Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 maja 2015

Jarmużowe smoothie

Maj dla wielu osób kochających jedzenie to miesiąc wielu smakołyków - szparagi, świeża pokrzywa, pierwsze truskawki. Dla osób będących wiecznie na diecie maj to miesiąc kiedy nie ma już odwrotu - trzeba wymienić opony zimowe na letnie, bo słońce coraz mocniej przygrzewa i ściągamy z siebie sweterki i puchowe kurtki... ;)

Dla wszystkich smacznym i zdrowym pomysłem na śniadanie będzie smoothie z jarmużu

Składniki na 1 dużą porcję

3 garści świeżych liści jarmużu
5 plastrów ananasa
pół cytryny
pół banana
woda mineralna do rozrzedzenia

ew. zmielone ziarna dyni, słonecznika lub siemienia

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy do uzyskania kremowej konsystencji. Używam do tej czynności urządzenia Thermomix. Przelewamy do wysokich szklanek i rozkoszujemy się bogactwem smaku i witamin!

piątek, 21 listopada 2014

Napój dyniowy

Z namiętnością piekę dynię, co kilka dni nowa porcja. Z takim upieczonym miąższem można wyczyniać cuda, a najprościej wrzucić go o porannego koktajlu z kaszą jaglaną, pożywne II śniadanie. 

Składniki na 2 duże szklanki

szklanka miąższu dyni (wcześniej upieczony i ostudzony)
2 bardzo duże łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
1 i 1/2 szklanki mleka np. ryżowe lub owsiane
duży, dojrzały banan
ew. przyprawy typu cynamon lub wanilia

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy ze sobą, przelewamy do wysokich szklanek i...delektujemy się wspaniałym smakiem, zapachem i konsystencją najlepszego "szejka" :)

Kaszę jaglaną, podobnie zresztą jak dynię, mam praktycznie non stop w lodówce, gotuję cały garnek a potem wykorzystuję do różnych potraw, wtedy o wiele szybciej robi się np. właśnie takiego szejka. Ot wyciągamy składniki z lodówki, hop do Thermomixa i gotowe.

sobota, 16 listopada 2013

Mleko makowe

Jest to najlepsza wersja domowego mleka jaką do tej pory robiłam - aromat maku, jego słodkawo-orzechowy smak z lekko miodową nutą sprawia, że codziennie mamy święta. Kombinowałam już z wieloma wariantami, aż wreszcie zdecydowałam, że podzielę się z Wami przepisem - wszak niebawem grudzień, a jak wiemy w grudniu króluje MAK - a to kutia, a to makówki, a to rolady makowe...Dlaczego więc nie zrobić mleka makowego? Może być ono dodatkiem do ciast, można przygotować na nim owsiankę, czy zalać musli. Ja lubię wypić szklankę ciepłego mleka makowego przed wyjściem rano do pracy, ponieważ świetnie rozgrzewa. 

Wersja podstawowa mleka z maku została zaczerpnięta z bloga From movie to the kitchen. Ja przygotowuję mleko makowe w Thermomixie, wersję tradycyjną znajdziecie u źródła.

szklanka maku (u mnie najczęściej mak biały, który można kupić w sklepie BadaPak)
pół szklanki ciepłej wody
750 ml mleka (może być roślinne, np. owsiane)
2 łyżki miodu (ew. syropu z agawy dla wegan)

Mak wsypujemy do naczynia miksującego, zalewamy wodą i podgrzewamy do 60 stopni przez 10 minut na niewielkich obrotach. Mak w tym czasie namoknie i łatwiej będzie go zmiksować, aby wydobyć z niego to co najlepsze. Po tym czasie dodajemy mleko i znowu podgrzewamy do temp.60 stopni, zajmie to ok. 5 minut. Następnie dodajemy miód i miksujemy około 30 - 60 sekund mleko na najwyższych obrotach. Przelewamy do dzbanka. 
Osobiście nie odcedzam maku od mleka, ponieważ lubię dodać sobie łyżkę "pulpy" makowej do owsianki, a i w piciu też nic mi nie przeszkadzają te małe drobinki (oczywiście można bawić się w przecedzanie). 

Kto nie ma Thermomixa to będzie musiał trochę pomęczyć blender lub moździerz aby rozdrobnić mak, ponieważ to właśnie we wnętrzu tych drobinek kryje się najwięcej wartości odżywczych - głównie wapnia, żelaza i witaminy B3, aby łatwiej je przyswoić mak należy zmielić. 

Za każdym razem możemy wyczarować inny smak mleka makowego dodając np.:
- kilka goździków 
- laskę wanilii
- laskę cynamonu 
- kardamon

Mleko z maku można przechowywać w lodówce 2-3 dni, a pulpę makową można wykorzystać do ciasta makowego.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Mleko sojowe o smaku kokosa - domowy sposób na mleko roślinne

Soja budzi wiele kontrowersji, przeciwnicy wegetarianizmu zarzucają jej wiele chorób w tym także bezpłodność mężczyzn. Słyszymy o modyfikacji soi - jako jednej z pierwszych roślin poddawanych mutacjom. Dlatego nie będę tu stawiała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: czy soja jest zdrowa? Znowu posłużę się odpowiedzią, że należy jeść wszystko co chcemy, ale z UMIAREM, a nasze codzienne menu powinno być urozmaicone i "bogate" - niekoniecznie kosztowne, ale na pewno nie nudne, bo jak wiemy nuda potrafi zabić wszystko. 



Z badań wynika, że soja nie jest wskazana dla osób mających problemy z tarczycą, jelitami czy żołądkiem. Codzienne spożywanie soi w postaci niesfermetnowanej wg niektórych badaczy faktycznie może obniżyć siłę plemników, a co za tym idzie obniżyć płodność. Z drugiej strony lekarze polecają produkty sojowe (najlepiej robione w domu, z soi niemodyfikowanej genetycznie) kobietom w okresie menopauzy, ponieważ łagodzi jej objawy. 
Mleko sojowe ma niski indeks glikemiczny dlatego polecane jest jako element zróżnicowanej diety u osób odchudzających się oraz chorujących na cukrzycę. 
Mleko sojowe inaczej smakuje niż krowie, ma mniej wapnia i witaminy D, za to dużo białka i witamin z grupy B.   



Przedstawię Wam teraz sposób na przygotowanie domowego mleka sojowego, które można wykorzystać do przyrządzenia budyniu czy owsianki, zrobić z nim kawę mrożoną na te upały lub koktajl owocowy. 
Bez dodatków nie jest jakoś zachwycającym produktem, smak ma dość specyficzny, jednak z dodatkami owocowymi sprawdza się całkiem znośnie, ja będę je robiła na pewno jeszcze nie raz, ze względu na pozostałości soi, zwane okarą, z których zrobiłam przepyszne ciasteczka:) 

Składniki na prawie 2 litry mleka sojowego

szklanka suchego ziarna soi  (użyłam niemodyfikowanej z BadaPak) + 4 szklanki zimnej wody
szklanka wiórek kokosowych bez siarki 

woda (1,5 -2 l)
1/4 łyżeczki soli
+ syrop z agawy do osłodzenia (Evergreen), ewentualnie cukier lub stevia 


Soja jest jednym z bardziej ciężkostrawnych strączków, dlatego warto zastosować się do podanych przeze mnie rad, aby uniknąć wzdęć. Ziarno najlepiej moczyć w bardzo zimnej wodzie (miskę z soją wstawić do lodówki) i wymieniać jej wodę co 3-4 godziny. Moczenie musi trwać minimum 12 godzin, ale można też pokusić się o wydłużenie czasu nawet do 24 godzin. Soję przelewamy przez sito i miksujemy na "papkę" razem z wiórkami kokosowymi -
Wegetariańskie Śniadaniadopiero teraz będziemy ją gotować! Zmieloną soję i wiórki przekładamy do gotującej się wody (1,5 litra) z odrobiną soli. Mieszamy aż woda ponownie się zagotuje, uważamy na powstałą pianę, gdy się pojawi należy dolać pół szklanki zimnej wody i znowu mieszać, aż znowu się zagotuje i znowu powstanie dużo piany. Dolewać zimnej wody 3 razy. Cały proces gotowania trwa ok.20-30 minut. Pozostawiamy na jakiś czas do ostudzenia, aby nie poparzyć się przy przecedzaniu naszego mleka. Najlepiej użyć do tej czynności gęstego sita i gazy. Przelewać mleko partiami, wykręcać gazę i do osobnej miski zbierać pozostałości soi i wiórek - czyli tzw. okarę, która może zostać wykorzystana np. do ciasteczek owsianych. Odcedzone mleko dosłodzić wg gustu i przelać do szklanych butelek. 
Jeśli wyjdzie nam dość gęste można sobie spokojnie rozcieńczych przegotowaną wodą. 
Przechowywać max. 3 dni w lodówce. 

Do mielenia namoczonych ziaren użyłam Thermomixa.

sobota, 3 sierpnia 2013

Kawa podwójnie mrożona, także dla dzieci

Lato 2013 można chyba uznać za jedno z bardziej upalnych ostatniej dekady, 30 stopni utrzymujące się kilka dni z rzędu. Ochłodzenie w takie dni musi być podwójne, nie ma rady :) Pamiętajcie też o swoich pociechach, dla nich wersja z kawą zbożową będzie idealna! 

Składniki na 2 duże szklanki

200 ml mocnej kawy (u mnie orzechowa, 4 łyżeczki zalane wrzątkiem)
200 ml bardzo zimnego mleka 
po gałce ulubionych lodów
2 kostki czekolady

Kawę zaparzamy, gdy się ostudzi wsadzamy do lodówki, najlepiej na całą noc. Przed podaniem zalewamy ją mlekiem, przelewamy do wysokich szklanek, dodajemy lody i kruszymy czekoladę. 

Moja rada - najlepiej zrobić sobie więcej kawowej bazy i trzymać ją w lodówce nawet 2 dni, w każdym momencie wystarczy tylko połączyć z mlekiem i dodatkami. 

Wersja dla dzieci jest bardzo podobna, wystarczy kawową bazę przerobić na zbożową, no i pewnie dać 2 gałki lodów ;) 

poniedziałek, 15 lipca 2013

Koktajl z buraka i sezonowych owoców

Lubicie buraki? Osobiście nie jest to jakieś moje ulubione warzywo, zjem, ale bez zachwytu. Oczywiście najczęściej spożywamy buraki w barszczu czerwonym, jednak szukając informacji o wyciskarkach do soku, natknęłam się na przepisy zawierające buraki jako jeden ze składników koktajli i musów owocowych. Postanowiłam spróbować. Ostatnie tegoroczne truskawki i soczyste gruszki wylądowały w koszyczku zakupowym. No i oczywiście burak również. 

Koktajl - mus zrobiłam w Thermomixie, jest on raczej bardziej do wyjadania łyżeczką niż picia przez słomkę, dlatego kilka moich wakacyjnych śniadań wyglądało właśnie w ten sposób, mus z buraka i musli - w tym przypadku musli Tak Jak Chcesz - Ultramaraton. 

Składniki na porcję śniadaniową

burak
2 szklanki truskawek/jagód/malin/borówek
soczysta gruszka/jabłko
pół szklanki wody mineralnej


Buraka obieramy, truskawki pozbawiamy szypułek, a gruszkę po umyciu wydrążamy z gniazda nasiennego. Wszystkie składniki oprócz wody miksujemy dokładnie w Thermomixie lub blenderze. Ta czynność zajmuje około minuty, ponieważ buraka należy mocno zmiksować. Dodajemy wodę do rozcieńczenia i miksujemy przez chwilkę jeszcze raz. Przelewamy do wysokiej szklanki, obsypujemy ulubionym musli. Zjadamy łyżeczką. 

Spośród wszystkich witamin w buraku ćwikłowym znajdziemy ponadprzeciętne ilości witaminy znanej jako kwas foliowy (czasem nazywanej witaminą B9).

piątek, 12 lipca 2013

Kawa mrożona z truskawkami

Nie pijam kawy, nigdy nie rozpoczynałam dnia od "papierosa i kawy" jak w piosence Kasi Nosowskiej - ale od kilku dni to się zmieniło, zamiast papierosa mam "słomkę" a zamiast czarnej kawy mam moją kawę mrożoną z truskawkami ;)
Nie wiem co mnie tknęło i namówiło do włożenia do koszyka  kawy rozpuszczalnej z nutą orzechową Douwe Egberts, której różne limitowane smaki są obecnie dostępne w Biedronce. Jednak  nie żałuję, dokupiłam sobie do niej napój sojowy waniliowy i truskawki. Smakuje obłędnie, zapach orzechów jest wyraźnie wyczuwalny, słodycz napoju pozwala mi wypić cały duży kubek (bo smak kawy ogólnie jest mi obcy i niezbyt za nim przepadam) a truskawki dodają tej szczypty lata, która pozwala cieszyć się życiem. 

Składniki na 2 duże, wysokie szklanki

3 łyżeczki ulubionej kawy rozpuszczalnej (w wersji dla dzieci przyda się rozpuszczalna kawa zbożowa)
pół szklanki wrzątku (ok. 150 ml)
kilkanaście słodkich truskawek
schłodzony napój sojowy waniliowy

Kawę zaparzamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy do wystygnięcia. Truskawki miksujemy i przekładamy do foremki do "kostek" lodowych - u mnie jak widać na zdjęciu foremka ma kształt serduszek. Wstawiamy do zamrażarki na kilka godzin (najlepiej zrobić od razu więcej i potem tylko sobie "wyciskać"odpowiednią liczbę kostek). 
Przestudzoną kawę przelewamy po połowie do szklanek, zalewamy napojem sojowym i dekorujemy zamrożonymi kostkami truskawkowego musu. 

Oczywiście można użyć innych owoców, robiłam też z jagodami - zasada jest identyczna, miksujemy, mrozimy i pijemy. Napój sojowy waniliowy kupuję w Biedronce, ale oczywiście można użyć zwykłego mleka lub innego napoju roślinnego np. mleka owsianego lub ryżowego. 

Owoce z sadu i dzialkiJedzenie z muzyką w tle IIIKawa...i co dalej?Dla ochłody

środa, 5 czerwca 2013

Smoothie z goji i ryżu

Tak jak Wam pisałam post wcześniej, zrobiłam mleko ryżowe - zrobiłam je już kilka razy, bo odkryłam, że wychodzi z niego idealne smoothie - słodkie, zdrowe i napełniające brzuch na długi czas.

Na 2 porcje potrzebujemy:

1 1/2 szklanki mleka ryżowego (przepis tutaj)
5 łyżek jagód goji (np. ze sklepu BadaPak)
pół banana
łyżka soku z cytryny

Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze 
(u mnie Thermomix) i miksujemy do uzyskania gładkiej masy. 

niedziela, 2 czerwca 2013

Mleko ryżowe - domowy sposób na mleko roślinne

Jako wegetarianie, albo raczej osoby, które nie jedzą mięsa nie wykluczamy ze swojego menu nabiału, jak zresztą zdążyliście pewnie zauważyć. Mimo tego lubimy mieć w kuchni mleko roślinne, jednak kupowanie gotowców w sklepie nie wychodzi najtaniej. Dlatego postanowiłam zrobić mleko ryżowe domowym sposobem. Użyłam ryżu brązowego, pełnoziarnistego marki Kupiec. Mleko wychodzi z każdego rodzaju ryżu, uważam jednak, że brązowy pełnoziarnisty jest tym jednym z lepszych, dostępnych w większości marketów. 
Moje mleko ryżowe jest dość gęste, ma konsystencję mleka skondensowanego kupowanego w kartonowych pudełeczkach, ale wystarczy dodać więcej wody i po pierwsze otrzymamy więcej mleka, po drugie będzie ono miało mniej intensywny smak ryżu, a po trzecie będzie bardziej wodniste, przypominające mleko krowie UHT.

Do przygotowania użyłam Thermomixa.



Składniki na litr mleka ryżowego

laska wanilii (u mnie z BadaPak)
woda do ugotowania ryżu + 3-4 szklanki wrzątku do rozrzedzenia napoju

Ryż gotujemy z laską wanilii aż wchłonie całą wodę (bez tych 3-4 szklanek). Powinien być nawet lekko rozgotowany. Wyciągamy wanilię, a gorący ryż przekładamy do miksera (u mnie Thermomix) i zalewamy odpowiednią ilością wrzątku. Miksujemy na najwyższych obrotach przez minutę. Przecedzamy przez bardzo gęste sito lub gazę. Jeśli uznamy, że nasze mleko jest za gęste można dodać wrzątku. Odstawiamy do ostudzenia, można w tym czasie znowu wrzucić do napoju laskę wanilii, niech sobie zapach przejdzie. 

Kto jest posiadaczem Thermomixa może wszystko zrobić w tym urządzeniu, najpierw ugotować ryż - wsypując ziarna do naczynia miksującego i zalewając je wrzątkiem gotować ok. 20 minut na poz. 1, temperatura 100 stopni. Po czym dodać wrzątek i zmiksować wszystko razem na pozycji 10 lub Turbo przez minutę. Wanilię należy wyciągnąć przed miksowaniem

Mleka ryżowego używamy do sporządzania koktajli, naleśników, placków śniadaniowych i ciast, można z nim zjeść poranną owsiankę. 
Przechowujemy je w lodówce do 5 dni.




"Mleko ryżowe przygotowane według przepisu zawiera mnóstwo błonnika, a także witaminy
i składniki mineralne
. Stanowi bogate źródło witaminy E, witaminy B6 i magnezu.
W brązowym ryżu znajduje się także wapń, fosfor i potas oraz żelazo, selen, miedź, cynk
i mangan. Nie brak także pozostałych witamin, choć występują w mniejszych ilościach. Wartość odżywcza mleka ryżowego jest zatem bardzo duża, a błonnik zapewnia uczucie sytości na dłuższy czas, zatem powinno znaleźć się w diecie osób chcących stracić na wadze."*

poniedziałek, 4 lutego 2013

Szpinakowe smoothie

Są takie dni w życiu kobiety, że żelazo jest nam bardzo potrzebne...a w postaci zielonego smoothie dajemy organizmowi same najlepsze rzeczy:

żelazo, kwas foliowy i roślinna sekretyna regulująca procesy trawienia - w szpinaku
potas i witaminy z grupy B - w bananie
błonnik i wapń - w orkiszu
witamina C i E - w kiwi
oraz 
naturalny detoks, który zapewnia miód rzepakowy...



Składniki na 2 porcje

szklanka liści szpinaku
banan
3 łyżki płatków orkiszowych (firmy EkoProdukt)
2 owoce kiwi
łyżka miodu rzepakowego
szklanka wody mineralnej

Szpinak przepłukać na sitku, banana obrać, kiwi również, wszystkie składniki  (oprócz wody) umieścić w Thermomixie /lub blenderze/ i miksować ok. 15 sekund na pozycji "turbo", po tym czasie otworzyć naczynie i kopystką ściągnąć koktajl ze ścianek, dodać wodę i miksować jeszcze 10 sekund na pozycji 6-7. 
Przelać do szklanek, można dodać po kostce lodu.

wtorek, 29 stycznia 2013

Aloes na siłowni - recenzja

Od 3 grudnia ćwiczę średnio 50 minut na siłowni przez 4 dni w tygodniu. Siłownia do której chodzę charakteryzuje się tym, że nie ma orbitreka, rowerka czy bieżni, tu się wyciska, przysiada z ciężarkami i ewentualnie drepta na zwykłym stepie /coś a'la schodek, na który się wchodzi i schodzi w rytm muzyki/. Nie zmienia to faktu, że po ćwiczeniach wychodzę z sali mokra jak przysłowiowa świnia, ratuję się wodą, wiadomo, że trzeba się nawodnić, ale wyczytałam, że podczas treningów warto sięgnąć po coś odżywczego jak np. proponowany dziś NAPÓJ ALOE VERA KING Z KAWAŁKAMI MIĄŻSZU ALOESU, który możecie kupić w sklepie internetowym Fitness Food. 

Dlaczego aloes?

Nie będę wymieniać wszystkich jego właściwości, skupię się tylko na tych które interesują osobę ćwiczącą/trzymającą wag (ewentualnie odchudzającą się), a więc:

działa łagodząco na układ pokarmowy,
przyspiesza przemianę materii,
zawiera kwas salicylowy o silnych właściwościach przeciwzapalnych i antybakteryjnych  - przy ćwiczeniach rzecz niezbędna, szczególnie przy wysiłku siłowym, kiedy w mięśniach powstaje stan zapalny,
posiada aminokwasy i saponiny zapobiegające utracie wody - ważne podczas wysiłku fizycznego, aby utrzymywać poziom wody w organizmie,
pomaga odzyskiwać siły po wysiłku fizycznym,
wzmacnia stawy...

Proponowany przeze mnie napój charakteryzuje się także tym, że nie zawiera rafinowanego cukru!
Słodzony jest naturalnym miodem. 


Produkt OKF Nr 1 w USA i Azji. 
Bardzo ceniony w Anglii, Niemczech, Holandii i Francji.

Skład: woda mineralna, koncentrat soku z aloesu 22%, pulpa aloesowa 8%, miód, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, naturalny aromat winogronowy

A teraz kilka moich subiektywnych odczuć na temat tego napoju:
słodki smak, wyczuwalny miąższ, delikatny zapach. 
 Butelka o pojemności pół litra akurat wystarczyła mi na godzinę ćwiczeń. 

Cieszę się, że trafiłam na ten napój - ostatnio niestety nabrałam się na niby aloesowy napój w Biedronce i na jakiś czas ostrożnie podchodziłam do wszelakich aloesowych wynalazków, aż tu nagle oferta Fitness Food zachęciła mnie do spróbowania czegoś zupełnie naturalnego i w przystępnej cenie. 

Dziękuję i pamiętajcie - nie dajcie się nabrać na zacukrzone napoje z aloesem na etykiecie, kupując Aloe Vera King macie pewność, że nikt nie nafaszeruje Was cukrem, za to otrzymacie 30% czystego aloesu. 

 
 



czwartek, 6 grudnia 2012

Kokosowo-ananasowe drinki i dekalog zdrowych świąt!

Uraczmy Mikołaja aromatycznym, rozgrzewającym drinkiem :)

200 g świeżego ananasa
300 ml mleka 3,2%
150 ml malibu
wiórki kokosowe do posypania 

Wszystkie składniki, oprócz wiórek, zmiksować w blenderze lub Thermomixie, przelać do szklanek. Posypać wiórkami kokosowymi.

Niebo w gębie. A jak to pachnie....mniam!


A przy okazji w ramach Mikołajek, podzielę się z Wami dekalogiem zdrowych świąt, który ułożyłam w zeszłym roku:

1. Pomiędzy posiłkami zachowaj odstęp, najlepszym przerywnikiem pomiędzy talerzem z pierogami a kapustą z grochem jest spacer, pobaw się z dziećmi, porozmawiajcie z rodzinką - ale przy szklance wody, żarełko zostawcie na stole. 

2.Nie dajmy się zwariować - nie licz kalorii przy stole Wigilijnym, nie biegaj z wagą kuchenną...nauczona doświadczeniem wiesz, że aby się zdrowo najeść wystarczy mała chochelka zupy, 2 pierogi i łyżka kapusty. Nakładaj różnych przysmaków w MAŁYCH porcjach! Nie miej poczucia krzywdy, że omijają Cię długo oczekiwane przysmaki, Święta to czas radosny - jeśli zastosujesz się do wszystkich zasad to i czas po świętach będzie miły i spokojny! 

3.Jeśli gotujesz sama lub masz wyrozumiałą Mamę/Babcię/Teściową staraj się, aby dodać ODROBINĘ mniej cukru do ciast (zamiast szklanki to 3/4 szklanki), aby dodać mniej tłuszczu, aby nie smażyć a raczej piec, aby nie zagęszczać farszu bułką tartą czy mąką a otrębami, aby do zupy nie dodawać tłustej śmietany a raczej jogurt, aby sos do sałatki "odchudzić" pół na pół majonez + jogurt itp.znane nam, Odchudzaczkom MYKI!

4.Nie rób jedzenia NA ZAPAS, nie przesadzaj z ilością krokietów, pierogów i sałatek. Pamiętaj, że PO ŚWIĘTACH szkoda wyrzucić więc się zjada! Jeśli nawet zostały Ci świąteczne potrawy (lub wspaniałomyślnie zostaniesz obdarowana makowcem, sernikiem, pierogami i bigosem przez Mamę/Teściową) to pamiętaj o MROŻENIU! Popakuj w folie aluminiową, w hermetyczne pudełka i daj do zamrażarki za miesiąc-dwa będziesz miała wspaniały i ekspressowy obiad lub deser! Jeśli to Ty możesz kogoś obdarować to niech na pierwszy ogień idą te najbardziej kaloryczne potrawy, pozbądź się ich z domu.

5.  Jedz z GŁOWĄ, jeśli na paterze stoją ciasta z masą (typu orzechowiec, królewiec, krówka itp.) i ciasta bez masy (piernik, sernik, makowiec, piegusek, babka itp.) wybierz TE BEZ MASY, jeśli w domu zgodnie ze zwyczajem polewacie pierogi tłuszczem poproś o TE PROSTO Z WODY, jeśli do wędliny wszyscy sięgają po chleb TY ZJEDZ SAMĄ-znowu kłaniają się nasze Odchudzaczkowe MYKI!

6. Nie siedź w domu! Nawet przy dużym mrozie spacer może być przyjemnością, po to nam nasze zdobycze zakupowe w postaci czapki, swetra, rękawiczek i szala, aby ubrać się ciepło i wystawić nos na dwór! Warto o tym porozmawiać przed Świętami, aby Mąż/Narzeczony nie był zdziwiony, że nie chcesz oglądać Kevina na Polsacie...powiedz mu jakie to dla Ciebie ważne, abyście razem, wspólnie spędzili czas na świeżym powietrzu!

7.   Pamiętaj, że święta trwają 2,5 DNIA, od 27 grudnia wszystko WRACA NA SWOJE TORY, nie dojadamy kapusty 3 dzień ani po raz 3 z kolei w ramach deseru nie szamiemy piernika z makowcem, przygotuj na śniadanie owsiankę i sok ze świeżych cytrusów których na święta nigdy nie brakuje, ugotuj LEKKI OBIAD, może pomidorowa? A na deser musli z jogurtem i suszone śliwki.

8.  Może śmiesznie zabrzmi, ale pamiętaj o ZASADACH ZDROWEGO ODŻYWIANIA, które stosujesz na co dzień - jedz powoli, małymi kęsami, pij wodę/herbatę zieloną lub czerwoną, pamiętaj o odstępach czasowych pomiędzy posiłkami, nakładaj jedzenie na talerzyk o mniejszej średnicy itp. 

9. Jeśli masz wpływ na prezenty jakimi zostaniesz obdarowana to poproś o karnet na siłownię/fitness/basen, o jakiś przyrząd do ćwiczeń np. dużą piłkę lub hula-hop. Będzie to dodatkowa motywacja do powrotu do ćwiczeń po Świętach.

10. Zadbaj o siebie, ubierz się ładnie, pomaluj, zrób włosy, paznokcie. Staraj się zachowywać elegancko i kulturalnie, może zrezygnujesz z dokładki kapusty z grochem jak uświadomisz sobie, że wywali Ci bęben i nie będziesz już tak atrakcyjnie wyglądała w swojej pięknej kreacji. Przy okazji będziesz mieć ładne zdjęcia ze świąt, pamiętaj - zawsze tragicznie wyglądamy uchwycone w pozycji "na głodomora" przeżuwając sernik lub wydłubując mak z zębów.


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Ciemne smoothie z karobem

W ramach szybkiego śniadania dawka 
potasu, błonnika i magnezu z banana;
białka i wapnia z mleka;
żelaza i witaminy E z karobu
oraz omega3 z siemienia lnianego

banan
kubek mleka (pół waniliowego sojowego, pół zwykłego np. 3,2%)
pełna łyżka karobu (dostępny w sklepie Ekolandia24.pl)
łyżka mielonego lnu (EkoProdukt)

Wszystko zmiksować w blenderze lub Thermomixie. 



Karob w kuchni

sobota, 24 listopada 2012

Koktajl orzechowy i wyniki konkursu Quchnia z Vivi Cię zadziwi

Obiecany na facebooku, wyczekiwany przez sporą część czytelników, oto przed Wami KOKTAJL ORZECHOWY

Składniki na 2 duże szklanki

2 łyżki domowego masła orzechowego (u mnie tym razem laskowe solone i migdały)
banan
200 g jogurtu naturalnego bez cukru (np. 1,5% do kupienia w Lidl'u)
300 ml mleka 1,5%

Wszystkie składniki zmiksować.

Przepis znalazłam tutaj, wg wyliczeń programu taka szklanka ma ok. 180 kalorii, ja się na kaloriach nie znam - wiem za to, że taki koktajl na śniadanie jest WSPANIAŁY! Nie trzeba już nic innego, zapycha po pachy :)


***
Przez cały miesiąc trwał konkurs, w którym szukaliśmy absurdów ze sklepowych półek, wszystkich produktów FIT, SLIM i sugerujących, że są idealne dla osób dbających o linię, ale także wybierających zdrowe jedzenie.
Otrzymałam 12 poprawnych zgłoszeń, za wszystkie składam wielki pokłon - bo DZIĘKI WAM nie sięgnę nigdy po opisane przez Was produkty (heh wyjątkiem jest napój sojowy z Biedronki...no cóż czasami lubię chlapnąć szklaneczkę;))
Firma VIVI, która może pochwalić się szeroką gamą produktów naturalnych bez zbędnych dodatków ufundowała dla Was 3 paczki z nagrodami, a ja wg regulaminu wybrałam 2 osoby nagrodzone, a jedną osobę wybrał los szczęścia. 
Także poproszę o adresy do wysyłki przesłane na koralina1987@gmail.com następujące osoby:

1) MartuśKa za zgłoszenie "Sunbites – chrupiące listki wielozbożowe"

2) JustTryEat za zgłoszenie "PŁASKI brzuch i chudnięcie w 14 dni!!! PŁATKI FITNESS firmy NESTLE"

3) J.Lisicka za zgłoszenie "Ziołowe cukierki VERBENA"
 Zanim złożę oficjalne gratulację chcę wyjaśnić, dlaczego 10 osób a nie 12 brało udział w losowaniu - 2 osoby wybrałam osobiście, więc liczba osób została zmniejszona o MarutśKa i JustTryEat; a 1 osoba to J.Lisiecka, ponieważ licząc od góry komentarzy jest to właśnie 1 wpis biorący udział w losowaniu. 

A więc skoro wszystko jasne chcę złożyć serdeczne gratulacje drogim Paniom, nie dość, że dostaniecie smakowite musli od Vivi to na dodatek macie największy skarb potrzebny podczas zakupów - zwracacie uwagę na to co wkładacie do koszyka i nie dajecie się nabrać na chwyty marketingowe!
 GRATULACJE!

wtorek, 18 września 2012

Zbożowe cappucciuno także dla WegeMaluch'a

Nadchodzą zimne wieczory,
w lecie chłodziliśmy się kawą mrożoną a teraz czas się rozgrzać ciepłym cappucino w wersji zbożowej (także dla dzieci powyżej 3 lat!).

Na dwie szklanki potrzebujemy:

500 ml mleka 1.5%
5 czubatych łyżek kawy zbożowej np. Inka
2 kostki czekolady mlecznej
2 kostki czekolady gorzkiej min. 60% kakao

Nam w robieniu tego napoju pomaga Thermomix, dlatego podaję dwa sposoby przygotowania.

W Thermomixie - wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu miksującym, nastawiamy temp. 80 stopni, obroty poz. 2, czas 7 minut. Pod koniec gotowania miksujemy całość do uzyskania pianki.

W rondelku postępujemy podobnie, nie wiem tylko jak utrzymać temp. 80 stopni, chyba się nie da, więc należy pilnować, aby mleko się nie zagotowało, ale było bardzo ciepłe.

Przelewamy do szklanek, ozdabiamy startą czekoladą (ja zmiksowałam sobie trochę w Thermomixie). Pijemy cieplutkie. Smacznego!


Przepis umieszczam na bardzo fajnym portalu WEGEMALUCH.PL - zapraszam tam wszystkie obecne i przyszłe wegemamy!


sobota, 18 sierpnia 2012

Nalewka ze śliwek

Moja pierwsza naleweczka, wmawiam sobie, że będzie dobra na trawienie ale może to tylko moje wymysły. 
Będzie dobra po prostu - na zimowe wieczory przy książce.

kilogram śliwek (najlepiej miękkich i słodkich)
25 dag cukru
pół litra wódki
szklanka (0,25 l)  spirytusu

Śliwki wypestkować i przełożyć do dużego słoja lub małej butli. Zasypać je cukrem i odstawić na dobę, aby puściły sok. Zalać wódką i spirytusem. Zakorkować i odstawić w ciemne miejsce, co kilka dni wstrząsać butlą, wytrzymać 3 miesiące.
Po tym czasie płyn przelać do karafki, a owoce wykorzystać np. do zrobienia śliwek w czekoladzie.



Domowy Wyrób

poniedziałek, 16 lipca 2012

Sok owocowy słodzony stevią

Po męczącym weekendzie czas na spokojne popołudnie z książką i szklanką przepysznego soku owocowego. Przy okazji wypróbowałam roślinkę znalezioną u sąsiadki w ogródku - stevię. Polowałam na nią od dłuższego czasu, a okazało się, że cały pęczek rośnie tuż za miedzą....

Proporcje na 800 ml.


- 600 gram arbuza
- pomarańcza
- banan
- gałązka stevii (same listki, około 10 sztuk)
- pół cytryny


Używałam Thermomixa. 
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu, zmiksować 30 sekund obroty pozycja Turbo. Podawać w wysokich szklankach z kostkami lodu.

Gdy nie posiadasz Thermomixa (to po pierwsze żałuj...) a po drugie wszystkie składniki mielisz blenderem i uzupełniasz wodą, nie wiem  po jakim czasie uzyskasz taką konsystencję soku, ale myślę, że jest to do zrobienia ręcznym blenderem.
 130 kcal / 1 porcję (271 g)

W związku z użyciem stevii opisywanej jako zioło Paragwaju, ale z powodzeniem uprawianej na domowych parapetach czy też ogródkach ziołowych w Polsce zgłaszam przepis do akcji:

Akcja Chłodek!


niedziela, 8 lipca 2012

Orzeźwiająca woda mineralna

Gdy doskwierają Ci upały, a dość masz już zwykłej wody mineralnej przygotuj jej orzeźwiającą, smakową wersję.

Potrzebne będą:

korzeń imbiru
cytryna
świeża mięta
miód 
woda mineralna

Proporcje na dzbanek 1,5 litrowy.

3-centymetrowy kawałek imbiru należy obrać i zetrzeć na tarce, wrzucić do miski. Cytrynę przekroić na pół i wycisnąć sok. Około 10 listków mięty porwać na mniejsze kawałki, dodać łyżkę miodu. Zalać szklanką wody, wymieszać do rozpuszczenia miodu. Odczekać aż składniki puszczą soki, a następnie przelać powstały "wywar" do dzbanka używając sitka (łapiemy w ten sposób kawałki imbiru i ewentualne pestki z cytryny, a także mało efektowne rozmoknięte listki mięty). Uzupełniamy wodą mineralną. Podajemy z lodem.


sobota, 7 lipca 2012

Mrożona kawa zbożowa

Upały, burze, upały, burze...

Ale jeść i pić coś trzeba - mimo, że ciepło quchenki odstrasza....

Dlatego polecam mrożoną kawę zbożową (inspiracją stał się wpis w Lawendowym Domu)

Przespis na 2 porcje kawki

- 2 łyżki kawy zbożowej 
- pół litra wrzątku

- pół litra mleka 1,5%
ewentualnie słodzidło (słodzik, cukier, stewia co kto lubi)

Kawę zaparzamy, czekamy aż ostygnie i przelewamy do płaskiego pojemnika i wsadzamy do zamrażarki na co najmniej 3 godziny, ja przygotowałam ten etap już wczoraj. Można też przelać do pojemników na lód/woreczków (efekt - zdjęcie na samym dole).

Wyciągamy pudełko z kawą, kruszymy ją widelcem lub nożem (lub wyciągamy z pojemniczków), przekładamy do wysokich szklanek  i zalewamy mlekiem, możemy dodatkowo osłodzić (ja sobie dałam odrobinę słodzika, a małż cukier trzcinowy).

Przydałyby się do tego jakieś fajne słomki...Póki co bezsłomkowo ale i tak bardzo smacznie.

 A tu kilka słów o kawie zbożowej (innej nie pijam, nigdy nie piłam i raczej nie zacznę pić).

"Kawa zbożowa nie zawiera w swoim składzie kofeiny, w związku z czym można ją podawać dzieciom.
Jako produkt zbożowy zawiera sporą ilość cennego błonnika, węglowodanów, białka oraz niewiele tłuszczów. Błonnik to wartościowy składnik, który zmniejsza poziom cholesterolu i glukozy we krwi, usprawnia pracę jelit, chroni przed nowotworami, na długo daje uczucie sytości.
Napój ten jest cenny także z uwagi na obecność w nim witamin z grupy B oraz cennych minerałów jak potas, magnez, fosfor, fitoterpeny, fenolokwasy. Zawarte w kawie zbożowej polifenole, będące przeciwutleniaczami, zwalczają wolne rodniki, które odpowiadają za starzenie się skóry.
Picie kawy zbożowej wzmacnia układ odpornościowy, wspomaga pracę serca, ma wpływ na budowę kości oraz zębów.
Składniki zawarte w kawie zbożowej usprawniają trawienie przyspieszając przemianę materii. Nie podnoszą ciśnienia oraz tłuszczów we krwi, nie zakwaszają żołądka, jak kawa zwykła.
Warte podkreślenia jest także to, iż kawa zbożowa, ta niesłodzona i bez mleka jest napojem zawierającym bardzo małą ilość kalorii (w 100 g napoju z kawy zbożowej zawiera 5-50 kcal).
Z uwagi na powyższe wiadomości, kawa zbożowa polecana jest nie tylko dzieciom, ale i dorosłym dbającym o swoje zdrowie. Sięgać po nią powinny osoby odchudzające się, nerwowe, z nadciśnieniem, z chorą wątrobą, śledzioną, owrzodzeniem a także kobiety w ciąży i karmiące. Dzieciom zaleca się podawanie jej od trzeciego roku życia z mlekiem, dzięki czemu napój zostaje wzbogacony o wapń, zwiększa się także przyswajalność magnezu oraz białka."*

* http://www.uroda-wdziek.pl/zdrowie/odchudzanie-i-zwywienie/kawa-zbozowa.html

161 kcal / 1 porcję (500 g)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...