Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 marca 2015

Naleśniki z warzywami

Praktycznie każdy z nas ma swój sprawdzony przepis na naleśniki, swoją ulubioną patelnię do ich smażenia oraz dania do których je wykorzystujemy - najbardziej popularne są krokiety czy deserowe naleśniki z dżemem czy twarogiem. Dziś proponuję Wam bardzo smaczną wersję naleśników z warzywami - do przygotowania obiadu przydadzą się 2 patelnie - na jednej dusimy warzywa a na drugiej smażymy naleśniki.

Składniki na farsz

por 
świeże liście szpinaku
cukinia
pomidorki koktajlowe
natka pietruszki
ser feta
masło klarowane 
przyprawy (u nas czubryca zielona oraz sól i pieprz)

Proporcje warzyw ustalamy samodzielnie "na oko". Rozgrzewamy masło na patelni i dorzucamy do niego poszatkowanego pora oraz cukinię pokrojoną w kosteczkę. Dusimy pod przykryciem, aż warzywa znacznie zmniejszą swoją objętość, dodajemy ćwiartki pomidorków, fetę oraz natkę, doprawiamy do smaku. 
Ciepły farsz zawijamy w świeżo usmażone naleśniki (u nas z dodatkiem mąki pszennej pełnoziarnistej).
Dodatkowo można polać nadziane naleśniki sosem czosnkowym lub tza-tziki, ewentualnie zapiec w piekarniku z żółtym serem.

czwartek, 26 września 2013

Kukurydziane naleśniki nadziane dynią

Pokochałam mąkę kukurydzianą, mimo wysokiego IG i tak wolę ją niż zwykłą pszenną. Podawałam już na blogu przepis na kukurydziane placki, wtedy używałam zmielonej kaszki kukurydzianej jako mąki i zamiast naleśników wyszły właśnie grubiutkie placuszki o wyraźnej strukturze, zbitej i sycącej. 
Tym razem skorzystałam z gotowej mąki kukurydzianej (u mnie firmy Kupiec) - efekt? Elastyczne, żółte i cienkie naleśniki! 
Jako że aura jesienna nadziałam je zmiksowaną dynią i późnymi malinami z ogrodu rodziców. Może za rok i my będziemy mieć swoje owoce na ogrodzie? Kto wie...

Składniki na 6 naleśników

1 1/2 szklanki mąki kukurydzianej 
1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej 
szklanka mleka
szklanka wody
2 jaja

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować na wysokich obrotach - czas około 2 minut - użyłam do tego Thermomixa. 

Ciasto będzie troszkę rzadsze niż tradycyjne naleśnikowe. Przed pierwszym smażeniem na patelni rozgrzać odrobinę oleju (ja użyłam kokosowego, który serdecznie polecam!)

Nadzienie

pół małej dyni (wcześniej upieczonej)
łyżka siemienia lnianego (np. Ekoprodukt)
kwaśne jabłko i/lub sok z połowy cytryny
2 czubate łyżki ulubionego dżemu (u mnie z fig, dlatego kolor musu jest brunatny, jeśli użyjecie dżemu w kolorze żółtym danie nabierze pięknego złocistego odcienia)

Małą dynię kroimy na ćwiartki i wydrążamy z niej pestki i "włosisty" miąższ. Pieczemy około 40-50 minut w temp. 180 stopni po czym trzymamy w piekarniku do przestudzenia - tą czynność można wykonać dzień wcześniej, żeby zaoszczędzić czasu. Gdy dynia jest wystudzona miksujemy ją dokładnie z pozostałymi składnikami. Powstały mus używamy np. do nadziania kukurydzianych naleśników.


sobota, 27 kwietnia 2013

Naleśniki orkiszowe ze szpinakiem i twarogiem

 


Naleśniki mogłabym jeść co drugi dzień, uwielbiam je - czy to na słodko, czy na ostro - zjem zawsze ze smakiem. Wybierając mąkę orkiszową pełnoziarnistą zamiast zwykłej mąki pszennej wzbogacamy to popularne danie o wartości odżywcze i wyjątkowy smak. 
Zawijając takiego nadzianego naleśnika w folię spożywczą możemy go spokojnie zabrać do pracy jako lekki obiad lub kolację. Pamiętajmy tylko o gumie do żucia po zjedzeniu, szczególnie jeśli ząbki czosnku będą duże ;)

Nadziałam je szpinakiem z twarogiem - jednak nie ma co się oszukiwać, świeży szpinak jest najlepszy, brykiety, kostki i inne mrożone cuda się chowają. Świeże liście szpinaku są chrupiące, soczyste i z wyczuwalnym SMAKIEM, a całe życie nam wmawiano, że szpinak jest bezsmakową papką. Nie! Jeśli go nie rozgotujecie to będzie idealny, taki jak w naszych naleśnikach :) Musimy tylko pamiętać, że ze 150 gramowej torebki liści szpinaku, po przysmażeniu zostaje mała kupeczka na patelni, także nie dziwcie się, że trzeba dodać coś jeszcze (np. twaróg).

Składniki na 10 naleśników (inspiracja od Alisz)

szklanka maki orkiszowej pełnoziarnistej
szklanka mleka
duże jajko
łyżka oleju 
pół łyżeczki soli


Wszystkie składniki należy dokładnie połączyć np. mikserem, lub ręcznie (trzepaczką). Smażymy na patelni bez tłuszczu. 

Nadzienie

opakowanie świeżych liści szpinaku
2 ząbki czosnku
kostka sera białego chudego
przyprawy (sól, pieprz)
2 łyżki jogurtu naturalnego (może być grecki)

Ząbki czosnku przecisnąć przez praskę, podsmażyć na patelni, dodać przepłukane pod bieżącą wodą liście szpinaku (ja rwałam je na mniejsze kawałki, bo były wyjątkowo duże). Dusimy razem około 5 minut, aż liście wyraźnie "zwiędną". Dodajemy twaróg i jogurt oraz przyprawy. Mieszamy. 

Farsz nakładamy na naleśniki, zawijamy i...zajadamy.
SMACZNEGO!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Krokiety z jajem na oleju kokosowym

Zacznę od tego, że pomału zachwycam się olejem kokosowym, który dostałam w prezencie od sklepu Ekolandia24.pl - czytając informacje na jego temat dochodzę do wniosku, że moje talenta kulinarne, szczególnie w dziedzinie wypieków mogą zostać uratowane! Jak wiecie ze względu na moje odwieczne problemy z wagą, które staram się trzymać w ryzach po wielkim chudnięciu (-25 kg) uniemożliwiają mi pieczenie ciast kruchych (bo dużo masła!) czy też wypieków z masami (również masło), staram się jak mogę kombinować z odtłuszczaniem, zmienianiem proporcji itd. ale zagłębiając się w informacje o oleju kokosowym widzę, że może udać się i karpatka i tarta i wcale nie trzeba będzie dodawać otrębów czy serka homogenizowanego ;) 

Wkleję Wam najciekawsze informacje znalezione w sieci na temat oleju kokosowego, powtarzają się one praktycznie na każdej stronie dotyczącej owego produktu, więc myślę, że możemy uznać je za prawdziwe.

- olej kokosowy przyspiesza przemianę materii, jest zatem wskazany tym osobom, które podejrzewają, że to właśnie zaburzenia metabolizmu nie pozwalają im schudnąć,
- jest zdecydowanie mniej kaloryczny niż inne tłuszcze stosowane w polskiej kuchni, jego stosowanie jest więc dopuszczalne nawet wówczas, gdy znajdujemy się na diecie opierającej się na liczeniu kalorii,
-  osoby, które nie stronią od niego wzmacniają więc swój układ immunologiczny,
-  jest to składnik, który znakomicie sprawdzi się w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, okazuje się bowiem, że z powodzeniem może zastąpić tłuszcze zwierzęce,
-  olej kokosowy może zastąpić nie tylko tłuszcz do smażenia, czy pieczenia ale może być też stosowany jako dodatek do pieczywa zamiast tradycyjnego masła,
-  olej kokosowy w swym składzie zawiera około 47% kwasu laurynowego. Kwas ten znacząco przyczynia się do poprawy odporności organizmu. Znajdziemy go np. w mleku matki.

Zapraszam Was jednocześnie do akcji prowadzonej na Durszlaku, w której zbieramy przepisy z wykorzystaniem oleju kokosowego.

 Odnośniki do źródeł z których czerpałam informacje znajdziecie tutaj  i  tutaj
***
A że święta wielkanocne trwają w najlepsze postanowiłam wypróbować owy olej i usmażyć na nim krokiety na świąteczne śniadanie.

Składniki na 2 porcje /po 2 krokiety/

4 naleśniki na słono /zapraszam po sprawdzone przepisy TUTAJ/  

6 jajek ugotowanych na twardo
250 g ugotowanego brokuła
przyprawy /zioła prowansalskie, sól, pieprz, chilli/

sezam do panierowania (np. firmy Sante)
świeże jajko
oraz łyżka oleju kokosowego do smażenia (dostępny w sklepie Ekolandia24.pl)

Jajka i brokuł kroimy na mniejsze kawałki, doprawiamy wg uznania i zawijamy tak powstały farsz w naleśniki. Krokiety obtaczamy w jajku i sezamie i kładziemy na rozgrzany na patelni olej kokosowy, który w między czasie przybierze już konsystencję lejącą. Smażymy krokiety z każdej strony na złoty kolor. 
Wegetariańska wielkanoc
Moje wrażenia?
Ten olej kokosowy, którego użyłam (znajdziecie go tutaj) ma lekko kokosowy zapach, jest biały i twardy. Idealnie spisał się przy smażeniu, krokiety fajnie się opiekły ale nie były tłuste. W quchni unosił się przyjemny zapach, a potrawa nie złapała kokosowego posmaku co początkowo budziło moje obawy co do wykorzystywania oleju kokosowego do dań obiadowych. Póki co jestem na TAK. Już planuję kolejne potrawy z olejem kokosowym. 



czwartek, 14 marca 2013

Drożdżowe naleśniki z budyniem


Nie skłamię jeśli powiem, że to najsmaczniejsze naleśniki jakie kiedykolwiek jadłam. Zresztą Małżonek również zachwycony nimi. Nie wiem czy to zasługa nadzienia czy drożdżowego ciasta, ale są naprawdę przepyszne i mam nadzieję, że zrobicie je dokładnie tak samo jak ja, żeby móc poczuć ten wyjątkowy smak!

Przepis znaleziony na portalu Wielkie Żarcie

Jak widzicie dodatki mogą być różne, tak samo jak smak budyniu.
Korzystajmy z sezonowych owoców, na zdjęciach widzicie mus z moreli i świeże maliny. 

Z tego co obliczałam to 1 suchy naleśnik ma niecałe 100 kalorii, to że do budyniu dodajemy stevię znacznie obniża jego kaloryczność więc spokojnie 2-3 takie naleśniki można zjeść na pożywne śniadanie


 Składniki na 7 naleśników

szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej (u mnie drobna Lubella)
350 ml płynów (u mnie 150 ml mleka 2% i 200 ml wody przegotowanej)
20 gramów świeżych drożdży
2 jajka 

Najpierw napiszę wersję dla osób posiadających Thermomix, bo w nim robiłam i ciasto i nadzienie, a potem wersję dla tych którzy TM nie posiadają.

Zrobić zaczyn z drożdży i płynów - przełożyć do naczynia miksującego, nastawić temperaturę na 37 stopni, czas 2 minuty i włączyć obroty pozycja 1. 
Można dodać łyżkę mąki. Odczekać około 10 minut, aby drożdże zaczęły pracować.

Po tym czasie dodać pozostałe składniki i wymieszać czas 30 sekund pozycja 5-6. 
Można odstawić na około 15-30 minut, wtedy ciasto jest jeszcze bardziej pulchne, ale ja często smażę od razu i jak widać wychodzą :)
Po tym czasie smażyć naleśniki, u mnie patelnia posmarowana olejem tylko przy pierwszym nałożeniu ciasta. 


Ciasto smaży się REWELACYJNIE, widać pęcherzyki powietrza (dziurki) i wtedy można spokojnie przewrócić na drugą stronę. 
Pierwszy naleśnik NIE jest do wyrzucenia, więc to też świadczy o jakości ciasta!


Kto nie ma TM to robi zaczyn z ciepłego (podgrzanego) mleka i wody, miesza mikserem lub dokładnie łyżką. Należy pozwolić zacząć "działać" drożdżom, dlatego odstawiamy zaczyn pod przykryciem na około 10-15 minut. Potem dodajemy pozostałe składniki (mąkę i jaja) i miksujemy na średnich obrotach przez około minutę. Smażymy naleśniki na rozgrzanej patelni.


Składniki na nadzienie budyniowe
  
400 ml mleka 
budyń bez cukru (polecam te z Lidla, bo są wyjątkowo gładkie, aż aksamitne)
2 łyżki ulubionego musli (u mnie moja mieszanka z Musli Tak Jak Chcesz)
3 łyżki żurawiny suszonej (np. z firmy DorBio)
7-8 tabletek stevii Stevija

Budyń także robiłam w Thermomixie. Wlałam mleko (300 ml) i stevię do naczynia, nastawiłam czas na 5 minut, temp. 100 stopni, obroty poz. 2, gdy mleko zaczęło wrzeć to dodałam rozmieszany proszek budyniowy w pozostałym zimnym mleku. Budyń zagęszczał się potem około minuty na obrotach poz.2-3. 
Przelałam gotowy budyń do miski, dodałam musli i żurawinę. Przestudzoną masę nakładałam na naleśniki.

Kto nie ma Thermomixa to przygotowuje budyń w małym rondelku. 

NIEBO W GĘBIE

środa, 6 marca 2013

Naleśniki z boczniakami i serkiem homogenizowanym

Uwielbiam boczniaki, uwielbiam naleśniki i uwielbiam Puszkę, w ten oto sposób powstało mistrzowskie danie obiadowe.

Naleśniki (8-10 sztuk)

jajko
 250 gram mąki (u mnie sama owsiana, spisała się idealnie)
 dwie szklanki wody (można zmieszać z mlekiem)
pół łyżeczki soli
+ łyżeczka rozsmarowanego oleju na patelni, u mnie wystarczyło posmarowac przed smażeniem pierwszego naleśnika reszta smażona na sucho

Nadzienie z boczniaków
 tacka boczniaków (ok.200gram)
 duża cebula
250 gram serka homogenizowanego naturalnego 3% lub gotowy ser twarożek
szczypiorek
przyprawy

Składniki na naleśniki wymieszać dokładnie mikserem, smażyć na rozgrzanej patelni.
Posiekaną cebulę przysmażyć na odrobinie tłuszczu aż będzie zarumieniona. Dodać pokrojone w kosteczkę boczniaki, posolić i przykryć na około 15 minut aż zmiękną, dusić na małym ogniu. Doprawić do smaku. Zawartość patelni połączyć z serem, doprawić do smaku. Posmarować naleśnika, obsypać szczypiorkiem, zawinąć i zjeść.

Dużo białka! Mniam!



sobota, 8 grudnia 2012

Amarantusowe naleśniki ze szpinakiem

Prawie zwyczajne naleśniki ze szpinakiem, niby nic wyszukanego, a jednak dało się tak pokombinować, że stały się pożywnym, zdrowym posiłkiem.

Składniki na 10 naleśników

2 jajka
200 gram mąki (100 g amarantusowej firmy EkoProdukt i 100 g pszennej pełnoziarnistej Gdańskie Młyny)
szklanka wody
szklanka mleka
szczypta soli
2 łyżki oleju rzepakowego

Wszystkie składniki miksujemy około minuty, do dobrego połączenia i odstawiamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie smażymy na dobrze rozgrzanej, suchej patelni, każdorazowo mieszając ciasto przed wylaniem na patelnię, ponieważ mąka opada na dno.

Farsz
opakowanie mrożonego szpinaku
270 gram chudego twarogu
3 ząbki czosnku
przyprawy

Szpinak udusić na patelni wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodać rozdrobniony twaróg oraz przyprawy.Wymieszać.

Nakładać farsz na naleśniki, zwijać w ruloniki lub trójkąty. Można podać z jogurtem naturalnym lub sosem tza-tziki.

sobota, 10 listopada 2012

Tort naleśnikowy

Ostatnio na facebooku (zapraszam do polubienia), zobaczyłam torcik naleśnikowy, postanowiłam, że będzie on moim daniem śniadaniowym w najbliższy wolny dzień, bo jednak trochę trzeba się nastać nad 20 naleśnikami :)
A na dodatek wczoraj przyszła do mnie paczka z Czeskiego Marketu i jestem szczęśliwą posiadaczką gazowanego napoju czeskiego - Kofoli - bez cukru! Słodzona jest bowiem stevią :) 

Na 20 małych naleśników wystarczy:

szklanka kofoli (dostępna w sklepie Czeski Market)
szklanka mąki (u mnie orkiszowa pełnoziarnista Gdańskie Młyny)
2 jajka
łyżeczka kakao odtłuszczonego

Wszystkie składniki zmiksować mikserem do uzyskania gładkiej masy, smażyć na patelni lekko posmarowanej tłuszczem przed pierwszym smażeniem, potem już nie trzeba smarować (przynajmniej u mnie). 

Torcik przekładałam:
twarożkiem z orzechami (dostępny w Lidl'u)
dżemem jabłkowym z orzechami (dostępny u sąsiadki ;))
serkiem homogenizowanym naturalnym wymieszanym ze stevią (firma SteviGold) - też dostępny w Lidl'u
Robiłam już "ciemne - kakaowe naleśniki" - po inny przepis zapraszam tutaj. 

piątek, 19 października 2012

Zielone ślimaki na imprezę

Zielone naleśniki poznałam dzięki...mojemu uczniowi, który zajadał się nimi podczas II śniadanie w szkole. Mama przygotowuje mu takie zielone ślimaczki dość często, aż w końcu poprosiłam o przepis :)

Składniki na 7-8 naleśników

250 gram mąki orkiszowej  typ 630 (Gdańskie Młyny)
2 szklanki wody gazowanej
płaska łyżeczka soli
jajko

150 gram szpinaku

Szpinak udusić i odparować wodę, można doprawić, choć nie jest to konieczne, ponieważ nadzienie będzie dość intensywne. Przestudzony szpinak połączyć z pozostałymi składnikami na naleśniki. Smażyć na rozgrzanej patelni (u mnie posmarowana olejem przed pierwszym smażeniem). 

Nadzienie
jest w zasadzie dowolne, każdy może sobie zawinąć to co lubi i ma pod ręką,
ja dziś proponuję nadzienie z cukinii, żółtej papryki i camemberta light.

Cukinię pokroić w cienkie plasterki, paprykę w małą kostkę, rozłożyć na patelni i dusić pod przykryciem, aż cukinia zmieni kolor, a papryka będzie miękka, przyprawić do smaku. Ściągnąć z ognia i dołożyć camemberta pokrojonego w kostkę (będzie miał tendencję do lekkiego roztopienia). Taki farsz nakładać na nalesniki, zwijać w rulonik i kroić w kawałki, przekłuwając wykałaczką, aby się nie rozwijały. 
Danie sprawdzone na prywatkach, spotkaniach rodzinnych! 

Zgłaszam do akcji:


Sprawdzone menu na imprezy!

sobota, 6 października 2012

Kochane naleśniki

Sobotni poranek zawsze rozpoczynam wyjątkowym śniadaniem, bo nigdzie mi się nie spieszy, no może tylko do aerobów na szmacie, w końcu to sobota...

Inspiracja TUTAJ.


Potrzebujemy 

jajko
1/4 szklanki mleka
1/2 szklanki wody
szczypta sody
szczypta soli
3 krople stevi z firmy SteviGold (w płynie)
pół szklanki mąki owsianej (u mnie firmy Melvit)

Do dekoracji co dusza zapragnie, u mnie dziś:

starta brzoskwinia (zmielona w Thermomixie)
twarożek waniliowy z rodzynkami (z Lidla)
galaretka porzeczkowa (domowa, słoiczkowa)
Naleśnikowa Sobota 2

Wszystkie składniki na naleśniki zmiksować na gładką masę, smażyć na rozgrzanej patelni, ja używałam do tego sylikonowej foremki w kształcie serca (kiedyś były do kupienia w Biedronce).  
Wyszło mi 6 grubszych serduszek, naleśników w normalnej formie powinno wyjść 4 sztuki. 

Nakładać dodatki i jeść ze smakiem.

środa, 22 sierpnia 2012

Pasta sezamowo-daktylowa z owsianymi naleśnikami



Wyzwanie miesiąc bez słodyczy trwa. Do 21 września wyrzekam się lodów, herbatników, biszkoptów, słodzonego musli (płatków śniadaniowych) oraz wypieków domowych z cukrem (nawet trzcinowym nierafinowanym). Innych słodyczy nie jadam, żadne Marsy, Snikersy czy Bounty są mi niestraszne, bo nie jem ich od stycznia 2011 roku i zacząć jeść nie zamierzam. 

Chcę Wam pokazać jak można zastąpić cukier, połechtać kubki smakowe słodkim smakiem i poprawić sobie humor świadomością, że zjedliśmy coś słodkiego. Przy okazji odsyłam na bloga Just Try Eat, gdzie znajdziecie profesjonalne porady w unikaniu cukru rafinowanego.

Najpierw przygotujmy ciasto na naleśniki (ponieważ powinno odstać w lodówce 30 minut)
/inspiracja z Co na obiad?/

200 g mąki owsianej (moja się skończyła, więc zmieliłam 200 g płatków owsianych w Thermomixie - ok. 30 sekund)
2 jajka
szklanka wody (najlepiej gazowanej)
szklanka mleka (1,5%)
szczypta soli
2 łyżki oliwy 
Coś słodkiego bez cukru i aspartamu
Wszystkie składniki miksujemy około minuty, do dobrego połączenia i odstawiamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie smażymy na dobrze rozgrzanej, suchej patelni, każdorazowo mieszając ciasto przed wylaniem na patelnię, ponieważ mąka opada na dno. Wyszło mi 10 naleśników.

Gdy ciasto naleśnikowe czeka w lodówce zabieramy się za pastę sezamowo-daktylową/inspiracja z Puszki.pl/

Dlaczego takie połączenie?

Sezam, bo zawartość białka w ziarnach sezamu zbliżona jest do jego zawartości w jajkach kurzych. Poza tym, sezam posiada wiele cennych witamin, w tym A, E, witamin z grupy B oraz składników mineralnych, np. cynku, fosforu, magnezu, potasu, wapnia i żelaza. Sezam, ze względu na zawartość sesamolu i sesamolinę, zalicza się też do naturalnych przeciwutleniaczy, które zwalczając wolne rodniki zapobiegają procesom starzenia się skóry, a także wielu chorobom, w tym również chorobom nowotworowym.*

Daktyle (suszone), bo zawierają naturalne salicylany, związki o działaniu podobnym do aspiryny. Dlatego też zapobiegają zakrzepom i zawałom serca, a także uśmierzają ból i łagodzą stany zapalne. Jest w nich sporo magnezu , warto więc po nie sięgać, gdy jesteśmy narażeni na stres. Już 10-15 daktyli dostarcza dziennej porcji żelaza, dlatego powinny je jadać kobiety, które mają obfite miesiączki. Znajdujący się w daktylach bor łagodzi też objawy menopauzy.**

PRZEPIS NA PASTĘ SEZAMOWO-DAKTYLOWĄ

szklanka ziaren sezamu (u mnie z BioFuturo)
ok.10-12 daktyli
+ woda/dobra oliwa lub olej 

Sezam prażymy na suchej patelni, uważając żeby się nie przypalił, bo może być wtedy gorzki. 
Daktyle kroimy na małe kawałki i blenderujemy razem z sezamem do konsystencji pasty (dodając po troszeczkę wodę lub olej). Ja miksowałam w Thermomixie ok. minutę, dodałam 5 łyżek wody.

Przepis na pastę zgłaszam do akcji Co do słoika? 
Pastę można przechowywać około miesiąca w lodówce w szczelnie zakręconym słoiku.


Co do słoika?!



*http://aktywni.pl/aktualnosci/wlasciwosci-sezamu/
**http://mamzdrowie.pl/jedz-suszone-owoce/

środa, 13 czerwca 2012

Kakaowe naleśniki (Red and Pale)

Kolejny przepis ze strony Red and Pale, tym razem obiadowo-deserowe naleśniki kakaowe, u mnie nadziane czereśniami, bananem i serkiem homogenizowanym. Niebo w gębie, albo bardziej obrazowo "orgazm w locie" hehe zgodnie z określeniem autorki owych naleśników.

szklanka mąki (u mnie pół na pół pszenna 450 i pszenna pełnoziarnista)
szklanka mleka 1,5%
2 jajka
2 pełne łyżeczki kakao (odtłuszczonego, typu Decomoreno)
3-4 rozkruszone tabletki słodzika (opcjonalnie inne słodzidło)

+ kapka oleju do pierwszego smażenia


Wymieszać wszystkie składniki, odstawić ciasto na ok.15 minut. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni, posmarowanej tłuszczem przed pierwszym nalaniem ciasta. Wyszło mi 7 naleśników.

Smażyły się pięknie, bez rozrywania, przypalania czy innych ekscesów patelniowych. Ciasto jest elastyczne i wyraziste w smaku. Będę do nich wracać, bo jako jedna z niewielu osób nie umiem zrobić ciasta naleśnikowego "na oko", a tu jest wszystko ładnie i klarownie podane. 

POLECAM :)

piątek, 25 maja 2012

Lazania naleśnikowa

Naleśniki miękkie jak puszki, bardziej przypominają omlety niż tradycyjne naleśniki.
Farsz? U mnie czasami szpinak czasami pieczarki, można też kapustę kiszoną podsmażaną lub na słodko z musem owocowym.
Dziś na zielono :)

Naleśniki (5-6 sztuk)
 
- 6 jajek
- 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej/skrobi
- pół łyżeczki soli
- pół szklanki mleka 0,5%

Wszystko wymieszać (można blenderem) i smażyć na gorącym teflonie bez tłuszczu.

 FARSZ:

 - 5 grubych plastrów cukinii zielonej (u mnie mrożona)
- 5 kostek brykietu szpinaku (mrożony)
- świeży brokuł (lub opakowanie mrożonego)
- 2 łyżki kukurydzy z puszki do posypania ostatniej warstwy (akurat miałam otwartą, można pominąć of course)
- przyprawy

 Cukinie, szpinak i brokuł gotujemy w małej ilości osolonej wody. Po 10 minutach gotowania odlewamy wodę i dusimy warzywa wcześniej traktując je blenderem (a kto nie ma no to wyciąga na deskę i kroi w malusieńkie kawałeczki). Przyprawiamy.

 Następuje formowanie lazanii
- naleśnik
- nadzienie
- naleśnik
- nadzienie...

Na ostatnią warstwę nadzienia dałam trochę kukurydzy, a na "wieczko" lazanii nakapałam ketchupem ostrym. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...