Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dżem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2012

Jabłka z dżemem - palce lizać :)

Przepis z tych niezwykle prostych, ale jednocześnie smacznych. Wystarczy jabłko, trochę dżemu i piekarnik. Ja do dekoracji użyłam pszenicy z miodem firmy EkoProdukt.
Składniki na 1 porcję:
jabłko - najlepiej twarde
2 łyżki ulubionego dżemu (u mnie domowy jabłkowo-marchwiowy z goździkami)
Chrapka na jabłka!Jabłku odciąć "czapeczkę", wydrążyć gniazdo nasienne, w powstałej dziurce umieścić dżem. Przykryć jabłko odciętą częścią. Zapiekać w piekraniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez ok. 20-25 minut. Podawać udekorowane pszenicą z miodem. 

(nie wiem dlaczego wyskakuje jakiś napis na zdjęciu...no trudno...)
 

sobota, 10 listopada 2012

Tort naleśnikowy

Ostatnio na facebooku (zapraszam do polubienia), zobaczyłam torcik naleśnikowy, postanowiłam, że będzie on moim daniem śniadaniowym w najbliższy wolny dzień, bo jednak trochę trzeba się nastać nad 20 naleśnikami :)
A na dodatek wczoraj przyszła do mnie paczka z Czeskiego Marketu i jestem szczęśliwą posiadaczką gazowanego napoju czeskiego - Kofoli - bez cukru! Słodzona jest bowiem stevią :) 

Na 20 małych naleśników wystarczy:

szklanka kofoli (dostępna w sklepie Czeski Market)
szklanka mąki (u mnie orkiszowa pełnoziarnista Gdańskie Młyny)
2 jajka
łyżeczka kakao odtłuszczonego

Wszystkie składniki zmiksować mikserem do uzyskania gładkiej masy, smażyć na patelni lekko posmarowanej tłuszczem przed pierwszym smażeniem, potem już nie trzeba smarować (przynajmniej u mnie). 

Torcik przekładałam:
twarożkiem z orzechami (dostępny w Lidl'u)
dżemem jabłkowym z orzechami (dostępny u sąsiadki ;))
serkiem homogenizowanym naturalnym wymieszanym ze stevią (firma SteviGold) - też dostępny w Lidl'u
Robiłam już "ciemne - kakaowe naleśniki" - po inny przepis zapraszam tutaj. 

sobota, 8 września 2012

Nutella śliwkowa z karobem i stevią (bardzo dietetyczna)

Nutella śliwkowa. Śmiesznie brzmi, ale jest pyszna i moim zdaniem dość zdrowa, choć wiadomo, że owoce poddawane obróbce termicznej tracą dużo witamin, ale niestety 10 kg śliwek nie przejemy zanim się zepsują więc trzeba było trochę "zawekować".

Postawiłam na nutellę - idealną do gofrów, naleśników, na tosty, placki lub kanapki.


Do jej przygotowania użyłam

2 kg śliwek węgierek (bez pestek)
3 łyżki stevii w płynie (firmy SteviGold)
30 gram karobu (dostępny w sklepie Ekolandia)
20 gram kakao (typu DecoMorreno, odtłuszczone)


Śliwki umyłam, wypestkowałam i zmieliłam w Thermomixie (na dwa razy bo się nie mieściły) 10 sekund pozycja 8-9. Nastawiłam temperaturę 100 stopni, czas godzinę i pozycja obrotów nr 2. Po tym czasie dodałam stevię i nastawiłam znowu takie same parametry a 10 minut przed końcem smażenia dodałam karob i kakao.

W wersji tradycyjnej należy smażyć śliwki (wcześniej przeciśnięte przez maszynkę lub potraktowane blenderem) 2 godziny (po godzinie dodać stevię, a na 10 minut przed końcem smażenia dodać karob i kakao).

Po 2 godzinach smażenia należy nutellę przełożyć do słoiczków, zakręcić i odwrócić do góry dnem, zostawić na 15-20 minut. 

Słów kilka o KAROBIE (więcej TUTAJ - ekolandia24.pl)
"Karob jest doskonałym źródłem minerałów, takich jak: magnez, żelazo, wapń, potas, fosfor, sód oraz witamin:B1, B2, B3, E, a także innych wartości odżywczych.
Stosowanie karobu ma dobroczynny wpływ na cały nasz organizm. Poprawia trawienie i można go stosować przy zaburzeniach jelitowych (refluks). Karob jest pomocny także w profilaktyce astmy, w problemach wywołanych przez alergie i dla osób z wysokim ciśnieniem krwi (nie zawiera kofeiny). Wspomaga również odporność organizmu, wykorzystuje się go w kuracji antygrypowej i przeciwkaszlowej. Mogą go także stosować cukrzycy, gdyż zawiera tylko cukry naturalne."

 Karob możemy stosować jako dodatek do deserów, kremów oraz do wypieków (karob nadaje im ciemną barwę). Kiedy używamy go zamiast kakao zmniejszamy proporcję podaną w przepisie o polowe.

Karob w kuchniDo zdjęcia jest "ciężkie" czarne i gęste, no w sumie nie mam pomysłu na zdjęcie, dlatego pokażę Wam jak wygląda nutella na plackach z serka wiejskiego. 

sobota, 11 sierpnia 2012

Dżem z jabłek i bananów bez cukru (jak Gerber)

W sklepie na wsi przeceniono banany, po złotówce za kilogram, bo skórki już bardzo brązowe i plamiaste. Ojć, no i co z tego?! Takie banany są najsłodsze i w opinii mojego Męża "takie prawdziwie bananowe", kupiliśmy więc zapas i zamknęliśmy je w słoiczki razem z jabłkami z ogrodowej jabłonki.

Przepis znalazła sąsiadka na TEJ STRONIE.
Ja jej pomogłam robić, a ona na swojej kuchni węglowej pitrasiła dżemik z godzinkę co najmniej, ma on smak znany ze słoiczków Gerbera i teraz mogę uwierzyć, że nie dodają do niego cukru, wystarczy mieć bananowe banany. 

Potrzebujemy

kilogram jabłek
kilogram bananów
sok z jednej cytryny

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, skropić sokiem z cytryny. Zalać odrobiną wody i gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Gdy się rozgotują można przecisnąć przez sitko, wtedy uzyskamy efekt musu.  Dodać pokrojone na plasterki banany. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Gdy to nastąpi, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. U nas wystarczyło odwrócenie zakręconych słoików do góry dnem, wszystkie zakrętki złapały. 


Uważam, że taki mały słoiczek będzie idealny dla naszych pociech, tak od 9 miesiąca, bez cukru, bez konserwantów. IDEALNY!


Co do słoika?! Z dziećmi i dla dzieci
Organizator: WeganNerd


środa, 25 lipca 2012

Dżem z jabłek słodzony stevią

Na naszym ogrodzie jest póki co tylko jedno drzewko owocowe, stara jabłoń mająca kruche, czerwone jabłuszka (może to jakaś odmiana papierówki?). Drzewko jeszcze nie jest przycięte i póki co dostęp do jabłek jest ograniczony, więc czekamy aż spadną. Co jakiś czas robimy "zbiory" spod drzewa i na bieżąco zjadamy, ale wczoraj postanowiliśmy zamknąć trochę lata do słoików.

Z pomocą sąsiadki powstało  słoiczków dżemu jabłkowego osłodzonego stevią (rośliną, kilkakrotnie słodszą niż cukier, do kupienia u osób zajmujących się zielarstwem).

Przy pracy pomocny był mi Thermomix, który to w minutę zmiksował prawie dwa kilogramy jabłek i posiekał stevię. Powstałą masę zaniosłam do sąsiadki, która usmażyła je wg starej receptury na kuchni węglowej. Dzięki użyciu Thermomixa nie musiałam obierać jabłek, wykroiłam tylko gniazda nasienne, ale tu także miałam pomoc - tym razem gilotyny do jabłek z Ikei. 

Jeśli nie macie Thermomixa i takiej fajnej sąsiadki też możecie zrobić dżem, więcej pracy ale wszystko się da zrobić!

Podaję przepis:

jabłka 
świeża stevia

Jabłka umyć, wykroić gniazda nasienne i zmiksować lub utrzeć na tarce, niektóre można pokroić w kosteczkę wtedy dżem będzie miał "duże kawałki owoców".  Stevię poszatkować wymieszać z jabłkami (my użyliśmy na 2 kg jabłek 2 gałązki około 15 cm długości). Przełożyć do dużego garnka i "smażyć" często mieszając. Ten proces musi trwać co najmniej godzinkę. Przełożyć do słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem i przykryć ściereczkami, najlepiej zostawić w takiej pozycji na ok. pół godziny.

Posiadacze TH mogą od razu po zmieleniu jabłek i stevii nastawić czas na godzinę, temperaturę na pozycję 100 stopni i mieszanie pozycja 1-2, po tym czasie przelać do słoików. 

Przepis ląduje w DOMOWEJ SPIŻARNI:



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...