Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwiązanie konkursu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwiązanie konkursu. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 czerwca 2013

ROK BLOGA - rozwiązanie konkursu

Konkurs z okazji urodzin bloga dobiegł końca, trwał 30 majowych dni. W galerii konkursowej znalazły się 64 zdjęcia Waszych potraw, spośród nich w ciężkich bólach wybrałam 5 zwycięskich. 
Nie było łatwo, najpierw trudny wybór finałowej piątki, a potem jeszcze trudniejszy wybór porozmieszczania dziewczyn na podium. 

Niezmiernie mi miło, że zainteresowanie konkursem było tak duże, to przyjemność wiedzieć, że po drugiej stronie monitora jest ktoś kto czyta, gotuje, komentuje. 

D Z I Ę K U J Ę 

Przedstawiam finalistki
 (dla przypomnienia jakie mamy nagrody odsyłam *tutaj*)

Klikając na zdjęcia przerzuci Was do postów z przepisami na te smakowicie wyglądające dania.

1 miejsce - Antonina


2 miejsce - Ania


3 miejsce - Monika


4 miejsce - Kasia


5 miejsce - Justyna

Po analizie wszystkich zgłoszeń postanowiłam dać jeszcze jedną nagrodę -  Rafałowi, który jako jedyny mężczyzna postanowił qucharzyć z QuchniąWege, gratuluję odwagi :) 
Rafał otrzyma niespodziankę, mam nadzieję, że się ucieszy.



Proszę o przesłanie na adres koralina1987@gmail.com danych korespondencyjnych. 

Paczki nadam Pocztą Polską najszybciej jak się da, mam nadzieję, że ogarnę temat do 7 czerwca (dam Wam znać mailowo).

Zapraszam do korzystania z GALERII KONKURSOWEJ, która powstała na moim profilu facebookowym, znajdziecie tam wszystkie zgłoszone zdjęcia oraz odnośniki do potraw.

Serdecznie dziękuję fundatorom nagród  EkoProdukt, Marysl, Sante i Stevija za pomoc w organizacji urodzin :)

niedziela, 20 stycznia 2013

Zupa w cieście francuskim i wyniki konkursu z SyS

Na początku przepraszam za jednodniowe spóźnienie, ale wczoraj nie wyrobiłam się ze wszystkim co miałam w planach i dlatego postanowiłam, że wyniki będą dziś wraz z przepisem na niezwykłą zupę...w końcu zadanie polegało na dokończeniu zdania Jem zupy, bo...
Wasze odpowiedzi nawiązywały do dzieciństwa, do zdrowia i łatwości przygotowania zup, ciężko było mi wybrać zwycięzców, ale po burzliwych naradach z mężem zdecydowaliśmy nagrodzić 3 panie.

Zanim jednak ujawnię Wam laureatki zapraszam na miseczkę zupy:

Tak, dobrze Wam się kojarzy, to pomysł, który ponoć jest teraz często pokazywany w TV (nie wiem, nie mamy telewizji w domu...) a usłyszałam o nim w pracy. Postanowiłam jednak zrobić inną zupę /w oryginale cebulowa/ i przede wszystkim użyć czegoś dużo bardziej wartościowego niż proszek z aromatami i przyprawami. Dlatego w miseczce zagościła zupa soczewicowa z SyS.

cebula + łyżka oleju do usmażenia
3/4 litra wody
trochę potartego sera /np. gouda/
ciasto francuskie /lekkie, dostępne w Lidl'u/
miseczki ceramiczne

Cebulę pokroić w kosteczkę i zeszklić na oleju. Zupę soczewicową przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Dodać zeszkloną cebulkę. Odstawić, żeby soczewica napęczniała, a zupa przestygła. Przelać zupę do miseczek ceramicznych (u nas 2 miseczki, ale spokojnie wyjdzie dla 4 osób, jeśli w planach jest jeszcze II danie, bo porcje będą mniejsze). Obsypać startym serem. Z ciasta francuskiego wyciąć okrąg /średnica odrobinę większa niż średnica miseczki/ i okleić miskę z zupą. Zapiekać w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 15 minut. 
Podawać ciepłe.


Najedzeni? Czas więc na ogłoszenie wyników :)

/wymienione osoby dostaną takie same paczki z produktami SyS więc kolejność wymienienia nie ma znaczenia/

1. Manuela Serafin
Jem zupy, bo kiedy plucha
i mucha wpada do ucha
i wielka zawierucha
zupa trafia do brzucha
i robi rewolucję!
Ja kocham taką kuchnię,
gdzie wszystko pomieszane,
gdzie dania są udane
i wspólnie tak skąpane,
świetnie skomponowane,
że zdrowie rośnie we mnie,
nie tyję nadaremnie,
uśmiecham się cieplutko
i nie jem tak malutko ;)
Zupka ma jest jak słońce,
wspominam dni gorące,
otulam się miesiącem,
gdy wszystko mi się chce!
Gdzie smaki nie są mdłe,
gdzie można kombinować,
w garnuszku namalować
jak tańczą kolorowo
warzywa na tęczowo
i wcinać to, co smaczne
dające kopa właśnie,
którego tak brakuje,
gdy zima trwa, i psuje
kolory na jednako,
więc ja wam życzę tako,
by zupki wcinać szczerze
w ich moc leczniczą wierzę!
Bo zupka, gdy jest plucha,
hop wskoczy wprost do brzucha ;))

2. Jolanta Augustyn z bloga ABC mojej kuchni

Jem zupy bo... mam mało czasu, dwoje a dzieci, które trzeba zdrowo nakarmić:)
Jem zupy bo... lubię, przepraszam ja nie lubię, a uwielbiam:)
Jem zupy bo... uwielbiam kasze z warzywami i z niej robię krupnik:)
jem zupy bo... uwielbiam warzywa i dzieci też je lubią,więc po co mam je zapychać daniami jakich nie lubią skoro zupa znika w tempie błyskawicy...
jem zupy bo... rodzina o nie prosi...
jem zupy bo... od dziecka byłam nauczona, ze najwięcej witamin mają jarzyny, a te które gotujemy w wodzie i ją potem odlewamy się marnują, a te w zupie zjadamy wszystkie.
jem zupy bo... uwielbiam krupnik, pomidorową, z soczewicy itp..
jem zupy bo... kochamy buraki, i z nich przygotowuje najlepsza zupę pod słońcem jaką jest barszcz czerwony z ziemniakami potocznie zwany przez dzieci "bulkanem" Dlaczego, bo nakładam kopiatą łyżkę ubitych ziemniaków robię w niej dziurę i zalewam barszczem, powstaje wulkan, na który to dzieci zawsze mówiły "bulkan":)
3. Joanna Luboń


Jem zupy bo, nie umiem gotować.

Wypadałoby wyjaśnić dlaczego właśnie te panie zostały wyróżnione. Pani Manuela włożyła moim zdaniem więcej pracy niż tradycyjny uczestnik, wyszukała rymy a w swojej wesołej twórczości zawarła ważne rzeczy jakie charakteryzują zupy :) Pani Jola urzekła mnie opowieścią o "bulkanie" - sama w dzieciństwie tak mówiłam na wulkan, a barszcz w takiej formie jak opisuje Pani Jola był moim ukochanym daniem obiadowym! I Pani Asia - szczerość wypowiedzi powaliła na kolana, mam nadzieję, że zestaw SyS wzbudzi w Pani Asi chęć do qucharzenia, wszak wystarczy woda, garnek i zawartość saszetki ;)

Proszę o dane teleadresowe (z numerem telefonu dla kuriera) - koralina1987@gmail.com - im szybciej tym lepiej :)

Wszystkim uczestnikom D Z I Ę K U J Ę i już zapraszam na kolejny konkurs, który niebawem na blogu.

Przy okazji zgłaszam przepis do akcji Warzywa Strączkowe edycja zimowa oraz Studenckie Gotowanie na vegespocie. 

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Tapioka z jabłkami i wyniki konkursu ze Stevija

Najpierw szybki przepis na smaczne i pożywne śniadanie, a potem oczekiwane wyniki konkursu ze Stevija.

Składniki dla 2 osób

50 gram tapioki (do kupienia w EkoMarkecie)
2 duże jabłka
cynamon
pełna łyżka miodu
woda (około 300-350 ml)

Tapiokę namoczyć w części wody ok. 2 godzin. Dolać pozostałą wodę i gotować aż kuleczki zrobią się prawie przezroczyste. Dodać starte jabłka i cynamon, mieszać i gotować razem jeszcze ok. 5 minut. Można podlać wodą jeśli robi się zbyt gęste, żeby się nie przypaliło. Dodać miód, wymieszać. Przełożyć do szklanek, podawać lekko przestudzone.


***

Cud, miód i cynamon
Chrapka na jabłka!A teraz zapraszam wszystkie zainteresowane osoby na wyniki konkursu (szczegóły znajdziecie tutaj-klik), otrzymałam od Was wiele smakowitych przepisów, które obiecałam sobie wypróbować w przeważającej większości, nie zdążę do Świąt ze wszystkimi, ale trudno, po Świętach też miło będzie zjeść smakowite pierniczki czy chudy, zdrowy serniczek. 

Ale do rzeczy. Wybór nie był łatwy, z chęcią nagrodziłabym więcej osób, ale mamy 3 paczki z nagrodami więc musiałam wybrać 3 laureatki.

Nagrody są takie same więc kolejność nie ma znaczenia ;)

- Jesteś tym, co jesz i jej piernik bez jaj - z mąką pełnoziarnistą, płatkami owsianymi, żurawiną i orzechami, słodzony stevią;
- Izabela Rzeszutek z bloga Pasja Gotowania i jej makowiec, super zdrowy - z mąką pełnoziarnistą, stevią, miodem, jagodami goji, orzechami włoskimi i jogurtem naturalnym oraz za kutię z amarantusem (robię w tym tygodniu!!!) - oba przepisy przysłane na maila - zrobię, to dowiecie się dokładnego składu, nie bójcie żaby!
-Wiktoria Przybylska i jej pomarańczowy sernik na daktylowym spodzie - z daktylami, karobem, żurawiną, siemieniem lnianym i bez grama tłuszczu i cukru (przepis przysłany na maila i planuję go wykorzystać niebawem!)

Dziewczyny czekam na Wasze adresy do wysyłki nagród do środy 12.12.2012 r. - koralina1987@gmail.com (nie ukrywam, że będzie mi miło gdy pochwalicie się znajomym na FB lub blogach o wygranej:))

G R A T U L U J E M Y ! ! !

A wszystkim pozostałym serdecznie dziękujemy za udział w konkursie, zapraszamy na kolejne, już niebawem na blogu i facebooku.
Odwiedzajcie
fanpage QuchniaWege
fanpage Stevija

sobota, 24 listopada 2012

Koktajl orzechowy i wyniki konkursu Quchnia z Vivi Cię zadziwi

Obiecany na facebooku, wyczekiwany przez sporą część czytelników, oto przed Wami KOKTAJL ORZECHOWY

Składniki na 2 duże szklanki

2 łyżki domowego masła orzechowego (u mnie tym razem laskowe solone i migdały)
banan
200 g jogurtu naturalnego bez cukru (np. 1,5% do kupienia w Lidl'u)
300 ml mleka 1,5%

Wszystkie składniki zmiksować.

Przepis znalazłam tutaj, wg wyliczeń programu taka szklanka ma ok. 180 kalorii, ja się na kaloriach nie znam - wiem za to, że taki koktajl na śniadanie jest WSPANIAŁY! Nie trzeba już nic innego, zapycha po pachy :)


***
Przez cały miesiąc trwał konkurs, w którym szukaliśmy absurdów ze sklepowych półek, wszystkich produktów FIT, SLIM i sugerujących, że są idealne dla osób dbających o linię, ale także wybierających zdrowe jedzenie.
Otrzymałam 12 poprawnych zgłoszeń, za wszystkie składam wielki pokłon - bo DZIĘKI WAM nie sięgnę nigdy po opisane przez Was produkty (heh wyjątkiem jest napój sojowy z Biedronki...no cóż czasami lubię chlapnąć szklaneczkę;))
Firma VIVI, która może pochwalić się szeroką gamą produktów naturalnych bez zbędnych dodatków ufundowała dla Was 3 paczki z nagrodami, a ja wg regulaminu wybrałam 2 osoby nagrodzone, a jedną osobę wybrał los szczęścia. 
Także poproszę o adresy do wysyłki przesłane na koralina1987@gmail.com następujące osoby:

1) MartuśKa za zgłoszenie "Sunbites – chrupiące listki wielozbożowe"

2) JustTryEat za zgłoszenie "PŁASKI brzuch i chudnięcie w 14 dni!!! PŁATKI FITNESS firmy NESTLE"

3) J.Lisicka za zgłoszenie "Ziołowe cukierki VERBENA"
 Zanim złożę oficjalne gratulację chcę wyjaśnić, dlaczego 10 osób a nie 12 brało udział w losowaniu - 2 osoby wybrałam osobiście, więc liczba osób została zmniejszona o MarutśKa i JustTryEat; a 1 osoba to J.Lisiecka, ponieważ licząc od góry komentarzy jest to właśnie 1 wpis biorący udział w losowaniu. 

A więc skoro wszystko jasne chcę złożyć serdeczne gratulacje drogim Paniom, nie dość, że dostaniecie smakowite musli od Vivi to na dodatek macie największy skarb potrzebny podczas zakupów - zwracacie uwagę na to co wkładacie do koszyka i nie dajecie się nabrać na chwyty marketingowe!
 GRATULACJE!

środa, 14 listopada 2012

Kanapki paprykowe bez chleba i wyniki losowania :)

Znalazłam je ostatnio w internecie i postanowiłam zrobić, szczególnie, ze Just Try Eat ostatnio rozprawiała jakie to są zdrowe i smaczne kanapki bez chleba :)

Wg obliczeń 100 g takich kanapeczek ma tylko 44 kalorie, a porcja (2 kanapeczki) 100 kalorii, dla mnie nie ważne są kalorie, dla mnie ważne są walory smakowe i zdrowe składniki!

A więc przygotowujemy

paprykę np. czerwoną
biały ser (u mnie chudy ale może być półtłusty) - ok. 100 g
2 ogórki kiszone
szczypiorek
sól i pieprz 

Paprykę kroimy na 4 części, pozbawiamy gniazd nasiennych. Biały ser, ogórki i szczypiorek łączymy w coś na kształt pasty (u mnie pomógł Thermomix, wszystko rozdrobnił w kilka sekund). Doprawiamy solą i pieprzem. Pastą napełniamy ćwiarteczki papryki. 
***
I obiecane wyniki losowania w Szybkim konkursie z piernikiem w tle, w którym do wygrania były 3 książki "Piernikowe makabreski". 

Osób biorących udział było 67 (znowu taka sama liczba jak przy ostatnim konkursie z okazji Światowego Dnia Walki z Głodem!), zmieniłam tym razem program losujący (bo tamtego coś nie mogłam znaleźć), zakres liczb do losowania to od 1 do 67 a program wskazał:

Licząc od pierwszej osoby, która zrobiła wpis szczęśliwcami, którzy otrzymają ode mnie przesyłkę z książką są:
nr 40 - Dominika Polok
nr 16 - Agata Nastulak
 nr 15 - Magdalena Gaik
Gratuluję szczęścia w losowaniu :)
Czekam na Wasze adresy korespondencyjne do jutra (15.11) do północy - mój mail koralina1987@gmail.com
 EDIT - niestety nie doczekałam się na adres wysyłkowy od pani Magdy...dlatego zrobiłam jeszcze jedno losowanie...


Padło na mniumniu
- czekam na adres do soboty 17.11 do północy :)

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM BIORĄCYM UDZIAŁ W ZABAWIE,
OCZYWIŚCIE ŚWIĘTO PIERNIKA OBCHODZIMY 25 LISTOPADA, WSZYSTKIE ODPOWIEDZI BYŁY POPRAWNE!
P.S. Liczba komentarzy pod postem z konkursem nie zgadza się z liczbą wpisywaną do maszyny losującej, ponieważ 2 komentarze były od tych samych osób, po prostu zapomnieli dopisać maila i dlatego wskazuje na 69 a ja wpisywałam 67, ponieważ tyle było wpisów z odpowiedzią na pytanie.  


 KOMU NIE POSZCZĘŚCIŁO SIĘ W TYM LOSOWANIU MOŻE WZIĄĆ UDZIAŁ W INNYM KONKURSIE ORGANIZOWANYM NA BLOGU - ZAPRASZAM TUTAJ :)

sobota, 15 września 2012

Wyniki konkursu ROZSONKUJ SIĘ...i ciasto rabarbarowe ;)

Bez zbędnych ceregieli.
Mamy trzy laureatki konkursu w którym sponsorem nagród jest firma SONKO.
(Zapraszamy na stronę internetową sponsora oraz polubienia fanpaga Sonko, na którym wiele ciekawych przepisów!)
Zostały zgłoszone 33 przepisy, wybraliśmy 3 najbardziej pasujące naszym kubkom smakowym ;) 
Niestety niektóre przepisy musiałam odrzucić, gdyż nijak miały się one do TRADYCYJNEGO dania...zabrakło mojej ukochanej zupy pomidorowej :) 
Ale za to znalazły się (kolejność nie gra roli, są 3 takie same nagrody):


- KLOPSIKI MIELONE wymyślone przez ELFICZNĄ z bloga Rękoczyny i Rękodzieło

- GOŁĄBKI GRZYBOWE wymyślone przez MONIKĘ JURSZEWICZ (przepis wysłany na maila)

Serdecznie gratulujemy!
Proszę w ciągu 7 dni przysłać na adres koralina1987@gmail.com dane potrzebne do wysyłki (na terenie Polski).

Wszystkich pozostałych uczestników zapraszam w ramach pocieszenia na kawałek ciasta, które nie pójdzie w boczki - i to będzie też fajna nagroda ;) 
Kochani dziękuję za udział - z chęcią obdarowałabym wszystkie osoby, no ale wiecie jak to jest ;) 

Pisałam już kiedyś o nim, podawałam przepis w całości zacytowany z bloga Bake&Taste.
Dziś są jednak małe modyfikacje, moje dodatki i zamienniki więc podaję przepis raz jeszcze, a po oryginał zapraszam TUTAJ.

Na małą keksówkę i 4 muffinki potrzebujemy:

250 gram mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie mieszanka z mąką z amarantusa do kupienia w EkoMarkecie)
płaska łyżeczka sody oczyszczonej
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
łyżka przyprawy do kaw i deserów Kamis
2 łyżki karobu (do kupienia na Ekolandia24.pl)
2 łyżki kawy zbożowej np. Inka

2 jajka
pół szklanki oleju rzepakowego

400 gram rabarbaru
pół szklanki wody
2 łyżki fruktozy
2 łyżki stevi w płynie firmy SteviGold

tabliczka czekolady (u mnie 90% kakao)

 Przygotowujemy mus:
Z rabarbaru odkroić końce, pokroić go w kostkę i przepłukać. Włożyć do rondelka, zalać wodą, fruktozą i stevią - dusić pod przykryciem  na średnim ogniu. Kiedy woda się zagotuje zdjąć pokrywkę, zwiększyć ogień i mieszając doprowadzić do odparowania wody - aż mus zgęstnieje (zajmie to ok. 10 minut). Odstawić do przestygnięcia. Ja dziś użyłam rabarbaru mrożonego, cały proceder trwał chwilę dłużej.
Mus, olej i jajka połączyć przy użyciu miksera. W osobnej misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, karob i kawę.
"Sypkie składniki wsypać do mokrych i wymieszać łyżką. Dodać posiekaną czekoladę i wmieszać do ciasta.
Ciasto przełożyć do niedużej keksówki  i piec ok. godziny w 180 stopniach - do suchego patyczka.  Najlepiej sprawdzić już po 45 minutach (...)"*

Zjadłam 2 grube kromeczki na śniadanie, posmarowane białym serem ;) Pyszności :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...