Nie miałam mąki kukurydzianej, więc postanowiłam zmielić w Thermomixie kaszę kukurydzianą (z Sante) tak na pył.
No niestety nie udało się, albo za krótko mieliłam, albo po prostu ziarenka są zbyt małe i ciężko je jeszcze rozwalić na pyłek. Obstawiałabym to pierwsze, bo część ziarenek zrobiła się "mączna" i tylko to uratowało naleśniki, które robiłam wg przepisu Pieczarki Mysi, u niej naleśniki są wprost wspaniałe.
Ach no i jeszcze jedno, im dłużej stało ciasto tym lepiej się smażyły, więc warto odstawić je na pół godziny.
1 i 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie drobna Lubella)
szklanka wody
szklanka mleka
2 jaja
2 łyżki oleju kukurydzianego (u mnie Biolevita, w saszetkach)
szczypta soli
Wszystkie składniki miksować około 2 minut na wysokich obrotach. Ciasto odstawić na około 30 minut. Smażyć naleśniki na patelni lekko posmarowanej tłuszczem przed pierwszy wyłożeniem ciasta.
Mus do przełożenia
gruszka
banan
Owoce potraktować blenderem (u mnie Thermomix), powstałym musem smarować naleśniki.
Całe danie jest dość słodkie za sprawą słodkiego, owocowego musu, ale owe placuszki można podać też na słono, ponieważ są neutralne w smaku, to dodatki decydują o końcowym efekcie dania.
Całe danie jest dość słodkie za sprawą słodkiego, owocowego musu, ale owe placuszki można podać też na słono, ponieważ są neutralne w smaku, to dodatki decydują o końcowym efekcie dania.
SMACZNEGO!



pyszne placuszki ,a mus jako dodatek idealny ;) zdrowo ! lubię to ;)
OdpowiedzUsuńudanego dnia ;*
Nawet takie grubsze są super :)
OdpowiedzUsuńWyglądają na bardzo puszyste ! A z kukurydzianą to zawsze dobrze smakują :)
OdpowiedzUsuń