czwartek, 8 listopada 2012

Dzienne menu, fotomenu (08.11)

Dzisiejszy dzień spędziłam głównie w pracy, miałam co prawda na 10.00 ale wcześniej jeszcze zrobiłam zakupy więc wyjechałam do szkoły przed 9.00. Śniadanie zjadłam w domu, a resztę posiłków w pracy, w której byłam do 16.00, potem czekałam na Męża w jego pracy aż do 17.30, następnie zakupy i dopiero do domu, po małym ogarnięciu się ostatni posiłek zjadłam po 20.00.


Śniadanie
3 małe kromeczki chleba z ziarnami, 3 plastry pasztetu z soczewicy (już na blogu), kilka liści sałaty, 3 ogórki kiszone

II śniadanie i obiad /zjedzone w pracy/
Bułka z ziarnami i 2 czubate łyżki sera twarogowego z orzechami (Lidl) oraz garść mieszanki orzechów i rodzynek niesiarkowanych, kefir 1,5% tłuszczu z pałeczkami błonnika (kupionego w Biedronce) i 2 kostki czekolady 90% kakao firmy Wawel (hard core – prawie się tego przełknąć nie da!) oraz jabłko -- kefiru nie wypiłam całego.


W domu po powrocie, ok. 20.20.
Świeży mus z pomarańczy, jabłka, kaki i banana - rozdzielony na 2 porcje, dla mnie i Małżowego - zrobiony w Thermomixie. 
 
                                                   W między czasie popijałam herbatę

bez cukru np. rooibos z pomarańczą i cynamonem oraz miodowo-imbirową.

5 komentarzy:

  1. Polecam Zdrowy Błonnik, który można kupić w Kauflandzie. Ten z Biedronki to sam mix mąk...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu podoba mi się szczególny ten mus - połączenie smaków warte zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sproboj z rosmanna herbaty ajuverdyjskiej . Smakuje rewelacyjnie i rozgrzewa.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, kolejna akcja przeleciala mi kolo nosa. Ja juz nie wiem, chyba sie patelnia w leb walne :) Ale menu calkiem calkiem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...