lepiej. Zobaczcie sami:
mąka pszenna, otręby owsiane 41,3%, rodzynki, cukier wanilinowy (cukier, aromat), substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu, sól morska.
Nie ma się do czego przyczepić, a jak dodamy sobie do nich jeszcze swoich bakalii to już w ogóle samo zdrowie.
Trzeba Was jeszcze zachęcać? Przy najbliższej wizycie w sklepie włóżcie do koszyka opakowanie racuszków, no dobra weźcie od razu 2 :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz