Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 listopada 2014

Francuz z jabłkiem i jaglanką

Kolejna propozycja na wykorzystanie jabłek i...jaglanki ;) Szybkie ciasto na bazie francuskiego gotowca, który można kupić w wersji light w Lidlu. Do masy jaglanej należy dodać jakiś krem kanapkowy typu nutella czy carobella, u mnie krem do pieczywa toffi z serii lidlowskiej Deluxe (mam jeszcze zapas innych ich kremów a z niecierpliwością czekam na krem pierniczkowy, który pojawił się w zeszłym roku przed świętami :) To dopiero będzie pychota!

Składniki na tortownicę o śr. 25 cm

opakowanie ciasta francuskiego light

2 jabłka
1 i 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
2 łyżki kremu kanapkowego np. o smaku toffi
owoce suszone np. morele bez siarki
cynamon 
łyżka masła klarowanego

Ciastem francuskim wyklejamy tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia. Wywijamy wysoko brzegi. Szklankę kaszy jaglanej, wcześniej ugotowaną na wodzie lub mleku bez żadnych dodatków typu cukier, sól miksujemy na gładką masę wraz z kremem kanapkowym, który nada jej smaku i aromatu. Powstałą masą smarujemy ciasto, układamy cząstki jabłka pokrojone w plasterki i obsypujemy cynamonem oraz suszonymi owocami. Pół szklanki kaszy jaglanej, które nam zostało miksujemy z masłem (powstanie coś na wzór miękkiej kruszonki). Ową "kruszonkę" rozrzucamy na wierzch ciasta. Zapiekamy około 18 minut w temp. 200 stopni - należy kontrolować czas w zależności od piekarnika. 

Kroimy po ostudzeniu. Można podać z gałką lodów waniliowych lub oblane syropem klonowym. Niebo w gębie :) 


niedziela, 26 października 2014

Sok jabłkowy - z sokowirówki lub 5-litrowy

Po porodzie przyszła do mnie położna i powiedziała "teraz musi Pani dużo pić - woda i sok jabłkowy ale nie taki z kartonika, tylko albo wyciskany w sokowirówce albo z dużych pięciolitrowych kartonów z kranikiem"...Mimo, że sokowirówkę posiadam (dziękuję szkoło za Nagrodę Dyrektora;)) to przez pierwsze tygodnie nie byłam w stanie przygotowywać sobie świeżego soku z jabłek, posiłkowałam się więc polecanymi przez położną sokami w mega-kartonach. Po raz pierwszy zetknęłam się z takim przechowywaniem soku jabłkowego dzięki właścicielom sklepu Ekolandia24.pl, którzy przesłali mi świeży, pyszny sok do degustacji. Naturalnie słodki, bardzo aromatyczny i w przepięknym, złocistym kolorze. Nie jest on rozcieńczany wodą, bez konserwantów, bez chemii. Po prostu samo zdrowie zamknięte w wygodnym, dużym kartonie ze sprytnym kranikiem, który umożliwia przelewanie soku wprost do szklanek bez zbędnych kombinacji z trzymaniem sporego kartonu w rękach :) W ofercie sklepu znajdziecie opakowania 5-i 3-litrowe, a kupując przez stronę producenta Owocowej Spiżarni - mieszkańcy Poznania i okolic otrzymają zamówienie bez dodatkowych kosztów przesyłki.

Dlaczego młodym mamom poleca się picie właśnie soku z jabłek? Odpowiedź jest prosta - brzuszek. Brzuszek Mamy i brzuszek Dziecka - jabłka zawierają dużo błonnika, czym przyczyniają się do regulacji procesów trawiennych, szklanka soku dziennie zapobiega zaparciom, które niestety są częstą dolegliwością po porodzie. Jednak pamiętajmy, żeby nie przesadzać z ilością, choć smaku naprawdę kusi o jeszcze jedną szklaneczkę, zbyt duża ilość soku jabłkowego może bowiem podrażniać i mocno zakwaszać okolice pieluszkowe maleństwa, co objawia się zaczerwienieniem i koniecznością użycia maści na odparzenia pieluchowe.
Jednak nie tylko mamy karmiące powinny pić świeży sok z jabłek, warto byłoby zadbać, aby pojawiał się on w naszej codziennej diecie, jako jedna z 3 porcji owoców. Można dodawać do niego plasterek imbiru lub listek mięty, aby urozmaicać smak i właściwości soku. Sok jabłkowy jest bogaty w witaminę C dlatego można to wykorzystać łącząc dania "żelazowe" - czyli takie z których powinniśmy czerpać zapasy żelaza - ze szklaneczką owego soku wypitą tuż po posiłku, wówczas nasze żelazo wchłonie się w większym stopniu (szczególnie warto, aby pamiętały o tym osoby, które nie jedzą mięsa).

sobota, 25 października 2014

Szybka szarlotka jaglana - sypana - dla gości :)

Sezon jabłkowy trwa w najlepsze. Połączenie cynamonu i jabłek to kwintesencja jesieni. Uwielbiam te wieczory, kiedy z głośników słychać Listę Przebojów Trójki a ja w kuchni pichcę ciasto na sobotnie śniadanie. Zapach świeżego masła połączony z przypiekającą się kaszą rozprzestrzenia się po domu. 

Szarlotka to jedno z ciast dzieciństwa, ciasto każdego spotkania rodzinnego. Wersja sypana jest sposobem na błyskawiczne ciasto, które zawsze się udaje (mówi to Wam beztalencie cukiernicze).

Przepis zmodyfikowany z portalu puszka.pl


Składniki na tortownicę 25 cm

szklanka mąki (najlepiej pełnoziarnistej, u mnie pszenna graham 1850)
szklanka płatków jaglanych instant
1/3 szklanki cukru (lub innego sypkiego słodu) i 2/3 szklanki płatków jaglanych - jeśli chcecie dać więcej cukru to automatycznie dosypujemy tyle płatków, żeby objętościowo była cała szklanka
łyżeczka proszku do pieczenia

kilogram jabłek (po obraniu i wydrążeniu) 
łyżeczka mieszanki przypraw do kawy (u mnie Dary Natury) lub cynamonu
esencja waniliowa lub cukier waniliowy
3 łyżki cukru jeśli jabłka są kwaśne
ewentualnie sok jabłkowy lub woda (gdyby jabłka były zbyt suche)

2-3 łyżki masła klarowanego

Zaczynamy od obrania, wydrążenia i starcia jabłek. Łączymy masę jabłeczną z dodatkami (wanilia, cukier i ewentualnie odrobina soku). W drugiej misce łączymy mąkę z płatkami jaglanymi, cukrem i proszkiem do pieczenia - dokładnie mieszamy. Tortownice smarujemy masłem klarowanym lub innym preferowanym przez nas tłuszczem (można obsypać mąką lub bułką tartą - w zależności jaką macie foremkę, mojej wystarczył tylko tłuszcz). Sypkie składniki staramy się podzielić na 3 części, pierwszą wsypujemy na dno tortownicy i równomiernie rozkładamy, przekładamy połowę jabłek i "uklepujemy". Następnie przesypujemy 2 część sypkich składników i znowu jabłka, kończymy dzieło sypkimi składnikami i startym na tarce maśle, które rozkładamy na wierzchu ciasta (masło klarowane ciężko potrzeć więc "skrobałam" kawałki i przekładałam na ciasto). Można jeszcze obsypać całość delikatnie płatkami jaglanymi (garstka), które po przypieczeniu nadają całości wspaniałego aromatu i chrupkości. 
Moje wypieki i desery na każdą okazjęImieniny u ciociPieczemy 50 minut w 180 stopniach (piekarnik nie powinien być nagrzany przed włożeniem ciasta). Kroimy po całkowitym ostudzeniu. 


Przepis zgłaszam do akcji prowadzonej na portalu Durszlak.pl - Imieniny u cioci - myślę, że ten przepis świetnie nada się na spotkania rodzinne, tradycyjny smak, zdrowe składniki, szybkie wykonanie. Pokuszę się także o wzięcie udziału w konkursie u Mistrzyni wypieków, Pani Doroty z bloga Moje Wypieki. 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Omlet z kaszy jaglanej i prażone jabłka z sezamem

Nigdy o takiej wersji nie słyszałam, ale ze względu na panujące choróbsko, które zawaliło mi zatoki, postanowiłam zrobić sobie tygodniową kurację kaszą jaglaną, która jak już pewnie wiecie ma właściwości oczyszczające (żeby nie powiedzieć brzydko "odśluzające"). Ugotowałam więc cały rondelek kaszy jaglanej, którą najlepiej kupić w kilogramowym opakowaniu w sklepie BadaPak, wystarczy nam na dłużej niż ogólnie dostępne małe opakowania, nie mówiąc już o oszczędności pieniędzy podczas takich "hurtowych" zakupów i zaczęłam eksperymenty w kuchni. 


Szklankę suchych ziaren kaszy jaglanej przepłukałam zimną wodą na sitku, aby pozbyć się gorzkawego posmaku, który ujawnia się po ugotowaniu kaszy. Przepłukane ziarna przełożyłam do garnka i zalałam 3 szklankami ciepłej wody. Przykryłam i czekałam, aż woda zacznie się gotować. Gdy usłyszałam pierwsze bulgotania zmniejszyłam moc grzałki, a przykrytą kaszę zostawiłam na około 30 minut - nie mieszałam, nie ruszałam. Po tym czasie kasza jest najsmaczniejsza, miękka ale nie rozgotowana, sypka i perlista. Polecam ugotować kaszę z samego rana lub wieczorem, aby przed przyrządzeniem omletu nie czekać nerwowo, aż kasza uzyska odpowiednią konsystencję. Ugotowaną kaszę można przechowywać w lodówce przez 3 dni. 


Składniki na omleta
3 czubate łyżki ugotowanej kaszy jaglanej (BadaPak)
2 jajka
2 łyżki syropu o smaku orzechu laskowych - dostępny podczas tygodnia Deluxe w Lidlu - ewentualnie inny aromat 

do smażenia - olej kokosowy - płaska łyżeczka

2 jabłka
czubata łyżeczka przyprawy do piernika lub cynamonu
2 łyżki syropu o smaku orzechów laskowych lub łyżka syropu z agawy

Kaszę jaglaną zmiksować na wysokich obrotach blenderem ręcznym, dodać jajka oraz syrop - wszystko razem miksować do uzyskania gładkiej, lejącej konsystencji. Na patelni rozgrzać olej kokosowy przelać ciasto "omletowe" i smażyć na niewielkim ogniu przez ok. 10 minut, najlepiej pod przykryciem. Warto przełożyć omlet na drugą stronę w celu dokładnego przesmażenia, ponieważ jest dość gruby.

Po ściągnięciu omleta z patelni, umieszczamy na niej cynamon, pokrojone w kostkę jabłka, przyprawę i syrop orzechowy - dusimy pod przykryciem ok. 7 minut, aż do uprażenia jabłek. 

Prażone jabłka przekładamy na omleta, obsypujemy suszoną żurawiną i zjadamy ze smakiem. 

Racuszki, placuszki, naleśniki, pancakes...

sobota, 30 listopada 2013

Piernikowe jabłuszko

Czy wiecie, że pieczone jabłka są lepiej trawione niż surowe? Nie obciążają naszego układu pokarmowego, nie powodują wzdęć. 
Polecane osobom, które mają problemy żołądkowe, kobietom karmiącym (szczególnie tym, które dopiero zaczynają karmić), dzieciom - gdyż nie obciążają żołądka. Jeśli nadziejemy je dodatkowo czymś smacznym, jak na przykład kremem piernikowym z Lidla (rwę włosy z głowy, że nie kupiłam z 5 słoiczków...buuuu!!!!) to nasze zwykłe, zapiekane jabłuszko zamienia się w smakowity rarytas, którym możemy się karmić codziennie...Takie jabłko i kilka ciasteczek "Otrębusiów" z firmy EkoProdukt - to idealny deser, nawet dla tych co na diecie.

jabłko 
pełna łyżka kremu piernikowego


Jabłko myjemy, odkrawamy część z ogonkiem, wydrążamy gniazdo nasienne. W powstałą dziurkę ładujemy krem piernikowy, przykrywamy odciętą górą jabłka i pieczemy ustawione na blaszce z papierem do pieczenia przez ok. 18 minut w temp. 160-170 stopni. 
Uważajcie, żeby się nie poparzyć, bo w środku jabłka jest naprawdę gorąco - natomiast aromat jaki roznosi się po kuchni przy wyciąganiu owego specjału ogranicza troszkę racjonalne myślenie i można wręcz rzucić się na takie jabłko, a wtedy oparzenie gotowe ;) tak, tak....mówię z autopsji...


środa, 29 maja 2013

Pieczone jabłko z żurawiną

W ramach współpracy dostałam od sklepu BadaPak opakowanie żurawiny suszonej, takiej prawdziwej bez oleju i bez cukru. Smak? Hymm no dość odbiega od tego co znamy ze sklepowych półek, kwaśna i chrupiąca. Dla mnie OK, bo ja ogólnie "kwasolubna", ale mój małżonek przełknął jedną i stwierdził, że woli cukrowe. Są gusta i guściki. Wystarczyła jednak odrobina miodu i słodkie jabłko, aby docenić kwasowość żurawiny.

Składniki na porcję śniadaniową

duże jabłko
4 łyżki żurawiny suszonej (BadaPak)
łyżeczka płynnego miodu
szczypta cynamonu
4 łyżki wody

Jabłko wydrążyć z gniazda nasiennego, wysmarować od środka cynamonem. Żurawinę wymieszać z odrobiną wody i płynnego miodu. Wyłożyć ją do środka jabłka. Zapiekać około 18 minut w temperaturze 160-180 stopni. 


Informacje odnośnie użytej przeze mnie żurawiny:
"Na wytworzenie 1kg takiej żurawiny potrzebne jest 12kg naturalnej żurawiny. Jest ona bardzo lekka co daje kilkakrotnie wiekszą objętość porównując ze zwykłą żurawiną ciętą/całą kandyzowaną. Żurawina ta jest niesłodzona jak rownież bez oleju słonecznikowego. Jedyna w 100% bez żadnych dodatków.
Żurawina dostarcza błonnika tyle, ile jabłka, ponadto witaminę C, witaminę B1 i B2, sole mineralne: wapń, fosfor, miedź i jod, garbniki, taniny oraz kwas cytrynowy i jabłkowy. To one odpowiadają za   cierpko-słodki smak. Naukowcy potwierdzają, że żurawina należy do czołówki roślin o właściwościach prozdrowotnych. Od dawna stosowano żurawinę w medycynie naturalnej do leczenia chorób nerek i pęcherza moczowego. Żurawina zawiera sporo cytrynianów, które mogą ograniczać powstawanie złogów szczawianowo-wapniowych. Dlatego regularne picie dużej ilości soku , lub spożywanie owoców żurawiny pozwala zapobiegać powstawaniu kamieni nerkowych, ale także je rozpuszczać.
Co więcej, żurawina ma działanie antybakteryjne i może zwalczać infekcje dróg moczowych. Żurawina hamuje przyleganie bakterii E.coli do ścian komórkowych dróg moczowych, ogranicza ich namnażanie i ułatwia wydalanie. Podobnie żurawina działa na bakterie Helicobacter pylori odpowiadające za powstawanie wrzodów oraz na drobnoustroje wywołujące próchnicę, choroby dziąseł i przyzębia. Substancje zawarte w cierpkiej żurawinie działają na zęby jak teflon. Tworzą one powłokę utrudniającą przyleganie bakterii do szkliwa i infekowanie dziąseł. Ale to nie wszystko. Żurawina przyniesie ulgę także kobietom w okresie menopauzy."

sobota, 25 maja 2013

Kokosowa szarlotka z kaszą jaglaną

Znalazłam ten przepis w Eko Quchni, od razu wiedziałam, że muszę przygotować taką szarlotkę, w przepisie znalazłam same ulubione składniki - kaszę jaglaną, wiórki kokosowe no i jabłka, dużo jabłek! A przy okazji ani grama masła i cukru. 
Żyć nie umierać, jeść nie żałować!
Przepis wydawał mi się skomplikowany jak na moje skromne możliwości cukiernicze, nie jestem dobra w słodkich wypiekach, wszystko co jest choćby ciut bardziej skomplikowane od wrzucenia składników do jednego gara i wymieszania budzi we mnie strach. Do tej szarlotki podchodziłam zatem cały tydzień, jak do jeża. W końcu wczoraj miałam zasiąść do kompletowania dokumentacji związanej ze stażem nauczycielskim...no to jest idealny moment na nabranie chęci do pieczenia ciasta :)
Okazało się, że sprawa wcale nie jest skomplikowana, oczywiście użyłam do przygotowania tej szarlotki Thermomixa, który spisał się na medal, nie myłam go pomiędzy kolejnymi etapami przygotowania, a pianę z białek ubiłam mikserem, bo wiadomo, że do ubijania białek potrzebujemy czystego naczynia.

Składniki na tortownicę (20-24 cm)

220 g kaszy jaglanej (waga suchego ziarna)  - polecam kupić od razu kilogramowe opakowanie w sklepie BadaPak
pół łyżeczki kurkumy

pół puszki (200 ml) mleka kokosowego (białej, gęstej części)
100 g mąki kokosowej (lub taka sama ilość wiórek, które należy zmiksować na mąkę) - używam wiórek z Lidla, są bez siarki
3 żółtka
25 g stevii krystal (Stevija) / lub 50 g cukru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia (użyłam BIO ze sklepu DorBio)
łyżka esencji waniliowej (lub kilka kropel aromatu)

600-800 g jabłek
łyżeczka cynamonu
łyżka soku z cytryny
3 białka
szczypta soli

Najpierw gotujemy kaszę jaglaną w wodzie z dodatkiem kurkumy. 
Następnie przygotowujemy sobie mąkę kokosową jeśli nie mamy gotowej - miksujemy wiórki na obrotach Turbo przez ok. 10-13 sekund - nie za długo, bo się nam masło zrobi :) 

Ciepłą kaszę przekładamy do naczynia miksującego, dodajemy do niej 3 żółtka, aromat waniliowy, stevię, mleko kokosowe razem miksujemy ponad minutę pomału zwiększając obroty i ściągając masę ze ścianek naczynia za pomocą kopystki. W misce mieszamy mąkę kokosową, ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Przez otwór w pokrywie wsypujemy suche składniki, mieszamy razem do uzyskania gęstego, w miarę gładkiego ciasta (obroty poz. 5-7 czas 1-2 minuty). Powstałą żółtą masę przekładamy do tortownicy, którą warto wysmarować odrobiną tłuszczu kokosowego (ze ścianek puszki). Masa dobrze się wykłada, palcami dociskamy ją do formy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 20 minut w temperaturze 180 stopni.


W tym czasie przygotowujemy jabłka - do naczynia miksującego (którego wcale nie trzeba myć!) przekładamy obrane i pokrojone w cząstki jabłka, cynamon oraz sok z cytryny. Miksujemy według upodobań - gdy lubimy wyraźne kawałki jabłek w szarlotce to wystarczy 7 sekund na pozycji 6, jeśli preferujemy musy to możemy miksować nawet ok. 15 sekund. W misce ubijamy na sztywno pianę z białek wraz z solą, dodajemy ją do jabłek i delikatnie łyżką łączymy obie masy. Przekładamy na gorące ciasto i wsadzamy na kolejne 30 minut do piekarnika. 

Zostawiamy najlepiej na całą noc do całkowitego ostygnięcia. 

Brzmi skomplikowanie? Mam nadzieję, że nie.

To moja propozycja na Dzień Mamy, torcik idealny, słodki a bez cukru, efektowny a bez bitej śmietany!

Nie pójdzie w boczki drogie Mamy, s m a c z n e g o :)

Co mamy dla mamy? Dzień Matki - 22-29 maja 2013Z mąki, ale... bez pszenicy

wtorek, 12 lutego 2013

Jabłkowo-kokosowa owsianka

Duszone jabłka są zbawienne dla naszego żołądka, szybciej je trawimy, nie powodują wzdęć. W połączeniu z drogocennymi płatkami owsianymi są wspaniałą alternatywą dla porannych kanapek z serem.


Składniki na 1 porcję

szklanka ciepłej wody
3 łyżki napoju kokosowego w proszku (do kupienia w DorBio)
6 czubatych łyżek płatków owsianych
2 łyżki otrębów (u mnie firmy Kupiec)
5 tabletek stevi (SteviJa)
duże jabłko ze skórką
garść rodzynek bez siarki i łyżka wiórek kokosowych (dostępne w stałej ofercie w Lidl'u)

W ciepłej wodzie rozmieszać proszek kokosowy, przelać do rondelka wraz ze stevią, dodać płatki owsiane i otręby, doprowadzić do wrzenia. Dorzucić starte jabłko (wraz ze skórką, ale bez gniazda nasiennego, ja poszatkowałam w Thermomixie, ok 5 - 7 sekund poz. 6). Trzymać na małym ogniu max. 5 minut. Podać do miseczki, obsypać rodzynkami. 


wtorek, 18 grudnia 2012

Jabłka z dżemem - palce lizać :)

Przepis z tych niezwykle prostych, ale jednocześnie smacznych. Wystarczy jabłko, trochę dżemu i piekarnik. Ja do dekoracji użyłam pszenicy z miodem firmy EkoProdukt.
Składniki na 1 porcję:
jabłko - najlepiej twarde
2 łyżki ulubionego dżemu (u mnie domowy jabłkowo-marchwiowy z goździkami)
Chrapka na jabłka!Jabłku odciąć "czapeczkę", wydrążyć gniazdo nasienne, w powstałej dziurce umieścić dżem. Przykryć jabłko odciętą częścią. Zapiekać w piekraniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez ok. 20-25 minut. Podawać udekorowane pszenicą z miodem. 

(nie wiem dlaczego wyskakuje jakiś napis na zdjęciu...no trudno...)
 

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Tapioka z jabłkami i wyniki konkursu ze Stevija

Najpierw szybki przepis na smaczne i pożywne śniadanie, a potem oczekiwane wyniki konkursu ze Stevija.

Składniki dla 2 osób

50 gram tapioki (do kupienia w EkoMarkecie)
2 duże jabłka
cynamon
pełna łyżka miodu
woda (około 300-350 ml)

Tapiokę namoczyć w części wody ok. 2 godzin. Dolać pozostałą wodę i gotować aż kuleczki zrobią się prawie przezroczyste. Dodać starte jabłka i cynamon, mieszać i gotować razem jeszcze ok. 5 minut. Można podlać wodą jeśli robi się zbyt gęste, żeby się nie przypaliło. Dodać miód, wymieszać. Przełożyć do szklanek, podawać lekko przestudzone.


***

Cud, miód i cynamon
Chrapka na jabłka!A teraz zapraszam wszystkie zainteresowane osoby na wyniki konkursu (szczegóły znajdziecie tutaj-klik), otrzymałam od Was wiele smakowitych przepisów, które obiecałam sobie wypróbować w przeważającej większości, nie zdążę do Świąt ze wszystkimi, ale trudno, po Świętach też miło będzie zjeść smakowite pierniczki czy chudy, zdrowy serniczek. 

Ale do rzeczy. Wybór nie był łatwy, z chęcią nagrodziłabym więcej osób, ale mamy 3 paczki z nagrodami więc musiałam wybrać 3 laureatki.

Nagrody są takie same więc kolejność nie ma znaczenia ;)

- Jesteś tym, co jesz i jej piernik bez jaj - z mąką pełnoziarnistą, płatkami owsianymi, żurawiną i orzechami, słodzony stevią;
- Izabela Rzeszutek z bloga Pasja Gotowania i jej makowiec, super zdrowy - z mąką pełnoziarnistą, stevią, miodem, jagodami goji, orzechami włoskimi i jogurtem naturalnym oraz za kutię z amarantusem (robię w tym tygodniu!!!) - oba przepisy przysłane na maila - zrobię, to dowiecie się dokładnego składu, nie bójcie żaby!
-Wiktoria Przybylska i jej pomarańczowy sernik na daktylowym spodzie - z daktylami, karobem, żurawiną, siemieniem lnianym i bez grama tłuszczu i cukru (przepis przysłany na maila i planuję go wykorzystać niebawem!)

Dziewczyny czekam na Wasze adresy do wysyłki nagród do środy 12.12.2012 r. - koralina1987@gmail.com (nie ukrywam, że będzie mi miło gdy pochwalicie się znajomym na FB lub blogach o wygranej:))

G R A T U L U J E M Y ! ! !

A wszystkim pozostałym serdecznie dziękujemy za udział w konkursie, zapraszamy na kolejne, już niebawem na blogu i facebooku.
Odwiedzajcie
fanpage QuchniaWege
fanpage Stevija

czwartek, 22 listopada 2012

Śniadaniowe jabłko z masłem orzechowym

Idealna propozycja na śniadanie, szczególnie jeśli użyjemy domowego masła orzechowego (u mnie orzeszki ziemne solone i migdały - po szklance). 

Dla 1 osoby
duże, twarde jabłko
2 czubate łyżki masła orzechowego

Jabłku odciąć "czapeczkę z ogonkiem", wydrążyć gniazdo nasienne i nafaszerować masłem orzechowym. Zapiekać około 30 minut w temp. 180 stopni.

Podałam z ciasteczkami owsianymi firmy Sante, morelami suszonymi bez siarki z firmy BadaPak oraz szklanką wody kokosowej z dodatkiem ananasa i aceroli. Tak wyglądało moje dzisiejsze śniadanie :)

czwartek, 18 października 2012

Zapiekane jabłka z twarożkiem

Robiłam je po raz pierwszy, a że po przygodzie z nadziewanymi pomidorami wiem, że wydrążanie nie jest takie straszne jak mi się wydawało to zabrałam się za qucharzenie z wielką ochotą...i nie zawiodłam się, zapiekane jabłka okazały się być moim smakowym strzałem w 10!


Ilość jabłek uzależniona od ilości osób, owoce powinny być dość duże i twarde (np.szare renety)
cynamon 
serek twarogowy (np. Emilki 0%)
żurawina
tabletki stevii (firmy SteviGold)

Jabłkom odkroić "czapeczki z ogonkiem" i wydrążyć gniazda nasienne. Natrzeć środek cynamonem. Ser wymieszać ze stevią i żurawiną, nakładać do jabłek i przykryć "czapeczką". Ułożyć na blaszce i piec ok. 30 minut w temp. 180 stopni (należy obserwować, bo miękkie jabłka będą gotowe szybciej). Polecam jeść jeszcze ciepłe, aromat cynamonu otula cały dom!





wtorek, 16 października 2012

Jabłkowe placki z twarogiem

Szybkie śniadaniowe placuszki, pełne jabłek i twarożku, idealne dla dzieciaków do szkoły!

Składniki na ok. 20 placków 

4 jajka (osobno białka i żółtka)
180 g mąki orkiszowej (Gdańskie Młyny)
 400 g startych na tarce jabłek 
200 g twarożku (u mnie Emilki 0%) 
 łyżka miodu  
łyżka posiekanych migdałów  
szczypta soli

Z białek i soli ubić pianę, resztę składników wymieszać z żółtkami po czym pomału dodawać pianę i dokładnie mieszać. Smażyć na patelni, u mnie udało się bez użycia oleju, wyglądają nieco inaczej niż u pani Dorotki, ale są niezwykle smaczne i zasługują na miano dietetycznych!


    środa, 10 października 2012

    Ryż z jabłkami

    Obdarowani dwoma skrzynkami jabłek jemy je na śniadanie, obiad i kolację ;)
    Dziś zapraszam na danie, które można zabrać do pracy, ponieważ nadaje się zarówno do zjedzenia na ciepło jak i na zimno. Z dodatkami można dowolnie kombinować, ja zrobiłam wersję bardzo uproszczoną, dodałam tylko rodzynki i cynamon, jednakże polecam dodać orzechy włoskie, migdały, ewentualnie żurawinę.

    Składniki dla 2 osób

    woreczek ryżu (u mnie amerykański firmy SONKO)
    2 duże jabłka 
    2 łyżki rodzynek
    opcjonalnie łyżka miodu (jeśli jabłka są słodkie to nie trzeba)
    płaska łyżeczka cynamonu


    Ryż ugotować według instrukcji na opakowaniu. Jabłka potrzeć na tarce (razem ze skórką!) - ja do tego używam Thermomixa, wystarczy 5 sekund pozycja 6-7 i jabłka poszatkowane. Do jabłek dodać rodzynki, miód i cynamon i podgrzewać około 5 minut (używam do tego Thermomixa - 5 min. temp. 90stopni, pozycja 1). Wymieszać z ryżem.

    Zgłaszam do akcji:
    Słodkie jabłuszka

    piątek, 31 sierpnia 2012

    Nasze święto i marchewkowy deser

    DZIŚ (31 sierpnia) OBCHODZIMY ŚWIATOWY DZIEŃ BLOGA  I BLOGERA.

    W związku z tym chciałam Wam polecić 4 moje ulubione blogi.

    1. CZYTAM, BO LUBIĘ - blog z recenzjami książek, zawsze zanim wybiorę się do biblioteki robię sobie spis wysoko ocenionych pozycji :) Mam bardzo podobny gust do autorki tego bloga, może dlatego, że prowadzi go moja rodzona siostra? ;)

    2. DIETETYCZNE FANABERIE - skarbnica przepisów na zdrowe aczkolwiek odchudzone dania, fajne połączenia, nietypowe pomysły, przepisy dokładnie opisane wraz z zawartością kalorii i zawartości białka, węgli i tłuszczy, a do tego piękne zdjęcia!

    3. SMAK ZDROWIA - lubię, za wspaniałe porównania kaloryczne, za mądre przemyślenia odnośnie odchudzania i zdrowego stylu życia, za ciekawostki dietetyczne i fajne, lekkie przepisy!

    4. ZIELONY RONDELEK - sympatyczna nazwa oraz smaczne przepisy, wegetariański blog prowadzony przez młodą dziewczynę, zafascynowaną jogą i zdrowym żywieniem. 


    Zapraszam na świąteczny marchewkowy deser

    (składniki dla 1 osoby)

    - duża marchew
    - jabłko
    - banan
    - pół kostki białego, chudego sera
    - 5 łyżek musli VIVI bez cukru (np. orkiszowe z polskimi owocami)
    - 3 łyżki jogurtu naturalnego 0%
    - 4 daktyle

    Marchewkę i jabłko zetrzeć na tarce (szczęśliwi posiadacze Thermomixa wrzucają do maszyny i ok. 10-15 sekund mielenia załatwia sprawę). Ser pokroić na małe kawałki, banana w plasterki. Wszystkie składniki przełożyć do salaterki (u mnie szklaneczka do piwa 570 ml).

    sobota, 11 sierpnia 2012

    Dżem z jabłek i bananów bez cukru (jak Gerber)

    W sklepie na wsi przeceniono banany, po złotówce za kilogram, bo skórki już bardzo brązowe i plamiaste. Ojć, no i co z tego?! Takie banany są najsłodsze i w opinii mojego Męża "takie prawdziwie bananowe", kupiliśmy więc zapas i zamknęliśmy je w słoiczki razem z jabłkami z ogrodowej jabłonki.

    Przepis znalazła sąsiadka na TEJ STRONIE.
    Ja jej pomogłam robić, a ona na swojej kuchni węglowej pitrasiła dżemik z godzinkę co najmniej, ma on smak znany ze słoiczków Gerbera i teraz mogę uwierzyć, że nie dodają do niego cukru, wystarczy mieć bananowe banany. 

    Potrzebujemy

    kilogram jabłek
    kilogram bananów
    sok z jednej cytryny

    Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Wrzucić do dużego garnka, skropić sokiem z cytryny. Zalać odrobiną wody i gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Gdy się rozgotują można przecisnąć przez sitko, wtedy uzyskamy efekt musu.  Dodać pokrojone na plasterki banany. Kontynuować gotowanie, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość. Gdy to nastąpi, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. U nas wystarczyło odwrócenie zakręconych słoików do góry dnem, wszystkie zakrętki złapały. 


    Uważam, że taki mały słoiczek będzie idealny dla naszych pociech, tak od 9 miesiąca, bez cukru, bez konserwantów. IDEALNY!


    Co do słoika?! Z dziećmi i dla dzieci
    Organizator: WeganNerd


    piątek, 10 sierpnia 2012

    Racuchy QUINOA z dynią, jabłkiem i rodzynkami

    Dostaliśmy dynię makaronową - sztuk jeden.
    To moja pierwsza dynia w życiu!
    Co z niej zrobić? Koleżanki podsuwają pomysły - a to zupa, a to kopytka, dynia pieczona z makaronem, a nawet dżem dyniowy. 

    Hym wybór był trudny, zupę jadłam kiedyś przygotowaną przez moją siostrę (miałam może z 10-12 lat) i pamiętam, że smak mi nie podszedł, wiem gusta się zmieniają ale jakoś szkoda mi było wykorzystać tego jednego egzemplarza na coś co nie do końca może mnie usatysfakcjonować. Kopytka to chyba trzeba na "stare" ziemniaki poczekać (jak 2 lata temu poszłam do gospodarza po stare ziemniaki to z kotem wróciłam...), do tej z makaronem nie miałam składników, a dżem też mi jeszcze szkoda robić z jednej sztuki. Także wygooglałam sobie co Wy robicie i znalazłam na blogu Dorota Smakuje przepis na racuchy, a że mam i jabłka (z własnej jabłonki) i rodzynki z EKO-MARKETU to wybór był oczywisty! Dziś obiad na słodko!

    A dlaczego w tytule napisałam "Racuchy Quinoa"? Ponieważ do ich przygotowania użyłam właśnie tej wyjątkowej mąki. "W ziarnach quinoa znajdziemy nie tylko białka. Są one istną kopalnią minerałów: stugramowa porcja zawiera 200 mg wapnia, 470 mg fosforu, 1040 mg potasu i 50mg żelaza (ponad dwukrotne dzienne zapotrzebowanie). Znajdziemy tam także 310 mg magnezu - dzienną porcję pierwiastka, którego niedobór odczuwa ok. 60% polskiego społeczeństwa.
    Quinoa jest także bogata w witaminy. W 100 gramach jej ziaren znajdziemy: 0,65 g witamina B1, 0,4 g witaminy B2 oraz 5,37 g witaminy .
    Ziarna quinoa są cennym produktem dla osób cierpiących na cukrzycę - mają wyjątkowo niski indeks glikemiczny (35) więc nie powodują gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Z tego samego względu jest to świetny produkt dla osób, które chciałyby zrzucić kilka kilogramów – nie będą one czuły potrzeby ciągłego podjadania, gdyż posiłek zawierający quinoa na długo zaspokoi głód. Ponieważ komosa ryżowa właściwie nie jest zbożem, nie zawiera glutenu - dlatego można ją dodawać do posiłków alergików, a wytworzona z niej mąka jest świetnym surowcem na pieczywo dla osób uczulonych."*

    Przepis na 15 racuchów

    pół szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie Gdańskie Młyny)
    pół szklanki mąki quinoa (u mnie z firmy BioFuturo)
    2 łyżki otrębów pszennych (również z firmy BioFuturo)
    pół szklanki startej dyni
    jabłko
    garść rodzynek (u mnie rodzynki Amber z EkoMarketu)
    jajko
    4 łyżki cukru trzcinowego nierafinowanego
    + ewentualnie mleko

    Rodzynki zalać wrzątkiem, tylko tyle wody, aby przykryć rodzynki. 
    Do miski wrzucamy mąki, otręby, cukier, wbijam jajko, dodajemy startą na tarce o grubych oczkach dynię, oraz jabłko pokrojone w drobną kostkę. Wlewamy rodzynki razem z wodą w której się moczyły. Mieszamy łyżką, jeśli ciasto jest zbyt gęste to podlewamy odrobiną mleka.
    Na rozgrzanej patelni posmarowanej oliwą smażymy małe placuszki na złoty kolor, można pod przykryciem na wolnym ogniu wtedy nie trzeba smarować patelni olejem przy kolejnych porcjach ciasta. 


    Nie wiem czy sama znalazłabym gdzieś w sklepie mąkę quinoa, na szczęście jest internet a w nim firma BioFuturo, która obdarowała mnie sporą paczką wegetariańskich rarytasów, wśród nich właśnie owa mąka. 

     DZIĘKUJĘ, placuszki z quinoa wyszły PRZEPYSZNE a jakie zdrowe!

    Oczywiście mąkę quinoa można zastąpić każdą inną, ale uważam, że na prawdę warto spróbować, szczególnie jeśli jesteśmy wege lub/i dbamy o swoje zdrowie!

    środa, 25 lipca 2012

    Dżem z jabłek słodzony stevią

    Na naszym ogrodzie jest póki co tylko jedno drzewko owocowe, stara jabłoń mająca kruche, czerwone jabłuszka (może to jakaś odmiana papierówki?). Drzewko jeszcze nie jest przycięte i póki co dostęp do jabłek jest ograniczony, więc czekamy aż spadną. Co jakiś czas robimy "zbiory" spod drzewa i na bieżąco zjadamy, ale wczoraj postanowiliśmy zamknąć trochę lata do słoików.

    Z pomocą sąsiadki powstało  słoiczków dżemu jabłkowego osłodzonego stevią (rośliną, kilkakrotnie słodszą niż cukier, do kupienia u osób zajmujących się zielarstwem).

    Przy pracy pomocny był mi Thermomix, który to w minutę zmiksował prawie dwa kilogramy jabłek i posiekał stevię. Powstałą masę zaniosłam do sąsiadki, która usmażyła je wg starej receptury na kuchni węglowej. Dzięki użyciu Thermomixa nie musiałam obierać jabłek, wykroiłam tylko gniazda nasienne, ale tu także miałam pomoc - tym razem gilotyny do jabłek z Ikei. 

    Jeśli nie macie Thermomixa i takiej fajnej sąsiadki też możecie zrobić dżem, więcej pracy ale wszystko się da zrobić!

    Podaję przepis:

    jabłka 
    świeża stevia

    Jabłka umyć, wykroić gniazda nasienne i zmiksować lub utrzeć na tarce, niektóre można pokroić w kosteczkę wtedy dżem będzie miał "duże kawałki owoców".  Stevię poszatkować wymieszać z jabłkami (my użyliśmy na 2 kg jabłek 2 gałązki około 15 cm długości). Przełożyć do dużego garnka i "smażyć" często mieszając. Ten proces musi trwać co najmniej godzinkę. Przełożyć do słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem i przykryć ściereczkami, najlepiej zostawić w takiej pozycji na ok. pół godziny.

    Posiadacze TH mogą od razu po zmieleniu jabłek i stevii nastawić czas na godzinę, temperaturę na pozycję 100 stopni i mieszanie pozycja 1-2, po tym czasie przelać do słoików. 

    Przepis ląduje w DOMOWEJ SPIŻARNI:



    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...