Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

Jaglane gofry z owocami


Wielkimi krokami nadciąga lato, budki z goframi będą kusiły zza rogu w każdym turystycznym mieście. My obowiązkowo zjemy gofry nad Bałtykiem, a potem pewnie jeszcze we Lwówku Śląskim na corocznej imprezie mineralogicznej. Jednak nie musimy czekać na lato, aby cieszyć się smakiem gofrów - wystarczy gofrownica i kilka składników - smażymy!

Składniki na ok.10 gofrów 

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki jaglanej 
1/2 szklanki oleju (np. roztopiony kokosowy)
2 jajka
1 i 3/4 szklanki wody 
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Wszystkie składniki zmiksować mikserem do uzyskania gładkiej masy. Smażyć w rozgrzanej gofrownicy po około 7 minut. Podawać z ulubionymi dodatkami, polecam świeże owoce sezonowe zmieszane z poppingiem amarantusa - zdrowo i przepysznie!

Nazwałam te gofry jaglane choć mąka jaglana jest tylko dodatkiem, jeśli nie masz jej jeszcze w swojej spiżarce to po pierwsze koniecznie się w nią zaopatrz, a po drugie możesz też zrobić gofry w 100% z mąki pszennej tylko, że zabierzesz im te zdrowe składniki jakie są w mące jaglanej. 
Używając oleju kokosowego dodajesz gofrom wyśmienitego aromatu oraz chrupkości, olej kokosowy można zamówić na przykład w sklepie Bio-kraina.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Placki ziemniaczane z kaszą jaglaną zapiekane z mozzarellą

Nie pamiętam, kiedy jadłam placki ziemniaczane, od zawsze na diecie, a na diecie nie przystoi jeść placków ziemniaczanych, tłustych i ciężkich. Ale ale! Teraz też jestem na diecie i na dodatek karmię piersią małego ssaka, więc ciężkie potrawy są niewskazane...Poszperałam, poszukałam i mam! Placki ziemniaczane z dodatkiem kaszy jaglanej - która dodaje im puszystości i lekkości, pierwszych kilka partii ciasta smażyłam jak przystało na prawdziwe placki - a więc na tłuszczu, jednak gdy patelnia była już bardzo mocno rozgrzana a placki wpiły olej, spróbowałam usmażyć kolejne porcje bez dodawania tłuszczu - udało się! A moja patelnia wcale nie jest jakaś super, hiper, mega nowoczesna - ot zwykła kupiona w Biedronce ;) 

Podejrzewam, że ten "cud", który sprawił, że placki ziemniaczane mogą być praktycznie bez tłuszczu to 2 duże jaja i owa kasza. No to co? Jemy!

Przepis podpatrzony z bloga Czerwień i błękit


Składniki na ok. 20 placków


150 g obranych ziemniaków
150 g ugotowanej i ostudzonej kaszy jaglanej np. z BadaPak
200 g jogurtu greckiego /pół dużego opakowania/
2 duże lub 3 małe jajka
2 czubate łyżki mąki 
przyprawy (u mnie mieszanka do frytek)

olej do smażenia 

dodatkowo np. oliwki, papryka, ser mozzarella 

Całość ziemniaczanej masy przygotowałam w Thermomixie.

Ziemniaki obrać i zmiksować kilka sekund na obrotach 6-7. Dodać pozostałe składniki i wymieszać do połączenia (około 20 sekund pozycja 4-6). Powstałą masę nakładać łyżką na rozgrzaną patelnię z tłuszczem, smażyć na złoty kolor. Gdy patelnia będzie już mocno rozgrzana można, a nawet należy spróbować smażyć placki bez tłuszczu, u mnie się udało!

Dodatkowo można usmażone placki położyć na blachę z papierem do pieczenia, obłożyć mozzarellą, oliwkami i papryką i zapiec w piekarniku do roztopienia sera. 
Placki podawać z sosem czosnkowym zrobionym z pozostałego jogurtu i 2 ząbków czosnku.

sobota, 20 grudnia 2014

Torcik jaglany z orzechami laskowymi

Tort musi być podczas świąt - w końcu to urodziny, nawet narodziny :) 
Nie przepadam za kremowymi tortami, na maśle, kremówce i kilogramie cukru. Nie powiem, zjem czasami kawałek (od święta nota bene) ale żebym była jakimś wielkim smakoszem to niekoniecznie. Lubię natomiast ciasta pieczone w tortownicy, udekorowane jak tort ale bez kremów za to ze zdrowymi składnikami takimi jak kasza jaglana, bakalie czy mleko kokosowe. Prezentuję zatem torcik, który upiekłam na tegoroczne święta - tak, tak - część została zjedzona od razu, a część zamroziłam, będzie na święta, ewentualnie na po świętach, bo przecież obie mamy też uraczą nas słodkościami domowymi, nie przejemy wszystkiego :)

Składniki na tortownicę o śr.18 cm

Kruchy spód:

50 g masła lub margaryny roślinnej
20 g cukru trzcinowego
1 łyżka oliwy
1 łyżka zimnej wody
50-70 g mąki

Płatki podprażyć na suchej patelni, ostudzić i zmielić na mąkę. dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto. Wykleić nim spód tortownicy, wyłożony papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. 180 stopni przez 10 minut.

Masa jaglana:

2 szklanki mleka roślinnego np. ryżowe o smaku waniliowym
szklanka kremu kokosowego (biała część mleka kokosowego z puszki, które odstało całą noc w lodówce)
2 dojrzałe banany
2 łyżki płatków migdałów
2 łyżeczki ekstraktu wanilii lub cukier z prawdziwą wanilią
łyżka masła lub margaryny roślinnej

Kasze ugotować z 2 szklankami mleka, min. 25 minut, żeby dobrze zmiękła. Ostudzić i zmiksować z pozostałymi składnikami, przelać na podpieczony spód i zapiekać razem przez kolejne 25-35 minut w temp. 180 stopni. Pozostawić w uchylonym piekarniku do ostudzenia. 

Polać wierzch ulubioną polewą u mnie kakaowo-orzechowa i udekorować szczodrze orzechami laskowymi. 

środa, 17 grudnia 2014

Ciacha jaglane - wegańskie, bez tłuszczu i cukru

Coraz więcej osób unika mąki pszennej, cukrów, tłuszczy. Nie tylko ze względu na dbanie o smukłą linię, ale też ze względu na alergie pokarmowe. To z myślą o tych osobach powstały takie ciacha jaglane, które są niezwykle delikatne, aromatyczne i smaczne. Nuta piernikowa pozwala cieszyć się "niby" piernikami alergikom, chorym na celiakie, ale także wszystkim, którzy lubią zdrowe słodycze! 



Składniki na 15 ciastek

2 szklanki ugotowanej i ostudzonej kaszy jaglanej (u mnie z firmy Kupiec)
2 duże, dojrzałe banany
szklanka rodzynek bez siarki
1/3 szklanki wrzątku
łyżeczka cynamonu
łyżeczka przyprawy do piernika

ew.płatki migdałów do ozdoby

Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok. 15 minut. Po tym czasie rozdrabniamy je w Thermomixie (lub blenderem) wraz z wodą. Dodajemy kaszę, banany i przyprawy, miksujemy do połączenia wszystkich składników. Przekładamy łyżką na blachę z papierem do pieczenia, ozdabiamy płatkami migdałów, wsadzamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. 
Pieczemy około 20 minut z termoobiegiem.

Gdy ostygną wsadzamy do lodówki, wtedy kasza ładnie zwiąże i ciasteczka mimo, że miękkie to będzie można wziąć normalnie do ręki :)

Jeśli zostanie nam masa to można ją po prostu wyjeść łyżką, jest przesmaczna, chyba nawet lepsza niż w formie ciastek :) Zdecydowanie będę robić ją sobie na śniadania!

Przepis zapożyczyłam od BibliaSmaków



piątek, 21 listopada 2014

Napój dyniowy

Z namiętnością piekę dynię, co kilka dni nowa porcja. Z takim upieczonym miąższem można wyczyniać cuda, a najprościej wrzucić go o porannego koktajlu z kaszą jaglaną, pożywne II śniadanie. 

Składniki na 2 duże szklanki

szklanka miąższu dyni (wcześniej upieczony i ostudzony)
2 bardzo duże łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
1 i 1/2 szklanki mleka np. ryżowe lub owsiane
duży, dojrzały banan
ew. przyprawy typu cynamon lub wanilia

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy ze sobą, przelewamy do wysokich szklanek i...delektujemy się wspaniałym smakiem, zapachem i konsystencją najlepszego "szejka" :)

Kaszę jaglaną, podobnie zresztą jak dynię, mam praktycznie non stop w lodówce, gotuję cały garnek a potem wykorzystuję do różnych potraw, wtedy o wiele szybciej robi się np. właśnie takiego szejka. Ot wyciągamy składniki z lodówki, hop do Thermomixa i gotowe.

środa, 12 listopada 2014

Francuz z jabłkiem i jaglanką

Kolejna propozycja na wykorzystanie jabłek i...jaglanki ;) Szybkie ciasto na bazie francuskiego gotowca, który można kupić w wersji light w Lidlu. Do masy jaglanej należy dodać jakiś krem kanapkowy typu nutella czy carobella, u mnie krem do pieczywa toffi z serii lidlowskiej Deluxe (mam jeszcze zapas innych ich kremów a z niecierpliwością czekam na krem pierniczkowy, który pojawił się w zeszłym roku przed świętami :) To dopiero będzie pychota!

Składniki na tortownicę o śr. 25 cm

opakowanie ciasta francuskiego light

2 jabłka
1 i 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
2 łyżki kremu kanapkowego np. o smaku toffi
owoce suszone np. morele bez siarki
cynamon 
łyżka masła klarowanego

Ciastem francuskim wyklejamy tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia. Wywijamy wysoko brzegi. Szklankę kaszy jaglanej, wcześniej ugotowaną na wodzie lub mleku bez żadnych dodatków typu cukier, sól miksujemy na gładką masę wraz z kremem kanapkowym, który nada jej smaku i aromatu. Powstałą masą smarujemy ciasto, układamy cząstki jabłka pokrojone w plasterki i obsypujemy cynamonem oraz suszonymi owocami. Pół szklanki kaszy jaglanej, które nam zostało miksujemy z masłem (powstanie coś na wzór miękkiej kruszonki). Ową "kruszonkę" rozrzucamy na wierzch ciasta. Zapiekamy około 18 minut w temp. 200 stopni - należy kontrolować czas w zależności od piekarnika. 

Kroimy po ostudzeniu. Można podać z gałką lodów waniliowych lub oblane syropem klonowym. Niebo w gębie :) 


środa, 29 października 2014

Kulki jaglane z musem dyniowym

Jaglanka króluje, uwielbiam jej smak, konsystencję i to, że można z niej wyczarować wiele smacznych potraw. Dziś proponuję banalnie proste kulki jaglane, oczywiście można odpuścić sobie formowanie kuleczek i zjeść kaszę po prostu wyłożoną na talerz i polaną sosem, ale dla estetów kulinarnych takie kuleczki ucieszą oko, a ich wykonanie i tak nie jest pracochłonne, więc czemu nie? I na pewno dzieciakom warto zrobić to danie w formie "kulkowej" - kto zje więcej kuleczek? :)

Sezon dyniowy w pełni, trzeba korzystać. I teraz takie moje pytanie do Was, moja córka będzie mieć rozszerzaną dietę jakoś w kwietniu...akurat beznadziejny czas pod względem świeżych warzyw. Czy jest jakiś sposób na przechowanie dyni, świeżej, całej głowy dyniowej żeby ją w kwietniu na bieżąco przygotowywać młodej? Gdy żył mój dziadek robił kopiec na ogrodzie i w ten sposób przechowywał jesienne warzywa, aż do wiosny, a teraz? Piwnica? Jakieś skrzynki ze słomą? Poradźcie coś kochani, nie chciałabym zaczynać rozszerzania diety Lili od słoiczków...

A teraz przepis, bo na pewno czekacie.

Składniki na ok.20-25 kulek

szklanka suchego ziarna kaszy jaglanej (mam kilogramowe opakowanie ze sklepu BadaPak)
2 banany
woda/mleko do ugotowania kaszy

Kaszę gotujemy w wodzie lub mleku, można nawet lekko rozgotować i studzimy - najlepiej ugotować ją na wieczór a rano robić kulki. Do zimnej kaszy dodajemy 2 banany i miksujemy na w miarę gładką masę, moczymy dłonie w przegotowanej wodzie i formujemy kulki. Układamy je na talerzu lub tacy i odstawiamy, żeby lekko stwardniały.

Krem-mus dyniowy

250-300 g upieczonej dyni
2 jabłka

Najpierw musimy upiec dynię, w tym celu kroimy ją na mniejsze kawałki, pozbawiamy gniazd nasiennych i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wsadzamy do piekarnika, który powinien nagrzać się do 180 stopni i pieczemy ją ok.30 minut. Po tym czasie pięknie odchodzi od skóry, a w kuchni unosi się jesienny aromat. Jabłka obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, omijając gniazda nasienne. Jeśli nie macie Thermomixa to kroicie jabłka na mniejsze cząsteczki, dodajecie odrobinę wody do rondelka i gotujecie je ok.10 minut, ja natomiast wrzuciłam jabłka do naczynia miksującego, nastawiłam temperaturę na 80 stopni i "prażyłam" owoce 10 minut, po tym czasie należy dodać dynię i zmiksować - ja zdecydowanie wolę czuć kawałki owoców więc mój mus wcale nie jest jednolity i gładki, ale jakbym dłużej miksowała to uzyskałabym aksamitny krem, idealny np. dla dzieci.

Smaczna JesieńCiepłym musem polewamy kulki jaglane, które wcześniej można obsypać karobem (np. ze sklepu Ekolandia24.pl) lub kakao i zmielonym siemieniem lnianym i dekorujemy suszonymi owocami - u mnie morele suszone z tegorocznych zbiorów (dostępne w BadaPak) oraz żurawina.

Resztę upieczonej dyni można wykorzystać np. do zrobienia:






sobota, 25 października 2014

Szybka szarlotka jaglana - sypana - dla gości :)

Sezon jabłkowy trwa w najlepsze. Połączenie cynamonu i jabłek to kwintesencja jesieni. Uwielbiam te wieczory, kiedy z głośników słychać Listę Przebojów Trójki a ja w kuchni pichcę ciasto na sobotnie śniadanie. Zapach świeżego masła połączony z przypiekającą się kaszą rozprzestrzenia się po domu. 

Szarlotka to jedno z ciast dzieciństwa, ciasto każdego spotkania rodzinnego. Wersja sypana jest sposobem na błyskawiczne ciasto, które zawsze się udaje (mówi to Wam beztalencie cukiernicze).

Przepis zmodyfikowany z portalu puszka.pl


Składniki na tortownicę 25 cm

szklanka mąki (najlepiej pełnoziarnistej, u mnie pszenna graham 1850)
szklanka płatków jaglanych instant
1/3 szklanki cukru (lub innego sypkiego słodu) i 2/3 szklanki płatków jaglanych - jeśli chcecie dać więcej cukru to automatycznie dosypujemy tyle płatków, żeby objętościowo była cała szklanka
łyżeczka proszku do pieczenia

kilogram jabłek (po obraniu i wydrążeniu) 
łyżeczka mieszanki przypraw do kawy (u mnie Dary Natury) lub cynamonu
esencja waniliowa lub cukier waniliowy
3 łyżki cukru jeśli jabłka są kwaśne
ewentualnie sok jabłkowy lub woda (gdyby jabłka były zbyt suche)

2-3 łyżki masła klarowanego

Zaczynamy od obrania, wydrążenia i starcia jabłek. Łączymy masę jabłeczną z dodatkami (wanilia, cukier i ewentualnie odrobina soku). W drugiej misce łączymy mąkę z płatkami jaglanymi, cukrem i proszkiem do pieczenia - dokładnie mieszamy. Tortownice smarujemy masłem klarowanym lub innym preferowanym przez nas tłuszczem (można obsypać mąką lub bułką tartą - w zależności jaką macie foremkę, mojej wystarczył tylko tłuszcz). Sypkie składniki staramy się podzielić na 3 części, pierwszą wsypujemy na dno tortownicy i równomiernie rozkładamy, przekładamy połowę jabłek i "uklepujemy". Następnie przesypujemy 2 część sypkich składników i znowu jabłka, kończymy dzieło sypkimi składnikami i startym na tarce maśle, które rozkładamy na wierzchu ciasta (masło klarowane ciężko potrzeć więc "skrobałam" kawałki i przekładałam na ciasto). Można jeszcze obsypać całość delikatnie płatkami jaglanymi (garstka), które po przypieczeniu nadają całości wspaniałego aromatu i chrupkości. 
Moje wypieki i desery na każdą okazjęImieniny u ciociPieczemy 50 minut w 180 stopniach (piekarnik nie powinien być nagrzany przed włożeniem ciasta). Kroimy po całkowitym ostudzeniu. 


Przepis zgłaszam do akcji prowadzonej na portalu Durszlak.pl - Imieniny u cioci - myślę, że ten przepis świetnie nada się na spotkania rodzinne, tradycyjny smak, zdrowe składniki, szybkie wykonanie. Pokuszę się także o wzięcie udziału w konkursie u Mistrzyni wypieków, Pani Doroty z bloga Moje Wypieki. 

poniedziałek, 20 października 2014

Jaglanka z pieca

Kolejne śniadanie z cyklu "Co je mama karmiąca?" - oczywiście w roli głównej kasza jaglana, tym razem w wersji instant, ostatnio do kupienia w Biedronce w postaci płatków jaglanych, które wystarczy gotować 2 minuty, ale są dobre także tylko zalane wrzątkiem i zaparzone pod przykryciem minutę lub dwie. Korzystając z tego, że Mama zostawiła u mnie swoje fikuśne naczynie do zapiekania zrobiłam kaszę jaglana z pieca. To potrawa przypominająca zapiekany ryż z jabłkiem, jednak o wiele bardziej wartościowa i z pysznymi dodatkami w postaci karobu (który imituje rozpływającą się czekoladę, mniammm) oraz żurawiny i cynamonu. Moja jaglanka nie zawiera ani kryształka cukru, a jest przyjemnie słodka. Zatem do dzieła!

Składniki (w zależności od wielkości Waszego naczynia do zapiekania ilość składników może się różnić, są to zatem proporcje poglądowe)

duże jabłko
duży banan
płatki jaglane instant
cynamon
karob
żurawina/rodzynki
mleko zwykłe lub roślinne 
mak
masło klarowane lub inny tłuszcz do wysmarowania formy

Jabłko trzemy na tarce o grubych oczkach, banana kroimy w plasterki i rozduszamy widelcem na papkę, mieszamy razem z żurawiną i/lub rodzynkami. Formę w której będziemy zapiekać smarujemy masłem klarowanym lub innym preferowanym przez nas tłuszczem. Wykładamy do formy część owoców i zasypujemy je cynamonem oraz płatkami jaglanymi, następnie kolejna warstwa owoców, tym razem obsypana karobem i znowu płatkami jaglanymi. Na wierzch sypiemy obficie makiem i całość zalewamy mlekiem, w takiej ilości żeby składniki NIE pływały ale były nasączone płynem. Wsadzamy do piekarnika na około 10-15 minut w temp. 150-170 stopni. To wszystko zależy od szybkości grzania pieca. Voila! Smacznego!


piątek, 17 października 2014

Kasza jaglana z jabłkiem

Jestem Mamą, od 11.09. na świecie jest nasza córeczka Lila (nie Lilianna, Lilla, czy Lilia - po prostu Lila). 

Karmimy się naturalnie, więc mama musi dbać o swoją dietę. A co najlepsze jest na świecie? Kasza jaglana, a jakże. Więc już od miesiąca codziennie jem jakiś posiłek z ową kaszą. Dobrze, że mam zapasy z BadaPak :) Rano często robię szybką kaszę jaglaną z jabłkiem, na którą zaraz zamieszczę przepis, który oczywiście można sobie zmodyfikować do swoich potrzeb, dodać orzechy, masło orzechowe, gruszkę czy śliwki. U mnie dziś wersja podstawowa, bardzo szybka do zrobienia a wielkość porcji spokojnie wystarcza na pierwsze i drugie śniadanie, można więc zapakować do pudełka część posiłku i zjeść w pracy czy szkole. Zdrowo, smacznie i przede wszystkim dietetycznie, bo bez cukru ;)

Składniki na dużą porcję

2 szklanki mleka roślinnego (u mnie ryżowe bez cukru Natumi)
6 łyżek kaszy jaglanej (w dobrej cenie kupicie ją w BadaPak)
garść żurawiny suszonej
duże jabłko 
banan
łyżeczka maku


Do rondelka wlewamy mleko, do niego dokładamy kaszę jaglaną i mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy. W tym czasie obieramy jabłko, kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do kaszy. Gotujemy razem na wolnym ogniu aż kasza wchłonie całe mleko. Do miseczki dodajemy żurawinę, banana, pokrojone morele oraz mak, zalewamy to gorącą kaszą. 


Przygotowanie trwa nie więcej niż 15 minut ze sprzątnięciem kuchni w międzyczasie ;) 

Z płatkami jaglanymi (tzw. instant) całość skraca się do 5 minut, tyle, że jabłko jest wtedy surowe, a ja póki co ograniczam jedzenie surowych jabłek - jednak jeśli robię kaszę bez jabłka a np. z samym bananem i dżemem to używam kaszy jaglanej instant, szybko a jakże pysznie :)

O właściwościach kaszy jaglanej i moreli suszonych przeczytacie na stronie BadaPak - QuchniaWege rekomenduje te produkty jako jedne z najzdrowszych. 


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pulpety jaglane z sosem pomidorowym

Znalazłam je na portalu wegedzieciak.pl i wiedziałam, że muszę spróbować - bo ilość pochlebnych opinii na ich temat była powalająca. Kasza jaglana, soczewica i przysmażona cebulka - czyż to może być niesmaczne? Nie ma opcji! Do tego pikantny sos pomidorowy z czosnkiem i cebulką oraz makaron. 
Obiad z serii tych idealnych. 

Składniki na 20 pulpetów (wegańskich)

2 duże cebule
2 łyżki oleju do smażenia
przyprawy wg uznania

Kaszę i soczewicę należy przepłukać pod bieżącą, zimną wodą. Przełożyć do garnka i zalać 4 szklankami ciepłej wody. Doprowadzić do wrzenia, gotować około 40 minut, aż do całkowitego odparowania wody. Cebule pokroić w kostkę i zarumienić na rozgrzanym oleju. Ciepłą kaszę z soczewicą połączyć z zeszkloną cebulką, siemieniem lnianym i przyprawami - zmiksować do uzyskania w miarę gładkiej masy. Łyżką nabierać ciepłą masę i formować kulki, układać je na tacy. Odstawić do całkowitego ostygnięcia - można nawet wstawić do lodówki na 2-3 godziny, wtedy będą miały jeszcze lepszą konsystencję. 

Użyłam składników firmy Sante (kasza jaglana, soczewica czerwona, siemię lniane)

W tym czasie przygotować sos pomidorowy (wersja najprostsza)

opakowanie przecieru pomidorowego w kartoniku
2 ząbki czosnku
cebula
przyprawy czerwone (papryka słodka, chilli, mieszanka ostra oraz sól)
łyżka oleju do smażenia

Czosnek i cebulę poszatkować, przysmażyć na patelni z olejem do zarumienienia, zalać przecierem pomidorowym i doprawić do smaku. Zagotować. Do gorącego sosu przełożyć tyle pulpetów ile będziemy w stanie zjeść i całość trzymać na wolnym ogniu, aby pulpety się zagrzały. 

W osobnym garnku ugotować ulubiony makaron, odcedzić i przełożyć na talerz. Polać sosem i przełożyć pulpety na talerz.

Smacznego!



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Omlet z kaszy jaglanej i prażone jabłka z sezamem

Nigdy o takiej wersji nie słyszałam, ale ze względu na panujące choróbsko, które zawaliło mi zatoki, postanowiłam zrobić sobie tygodniową kurację kaszą jaglaną, która jak już pewnie wiecie ma właściwości oczyszczające (żeby nie powiedzieć brzydko "odśluzające"). Ugotowałam więc cały rondelek kaszy jaglanej, którą najlepiej kupić w kilogramowym opakowaniu w sklepie BadaPak, wystarczy nam na dłużej niż ogólnie dostępne małe opakowania, nie mówiąc już o oszczędności pieniędzy podczas takich "hurtowych" zakupów i zaczęłam eksperymenty w kuchni. 


Szklankę suchych ziaren kaszy jaglanej przepłukałam zimną wodą na sitku, aby pozbyć się gorzkawego posmaku, który ujawnia się po ugotowaniu kaszy. Przepłukane ziarna przełożyłam do garnka i zalałam 3 szklankami ciepłej wody. Przykryłam i czekałam, aż woda zacznie się gotować. Gdy usłyszałam pierwsze bulgotania zmniejszyłam moc grzałki, a przykrytą kaszę zostawiłam na około 30 minut - nie mieszałam, nie ruszałam. Po tym czasie kasza jest najsmaczniejsza, miękka ale nie rozgotowana, sypka i perlista. Polecam ugotować kaszę z samego rana lub wieczorem, aby przed przyrządzeniem omletu nie czekać nerwowo, aż kasza uzyska odpowiednią konsystencję. Ugotowaną kaszę można przechowywać w lodówce przez 3 dni. 


Składniki na omleta
3 czubate łyżki ugotowanej kaszy jaglanej (BadaPak)
2 jajka
2 łyżki syropu o smaku orzechu laskowych - dostępny podczas tygodnia Deluxe w Lidlu - ewentualnie inny aromat 

do smażenia - olej kokosowy - płaska łyżeczka

2 jabłka
czubata łyżeczka przyprawy do piernika lub cynamonu
2 łyżki syropu o smaku orzechów laskowych lub łyżka syropu z agawy

Kaszę jaglaną zmiksować na wysokich obrotach blenderem ręcznym, dodać jajka oraz syrop - wszystko razem miksować do uzyskania gładkiej, lejącej konsystencji. Na patelni rozgrzać olej kokosowy przelać ciasto "omletowe" i smażyć na niewielkim ogniu przez ok. 10 minut, najlepiej pod przykryciem. Warto przełożyć omlet na drugą stronę w celu dokładnego przesmażenia, ponieważ jest dość gruby.

Po ściągnięciu omleta z patelni, umieszczamy na niej cynamon, pokrojone w kostkę jabłka, przyprawę i syrop orzechowy - dusimy pod przykryciem ok. 7 minut, aż do uprażenia jabłek. 

Prażone jabłka przekładamy na omleta, obsypujemy suszoną żurawiną i zjadamy ze smakiem. 

Racuszki, placuszki, naleśniki, pancakes...

poniedziałek, 8 lipca 2013

Wegańskie ciasteczka jaglane z czekoladą

Miało być ciasto takie jak z bloga Zdrowy Talerz, a wyszły ciasteczka - pyszne, zdrowe i wegańskie. Do ich przygotowania użyłam ciemnej (70% kakao) czekolady z malinami z Lidl'a - całkowicie wagańskiej /tak dla zainteresowanych/ i mimo, że to tylko 30 gramów (3 kostki) to smak malin był wyraźnie wyczuwalny, dlatego jeśli użyjecie np. czekolady ze skórką pomarańczową lub karmelem to smak będzie inny. Warto poeksperymentować. Osobiście lubię kupować czekolady w pobliskim Lidl'u i Kauflandzie, przynajmniej te u nas są porządnie zaopatrzone w różnorakie czekolady z wysoką zawartością kakao. A Wy gdzie kupujecie ciemne czekolady? 


Do przygotowania ciasteczek używamy także sporo wiórek kokosowych, pamiętajcie, że wiórki są często dostępne zakonserwowane siarczanami, a to nie jest dobre dla naszego organizmu, dlatego polecam wybrać się np. do Lidl'a - tam są wiórki bez siarki. 



Składniki na 12 ciastek

2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (np. firmy Sante)
szklanka otrębów (obojętnie jakich - u mnie owsiane Sante)
4 łyżki syropu z agawy (Evergreen) lub taka sama ilość płynnego miodu
łyżka oleju kokosowego w formie stałej (będziemy go roztapiać)
30 g ulubionej czekolady najlepiej min. 70% kakao
szklanka wiórek kokosowych 
łyżka nasionek chia - dostępne w sklepie BadaPak + 4 łyżki ciepłej wody

Do przygotowania ciasteczek użyłam Thermomixa.

Kostki czekolady mielimy kilka sekund do uzyskania małych kawałeczków a nawet "wiórek". Dodajemy ugotowaną i ostudzoną kaszę jaglaną, otręby, syrop z agawy, wiórki kokosowe i roztopiony olej kokosowy - powinien być w formie płynnej. Nasionka chia zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na 5 minut, zrobi się z nich mało apetyczny "glutek" - zastąpi nam jajko. Dodajemy napęczniałe nasionka do naczynia miksującego i miksujemy wszystko razem ok. 1,5 minuty na pozycji 5-7. Po tym czasie nabieramy bardzo gęste ciasto łyżką i w dłoni formujemy ciasteczko, kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wsadzamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C i pieczemy ok. 25-30 minut. Wyjmujemy przestudzone, wtedy mają odpowiednią konsystencję. 

Kilka słów o ciemnej czekoladzie (źródło)
Gorzka czekolada to nie tylko wyborny smak. Naukowcy, badając skład kakaowych ziaren, odkryli w nich wiele cennych dla zdrowia substancji. A ich zawartość jest największa właśnie w gorzkiej czekoladzie. Oto dlaczego warto od czasu do czasu zjadać kilka kostek.

  • Pomaga w myśleniu. Zawiera wiele związków pobudzających mózg do pracy, np. pirazynę. Dlatego kilka kostek gorzkiej czekolady może rozjaśnić nam umysł, poprawić koncentrację, pamięć, czas reakcji i ułatwić rozwiązywanie problemów. W związku z takim działaniem czekolady niektóre dzieci mogą być nadmiernie pobudzone oraz mieć kłopoty z zaśnięciem.


  • Dodaje energii - ma najwięcej spośród czekolad węglowodanów, magnezu, potasu, żelaza, ale nie zawiera (albo niewiele) cukru! Specjaliści uważają ją za najlepiej przyswajalne, skoncentrowane źródło energii. Dobrze mieć taką "bombę energetyczną" w plecaku, wybierając się na wędrówkę czy trening. Gdy zupełnie opadniesz z sił, na pewno postawi cię na nogi. 


  • Zapobiega miażdżycy i zakrzepom. Okazało się, że ziarna kakaowe są dosłownie "zapchane" flawonoidami. Te naturalne substancje hamują procesy utleniania "złego" cholesterolu, chroniąc nas przed miażdżycą i nowotworami. Pomagają zwalczyć infekcje, regulują właściwe napięcie mięśni i naczyń krwionośnych oraz "pilnują", żeby płytki krwi nie zlepiały się, zapobiegając tworzeniu się zakrzepów i udarowi mózgu.


  • Wzmacnia serce. Zawarte w ziarnie kakaowym polifenole obniżają ciśnienie krwi i zapobiegają zawałowi serca. Holenderscy naukowcy dowiedli, że osoby, które regularnie jedzą (albo piją) czarną czekoladę, 50 proc. rzadziej umierają na zawał.


  • Filtruje nerki. Dzięki dużej zawartości alkaloidu teobrominy pobudza pracę nerek i jako łagodny środek moczopędny znakomicie je oczyszcza. To ważna informacja dla osób, które mają skłonność do infekcji dróg moczowych. 


  • Łagodzi kaszel. Ostatnio naukowcy odkryli, że teobromina skuteczniej hamuje kaszel niż stosowana do tej pory kodeina i nie wywołuje uczucia senności. Spróbujmy zatem ratować się gorzką czekoladą, gdy złapie nas przeziębienie.





Zainspiruj się kaszą!

sobota, 25 maja 2013

Kokosowa szarlotka z kaszą jaglaną

Znalazłam ten przepis w Eko Quchni, od razu wiedziałam, że muszę przygotować taką szarlotkę, w przepisie znalazłam same ulubione składniki - kaszę jaglaną, wiórki kokosowe no i jabłka, dużo jabłek! A przy okazji ani grama masła i cukru. 
Żyć nie umierać, jeść nie żałować!
Przepis wydawał mi się skomplikowany jak na moje skromne możliwości cukiernicze, nie jestem dobra w słodkich wypiekach, wszystko co jest choćby ciut bardziej skomplikowane od wrzucenia składników do jednego gara i wymieszania budzi we mnie strach. Do tej szarlotki podchodziłam zatem cały tydzień, jak do jeża. W końcu wczoraj miałam zasiąść do kompletowania dokumentacji związanej ze stażem nauczycielskim...no to jest idealny moment na nabranie chęci do pieczenia ciasta :)
Okazało się, że sprawa wcale nie jest skomplikowana, oczywiście użyłam do przygotowania tej szarlotki Thermomixa, który spisał się na medal, nie myłam go pomiędzy kolejnymi etapami przygotowania, a pianę z białek ubiłam mikserem, bo wiadomo, że do ubijania białek potrzebujemy czystego naczynia.

Składniki na tortownicę (20-24 cm)

220 g kaszy jaglanej (waga suchego ziarna)  - polecam kupić od razu kilogramowe opakowanie w sklepie BadaPak
pół łyżeczki kurkumy

pół puszki (200 ml) mleka kokosowego (białej, gęstej części)
100 g mąki kokosowej (lub taka sama ilość wiórek, które należy zmiksować na mąkę) - używam wiórek z Lidla, są bez siarki
3 żółtka
25 g stevii krystal (Stevija) / lub 50 g cukru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia (użyłam BIO ze sklepu DorBio)
łyżka esencji waniliowej (lub kilka kropel aromatu)

600-800 g jabłek
łyżeczka cynamonu
łyżka soku z cytryny
3 białka
szczypta soli

Najpierw gotujemy kaszę jaglaną w wodzie z dodatkiem kurkumy. 
Następnie przygotowujemy sobie mąkę kokosową jeśli nie mamy gotowej - miksujemy wiórki na obrotach Turbo przez ok. 10-13 sekund - nie za długo, bo się nam masło zrobi :) 

Ciepłą kaszę przekładamy do naczynia miksującego, dodajemy do niej 3 żółtka, aromat waniliowy, stevię, mleko kokosowe razem miksujemy ponad minutę pomału zwiększając obroty i ściągając masę ze ścianek naczynia za pomocą kopystki. W misce mieszamy mąkę kokosową, ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Przez otwór w pokrywie wsypujemy suche składniki, mieszamy razem do uzyskania gęstego, w miarę gładkiego ciasta (obroty poz. 5-7 czas 1-2 minuty). Powstałą żółtą masę przekładamy do tortownicy, którą warto wysmarować odrobiną tłuszczu kokosowego (ze ścianek puszki). Masa dobrze się wykłada, palcami dociskamy ją do formy. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez 20 minut w temperaturze 180 stopni.


W tym czasie przygotowujemy jabłka - do naczynia miksującego (którego wcale nie trzeba myć!) przekładamy obrane i pokrojone w cząstki jabłka, cynamon oraz sok z cytryny. Miksujemy według upodobań - gdy lubimy wyraźne kawałki jabłek w szarlotce to wystarczy 7 sekund na pozycji 6, jeśli preferujemy musy to możemy miksować nawet ok. 15 sekund. W misce ubijamy na sztywno pianę z białek wraz z solą, dodajemy ją do jabłek i delikatnie łyżką łączymy obie masy. Przekładamy na gorące ciasto i wsadzamy na kolejne 30 minut do piekarnika. 

Zostawiamy najlepiej na całą noc do całkowitego ostygnięcia. 

Brzmi skomplikowanie? Mam nadzieję, że nie.

To moja propozycja na Dzień Mamy, torcik idealny, słodki a bez cukru, efektowny a bez bitej śmietany!

Nie pójdzie w boczki drogie Mamy, s m a c z n e g o :)

Co mamy dla mamy? Dzień Matki - 22-29 maja 2013Z mąki, ale... bez pszenicy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...