Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papryka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Papryka nadziana quinoa oraz bagietka z pastą z awokado

Quinoa jest coraz bardziej dostępna, mieszkańcy mniejszych miast mogą mieć większe kłopoty z jej pozyskaniem niż osoby mieszkające w stolicy, ale od czego jest internet i sklepy takie jak np. Evergreen? To od nich dostałam paczuszkę tych małych, jasnych ziarenek. Quinoa (zw. komosą ryżową) jako jedna z nielicznych, zawiera wszystkie niezbędne do życia aminokwasy - dzięki czemu pochodzące z niej białko jest pełnowartościowe. A do tego jest go dużo - w 100 g ziaren quinoa znajdziemy 13 - 22 g białek. Osoby, które nie chcą albo nie mogą spożywać mięsa (czyli m.in. ja i mój mąż) w komosie ryżowej znajdą jego pełnowartościowy zamiennik. Jednym z białek występujących w quinoa jest lizyna - rzadko spotykany aminokwas, należący do grupy substancji, które nie mogą być syntetyzowane w organizmie człowieka i trzeba je dostarczać wraz z pożywieniem. Lizynie zawdzięczamy w dużej mierze efektywność organizmu w procesach odnowy tkanek i wytwarzania hormonów i enzymów, a także prawdopodobnie w zwalczaniu komórek nowotworowych. 
Jej niedobór skutkuje brakiem odporności, zaburzoną koncentracją, zmęczeniem i rozdrażnieniem oraz anemią. Jako białko odpowiedzialne za prawidłowy rozwój mięśni i kości jest szczególnie istotna w okresie rozwijania się organizmu.*

Myślę, że warto zainwestować kilka złotych w komosę, szczególnie, że przy gotowaniu pęcznieje jak popularne kasze i powiększa swoją objętość, dlatego nawet niewielkie opakowanie wystarczy nam na dłużej. 

Składniki na 2 faszerowane papryki

2 czerwone papryki (najlepiej takie, aby miały szerokie "dno" i nie wywracały się)
5 łyżek ziaren quinoa (Evergeen)
5 łyżek kaszy jaglanej 
cebula + łyżka oleju do smażenia
przyprawy (sól, pieprz, tymianek)
2 plasterki żółtego sera 

Ziarna quinoa i kaszy jaglanej przekładamy do rondelka i zalewamy wrzątkiem. Gotujemy ok. 15-20 minut, obserwując czy nie należy dolać wody, która dość szybko zostaje wchłonięta. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na złoto. Paprykę myjemy, odkrawamy górę z ogonkiem i wyciągamy gniazda nasienne. Wykładamy środek serem żółtym. Ugotowane ziarna przekładamy na patelnię z cebulą i doprawiamy mieszając do połączenia. Farsz nakładamy do środka papryki. Przykrywamy odkrojoną górą i wsadzamy do nagrzanego piekarnika (papryki ustawiamy na blaszce z papierem). Zapiekamy ok. 25 minut w temp. 180 stopni. 

Dopełnieniem obiadu niech będzie smaczna bagietka, mocno wypieczona posmarowana pastą z awokado (pół awokado, 2 ząbki czosnku i sól), z pomidorem i kiełkami brokuła. 

Wartościowe i bardzo sycące danie obiadowe. 
Jeśli nasze papryki są naprawdę dużych rozmiarów powinniśmy zwiększyć ilość farszu przez ugotowanie kilku dodatkowych łyżek ziaren quinoa i jaglanki. 

Ziarna quinoa są cennym produktem dla osób cierpiących na cukrzycę - mają wyjątkowo niski indeks glikemiczny (35) więc nie powodują gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi. Z tego samego względu jest to świetny produkt dla osób, które chciałyby zrzucić kilka kilogramów – nie będą one czuły potrzeby ciągłego podjadania, gdyż posiłek zawierający quinoa na długo zaspokoi głód. Ponieważ komosa ryżowa właściwie nie jest zbożem, nie zawiera glutenu - dlatego można ją dodawać do posiłków alergików, a wytworzona z niej mąka jest świetnym surowcem na pieczywo dla osób uczulonych.


piątek, 30 listopada 2012

Jaglana bagietka zapiekana

Przepis zainspirowany moimi ostatnimi eksperymentami z nadziewaniem bagietki - tutaj.

Tym razem wersja z kaszą jaglaną i papryką.
 
Przepis ten niech będzie wprowadzeniem do zimowej akcji z kaszą jaglaną w roli głównej, którą prowadzę na Vegespocie. Wszyscy zarejestrowani użytkownicy mogą zgłaszać swoje propozycje na zdrowe dania w których króluje jaglanka. A dlaczego właśnie ona?

"Kasza jaglana – kiedyś jeden z podstawowych produktów w domach naszych przodków, współcześnie stała się potrawą niemal egzotyczną. A szkoda, bo to najzdrowsza z kasz, znana od tysięcy lat. Kaszę jaglaną uzyskuje się z obłuszczonych ziaren prosa. Można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością, na bazarowych stoiskach, a nawet w marketach. Posiada mnóstwo zalet, jest lekkostrawna i odżywcza (100g – 346kcal). Zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, mającą zbawienny leczniczy wpływ na stawy i korzystnie wpływającą na wygląd skóry, paznokci i włosów.

Krzem wpływa też na przemianę materii i ułatwia odchudzanie. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na krzem wynosi ok. 5-20 mg, to niewiele, a i tak większość osób ma niedobór tego pierwiastka w organizmie. Przyczyna tkwi właśnie w niewłaściwej, zbyt “bogatej”, wysokobiałkowej diecie, składającej się z mięsa i jego przetworów, gdzie krzemu prawie nie ma, podobnie jak w rybach, drobiu, serach.
Tymczasem krzem nie tylko zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, ale także utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych i zapobiega odkładaniu w nich związków tłuszczowych. Krzem pełni tez funkcję w procesie mineralizacji kości, zapobiega ich odwapnianiu oraz przyspiesza regenerację po urazach." http://www.era-zdrowia.pl/zdrowa-kuchnia/zboza-i-produkty-zbozowe/kasza-jaglana.html


Na dwie porcje obiadowe potrzebujemy:

bagietkę (u mnie żytnia, szersza i krótsza niż tradycyjna, idealna do nadziewania)

szklankę kaszy jaglanej (firmy Sante)
świeżą paprykę
dużą cebulę
puszkę pomidorów krojonych
łyżka oliwy do smażenia

przyprawy wg smaku (u mnie dużo oregano i papryki czerwonej)

ser mozzarella light 

Bagietkę przekrawamy wzdłuż, wydrążamy miąższ. Kaszę przelewamy zimną wodą na sitku i wrzucamy do rondelka z wrzątkiem (2 szklanki wody). Gotujemy do czasu wchłonięcia przez kaszę całości płynu. Jeśli macie kuchnie z płytą ceramiczną tak jak ja, to po wyłączeniu zostawiamy kaszę w rondelku na płycie i dajemy "jej dojść", mam wrażenie, że wtedy jest smaczniejsza. Paprykę i cebulę kroimy w kosteczkę i smażymy na rozgrzanej patelni. Gdy cebulka będzie zeszklona dodajemy pomidory i całość dusimy razem z przyprawami. Zawartość patelni mieszamy z kaszą. Powstałym farszem nadziewamy bagietkowe łódeczki, układamy na wierzch pokrojony w plasterki ser i zapiekamy ok. 12 minut w rozgrzanym piekarniku do 180 stopni, tak aby ser się zarumienił, a bagietka zrobiła chrupiąca.

piątek, 16 listopada 2012

Bagietka z ryżem

Szukałam inspiracji na danie z soczewicą, ale przypomniało mi się, że sklep BadaPak organizuje konkurs ryżowy, więc soczewicę zamieniłam na ryż i dziś serwuję bagietkę z ryżem :) 

Inspiracja znaleziona u Potomek kontra Obiad

na 2 porcje

bagietka (u mnie żytnia, krótsza i szersza niż tradycyjna bułka paryska)
ryż (100 g) - u mnie paraboiled firmy Sonko
czerwona papryka świeża
mały przecier pomidorowy
cebula + odrobina tłuszczu do duszenia
prażone pestki dyni - polecam firmy EkoProdukt
oraz pół mozzarelli light w kulce
przyprawy

Ryż ugotować wg instrukcji na opakowaniu. Cebulkę udusić na niewielkiej ilości tłuszczu, dodać pokrojoną w kostkę paprykę, dołożyć ryż i przecier pomidorowy, dusić razem ok. 7 minut. Bagietkę przekroić wzdłuż, wydrążyć miękki środek, nałożyć do powstałej "łódeczki" ryżowego farszu, obłożyć mozzarellą i pestkami dyni. Włożyć do nagrzanego piekarnika i zapiekać z termoobiegiem ok. 10 minut, żeby bułka zrobiła się chrupiąca.

Pół takiej bagietki to moja porcja obiadowa.

Można na nią zagłosować jeśli ktoś ma ochotę - wystarczy kliknąć Lubię To TUTAJ
Dziękuję :)

środa, 14 listopada 2012

Kanapki paprykowe bez chleba i wyniki losowania :)

Znalazłam je ostatnio w internecie i postanowiłam zrobić, szczególnie, ze Just Try Eat ostatnio rozprawiała jakie to są zdrowe i smaczne kanapki bez chleba :)

Wg obliczeń 100 g takich kanapeczek ma tylko 44 kalorie, a porcja (2 kanapeczki) 100 kalorii, dla mnie nie ważne są kalorie, dla mnie ważne są walory smakowe i zdrowe składniki!

A więc przygotowujemy

paprykę np. czerwoną
biały ser (u mnie chudy ale może być półtłusty) - ok. 100 g
2 ogórki kiszone
szczypiorek
sól i pieprz 

Paprykę kroimy na 4 części, pozbawiamy gniazd nasiennych. Biały ser, ogórki i szczypiorek łączymy w coś na kształt pasty (u mnie pomógł Thermomix, wszystko rozdrobnił w kilka sekund). Doprawiamy solą i pieprzem. Pastą napełniamy ćwiarteczki papryki. 
***
I obiecane wyniki losowania w Szybkim konkursie z piernikiem w tle, w którym do wygrania były 3 książki "Piernikowe makabreski". 

Osób biorących udział było 67 (znowu taka sama liczba jak przy ostatnim konkursie z okazji Światowego Dnia Walki z Głodem!), zmieniłam tym razem program losujący (bo tamtego coś nie mogłam znaleźć), zakres liczb do losowania to od 1 do 67 a program wskazał:

Licząc od pierwszej osoby, która zrobiła wpis szczęśliwcami, którzy otrzymają ode mnie przesyłkę z książką są:
nr 40 - Dominika Polok
nr 16 - Agata Nastulak
 nr 15 - Magdalena Gaik
Gratuluję szczęścia w losowaniu :)
Czekam na Wasze adresy korespondencyjne do jutra (15.11) do północy - mój mail koralina1987@gmail.com
 EDIT - niestety nie doczekałam się na adres wysyłkowy od pani Magdy...dlatego zrobiłam jeszcze jedno losowanie...


Padło na mniumniu
- czekam na adres do soboty 17.11 do północy :)

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM BIORĄCYM UDZIAŁ W ZABAWIE,
OCZYWIŚCIE ŚWIĘTO PIERNIKA OBCHODZIMY 25 LISTOPADA, WSZYSTKIE ODPOWIEDZI BYŁY POPRAWNE!
P.S. Liczba komentarzy pod postem z konkursem nie zgadza się z liczbą wpisywaną do maszyny losującej, ponieważ 2 komentarze były od tych samych osób, po prostu zapomnieli dopisać maila i dlatego wskazuje na 69 a ja wpisywałam 67, ponieważ tyle było wpisów z odpowiedzią na pytanie.  


 KOMU NIE POSZCZĘŚCIŁO SIĘ W TYM LOSOWANIU MOŻE WZIĄĆ UDZIAŁ W INNYM KONKURSIE ORGANIZOWANYM NA BLOGU - ZAPRASZAM TUTAJ :)

niedziela, 21 października 2012

Papryki faszerowane w rytmie reggae

Piękna złota jesień sprzyja kolorowym potrawom, dlatego dziś zapraszam na 3 papryczki w kolorach reggae.
Inny pomysł na nadziewane papryki znajdziecie TUTAJ. 

W zależności od potrzeb składniki należy mnożyć lub dzielić ;)

Sprawdzone menu na imprezy!kolorowe, twarde papryki
soczewica czerwona (szklanka) 
2 łyżki suszonej cebuli lub jedna mała zeszklona na kapce oleju
5 plasterków żółtego sera

przyprawy do smaku 

Papryce odciąć "wieczko z ogonkiem", wydrążyć gniazda nasienne i natrzeć ją w środku przyprawami (u mnie sól, czubirca zielona, pieprz świeży mielony). Soczewicę ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu, wymieszać z cebulką, ser porwać na mniejsze kawałki,  doprawić wg uznania. Nafaszerować papryki. Ułożyć na blaszce i zapiekać ok. 30 minut w temp. 180 stopni. Podawać z ulubionym sosem, u nas jogurtowo-czosnkowy. 



piątek, 19 października 2012

Zielone ślimaki na imprezę

Zielone naleśniki poznałam dzięki...mojemu uczniowi, który zajadał się nimi podczas II śniadanie w szkole. Mama przygotowuje mu takie zielone ślimaczki dość często, aż w końcu poprosiłam o przepis :)

Składniki na 7-8 naleśników

250 gram mąki orkiszowej  typ 630 (Gdańskie Młyny)
2 szklanki wody gazowanej
płaska łyżeczka soli
jajko

150 gram szpinaku

Szpinak udusić i odparować wodę, można doprawić, choć nie jest to konieczne, ponieważ nadzienie będzie dość intensywne. Przestudzony szpinak połączyć z pozostałymi składnikami na naleśniki. Smażyć na rozgrzanej patelni (u mnie posmarowana olejem przed pierwszym smażeniem). 

Nadzienie
jest w zasadzie dowolne, każdy może sobie zawinąć to co lubi i ma pod ręką,
ja dziś proponuję nadzienie z cukinii, żółtej papryki i camemberta light.

Cukinię pokroić w cienkie plasterki, paprykę w małą kostkę, rozłożyć na patelni i dusić pod przykryciem, aż cukinia zmieni kolor, a papryka będzie miękka, przyprawić do smaku. Ściągnąć z ognia i dołożyć camemberta pokrojonego w kostkę (będzie miał tendencję do lekkiego roztopienia). Taki farsz nakładać na nalesniki, zwijać w rulonik i kroić w kawałki, przekłuwając wykałaczką, aby się nie rozwijały. 
Danie sprawdzone na prywatkach, spotkaniach rodzinnych! 

Zgłaszam do akcji:


Sprawdzone menu na imprezy!

poniedziałek, 10 września 2012

Gulasz paprykowo-pomidorowy

Szybkie i sycące danie, idealnie nadające się do zużycia resztek typu pół miseczki bobu, otwarta puszka groszku lub pół woreczka ryżu. Bazą są pomidory i papryka a reszta jak dusza zapragnie.
Można jeść z chlebem, groszkiem ptysiowym lub tak jak my bez niczego.

Składniki na 2 duże porcje

duża papryka czerwona
2 cebule + łyżka oleju 
przecier pomidorowy w kartonie (np. z Lidla 99,5% pomidorów i 0,5% soli) lub puszka pomidorów krojonych
3 ziemniaki

przyprawy i mała papryczka chilli (opcjonalnie)

Cebulę pokroić i zrumienić na posmarowanej olejem patelni. Dodać pokrojoną paprykę i dusić ok. 10 minut. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i ugotować w osolonej wodzie. Do papryki i cebulki dodać opakowanie przecieru pomidorowego oraz przyprawy i pokrojoną papryczkę chilli. 
Gdy ziemniaki będą miękkie dodać je do gulaszu z patelni. 
Dobre zarówno na ciepło jak i na zimno.  


niedziela, 12 sierpnia 2012

Dietetyczna pizza - 250 kalorii

Jak to w niedzielę - wymyślamy, dogadzamy sobie i swoim brzuchom. Znalazłam świetny przepis na dietetyczną, zdrową pizzę z patelni! Oryginał TUTAJ.
A przy okazji to takie moje uczczenie 100 wpisów na blogu :)


Składniki na pizzę o średnicy standardowej patelni 

3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki otrębów  pszenne np. z BioFuturo
70 g jogurtu naturalnego
jajko
szczypta proszku do pieczenia i sody
sól, pieprz, bazylia (do smaku)


Obłożenie
plasterek wędliny sojowej o smaku salami (producent Polsoja)
pomidorki koktajlowe
kukurydza
kilka oliwek zielonych
odrobina żółtego sera (2 plasterki)
+ trochę ketchupu do posmarowania pizzy
Płatki i otręby mielimy blenderem (lub w Thermomixie). Dodajemy do nich sodę i proszek oraz przyprawy i mieszamy. Dodajemy jogurt i jajko, mieszamy do połączenia składników. Masę rozsmarowujemy  na rozgrzanej patelni, przykrywamy i zmniejszamy ogień, aby pizza pomału się zarumieniała. Przewracamy na drugą stronę, smarujemy lekko ketchupem, układamy wędlinę, oliwki, pomidorki, kukurydzę i żółty ser, przykrywamy i pilnujemy, aby się nie przypaliła.

SAMO "CIASTO" MA 250 KALORII, składniki dodajcie swoje ulubione!

Jeśli podobają Wam się moje przepisy proszę o oddanie głosu TUTAJ klikając "lubię to" na zdjęcia podpisane QuchniaWege. Dziękuję. 







                                                                            

sobota, 11 sierpnia 2012

Tortilla z tofu i pastą fasolową

Ciąg dalszy fast-foodowego, zdrowego jedzenia. Najmniej zdrowy z tego wszystkiego jest gotowy placek tortillowy, ale ma być szybko. Choć myślę, że raz na jakiś czas nam nie zaszkodzi, nie popadajmy w przesadę.

Składniki dla 2 osób

2 tortillowe placki (u mnie wieloziarnista z siemieniem lnianym)
kostka tofu naturalnego (u mnie firmy Polsoja) + łyżeczka dobrej oliwy (oleju)
pół główki sałaty lodowej
10 pomidorków koktajlowych
pół puszki kukurydzy bez cukru


puszka czerwonej fasoli
cebula

przyprawy (u mnie z firmy Marsyl - m.in. papryka ostra, przyprawa pikantna do skrzydełek, pieprz czarny, bazylia)
+ewentualnie jogurt wymieszany z czosnkiem (sos czosnkowy)

Tofu kroimy w małą kosteczkę, przekładamy do pudełeczka hermetycznego zasypujemy przyprawami i łyżeczką oliwy, zamykamy wieczko i potrząsamy, aby przyprawy okleiły tofu. Zostawiamy w lodówce najlepiej na całą noc. Następnie przerzucamy kostkę tofu na rozgrzaną (suchą) patelnię i podsmażamy je na złoty kolor ok. 10 minut na dużym ogniu. Odstawiamy na talerzyk.

Healthy Vegan Fast FoodSałatę, kukurydzę i pokrojone pomidory doprawiamy do smaku i mieszamy w misce.

RastaCebulę kroimy w małą kosteczkę i dusimy na patelni (może być ta po smażeniu tofu). Dodajemy fasolę odsączoną z zalewy, przyprawiamy. Dusimy ok. 5 minut pod przykryciem, po czym przekładamy do miski i blenderujemy. Powstałą masą smarujemy podgrzane na patelni placki tortilli (czas ok. minuty), układamy sałatę, posypujemy tofu i zwijamy. Można pokropić sosem czosnkowym.

Smacznego, zdrowego fast-fooda czas zacząć konsumować.

A jeśli nie wiecie po co w diecie KAŻDEGO CZŁOWIEKA powinno zagościć TOFU i co to takiego dokładnie jest - zapraszam TUTAJ zostaną rozwiane wszelkie wątpliwości.


Zapraszam do głosowania na moje przepisy - TUTAJ, wystarczy kliknąć LUBIĘ TO przy zdjęciu podpisanym QUCHNIAWEGE.

wtorek, 24 lipca 2012

Lasagne w wesji LIGHT (porcja obiadowa 325 kcal)

Kolejny przepis zainspirowany przeczytaną książką. 
Jedna z bohaterek książki "Upadły Anioł" wiele razy zaczynała odchudzanie, ale po wielkim entuzjazmie i zapełnieniu lodówki zdrowymi produktami następowało załamanie i z ogromną ochotą sięgała po lasagne. Line, żona komisarza Knutasa, bo o niej mowa, to dojrzała kobieta, matka dwójki dzieci, która lubi poprawiać sobie i im humor tłustymi i kalorycznymi potrawami, po czym katuje wszystkich swoimi postanowieniami, że "od jutra dieta!"....
Może jakby spróbowała mojej lasagni w wersji light, to odchudzanie stałoby się przyjemnością i nie musiałoby składać się z samych wyrzeczeń?

Książkę znalazłam dzięki blogowi Czytam, bo lubię. 

Proporcje dla 4 osób 

- puszka pomidorów krojonych (szukajcie tych bez dodatku cukru!)
- cukinia średniej wielkości (ok.400 g)
- 2 cebule (200 g)
- 150 gram żółtego sera
- 2 x łyżka oliwy/oleju do smażenia
- przyprawy (papryka ostra, sól, pieprz, bazylia)

- 6 płatów makaronu typu lasagne (z pszenicy durum)

Rozgrzewamy oliwę na patelni. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę -  trzymamy na ogniu do "zeszklenia". Dodajemy pomidory oraz pokrojoną w półkola cukinię. Powstały sos mocno doprawiamy. Żółty ser trzemy na tarce. 
Makaron wsadzamy na 3 minuty do wrzącej wody, wyciągamy i układamy warstwami w naczyniu żaroodpornym (lub innym do zapiekania). 
Warstwy to:
makaron
sos
ser
makaron
sos
ser
makaron
ser

Przykrywamy naczynie, wsadzamy do nagrzanego piekarnika i zapiekamy ok. 30 minut w temp. 180 stopni.
Na 10 minut przed końcem zapiekania można ściągnąć pokrywkę, wtedy ser zrobi się chrupiący. 

Podajemy lekko przestudzone, ale nie zimne.

Porcja wg wszelakich obliczeń ma: 325 kalorii, a porcja wg mnie to 1/4 lazanii (ponad 300 gram), akurat można się tym najeść (przetestowałam na sobie, mniammm). 


Nie znalazłam konkretnych danych co do zwartości kalorii w tradycyjnej lazanii ale w porównaniu do dość popularnego gotowego dania firmy Knorr <-klik, to moja wersja jest niebiańsko lekka.


Lasagne Knorra ma 350 kalorii w 100 gramach, czyli wagowo porcja mojego dzisiejszego obiadu ma 1000 kalorii. 


Ktoś się jeszcze zastanawia nad zrobieniem lazanii w wersji light?


Zgłaszam do akcji:


Zapiekankowe szaleństwo

wtorek, 10 lipca 2012

Dzikie risotto z cukinią i bobem

Nie jest to takie prawdziwe włoskie risotto, swoją drogą jaki to człowiek jest ograniczony...Włochy = makarony, a o ryżu to już mało kto pamięta...Nie ma w nim alkoholu, ani tłuszczu zwierzęcego. Dodatki może mało tradycyjne, ale za to pyszne i lekkie. 

Porcja dla 2-3 osób.

szklanka bulionu (u mnie mieszanka przypraw zalana wrzątkiem, ale szlachetniej będzie gdy bulion zrobimy z warzyw)

cukinia (najlepiej młoda, wtedy nie trzeba obierać!)
czerwona papryka
250 gram bobu

2 łyżki oleju rzepakowego

Olej rozgrzewamy na patelni, wsypujemy ryż i prażymy około 3 minut, często mieszając. Zalewamy bulionem i trzymamy na dużym ogniu, żeby część płynu odparowała (trwa to ok. 10 min). Przykrywamy patelnię z ryżem, zmniejszamy ogień i dusimy kolejne 10 minut. Cały czas trzymamy pod przykryciem, wtedy ryż na pewno zmięknie.

W tym czasie kroimy cukinię, wrzucamy ją do rondelka z odrobiną wody, co by nam się nie przypaliła i dusimy ją pod przykryciem, aż zmieni kolor z białego na żółto-przezroczysty. Po około 10 minutach dodajemy paprykę pokrojoną w kostkę i dusimy pod przykryciem jeszcze 10 minut. W osobnym garnku gotujemy bób (max.15 min), wyskubujemy go ze skórek. 

Gdy cukinia i papryka zmiękną dodajemy je na patelnię z ryżem, mieszamy. Wykładamy na talerze i posypujemy bobem - nie mieszamy go razem z pozostałymi składnikami, ponieważ z pewnością się rozpadnie i zamiast bobu, będziemy mieć pastę "bobową".


PRZEPIS ZGŁASZAM DO AKCJI:

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kolorowa sałatka makaronowa z fetą

W Lidlu pojawił się piękny kolorowy makaron (barwiony burakami, szpinakiem, bazylią) więc powstał w mojej głowie pomysł na kolorową sałatkę makaronową.

Proporcje dla 4-5 osób


500 gram kolorowego makaronu 
papryka żółta
opakowanie sera typu feta 
3 ogórki szklarniowe
sałata np. masłowa
puszka groszku konserwowego

przyprawy (zioła prowansalskie, pieprz)
oliwa z oliwek

Makaron ugotować w osolonej wodzie al'dente. Paprykę pokroić w kostkę, ser również. Ogórki obrać i pokroić, sałatę opłukać i porwać na małe kawałki, groszek odsączyć z wody. 
Wszystko połączyć i przyprawić, polać oliwą z oliwek - wymieszać.

W przyprawach nie podaję soli, ponieważ feta jest słona więc można przesadzić!

niedziela, 24 czerwca 2012

Wegeburgery z grilla

Sztandarowa potrawa z grilla. U nas jest zawsze i zawsze znika jako pierwsza.
Grillowane wegeburgery z rozmaitymi dodatkami.


Potrzebujemy:

bułki (u nas pszenne kajzerki i małe grahamki) i smarowidło (masło, margarynę)

kotlety sojowe (namoczone w bulionie warzywnym, usmażone w panierce z jajka i sezamu)
Wegetariański grill
paprykę, pieczarki, groszek, kukurydzę i żółty ser

Bułki przekrawamy na pół, smarujemy masłem. Kotlety sojowe (wcześniej usmażone) przecinamy na pół - wzdłuż, aby były cieńsze. Paprykę, pieczarki i żółty ser kroimy na plasterki. Wszystko to układamy na bułce, przykrywamy górą pieczywka i zawijamy w folię aluminiową.


Grillujemy ok. 20-30 minut, aby bułki stały się chrupiące, a ser ciągnący.
                                                                 

Bób budowniczy - sałatka makaronowa

Jecie bób? Mnie kojarzy się z wakacjami, kiedy to razem ze starszą siostrą gotowałyśmy sobie bób, zasiadałyśmy na fotelach i czytałyśmy J.Chmielewską (wielką fankę bobu nota bene). Bez masła, bez okrasy, tylko lekko osolony. Cudo.

Składniki
- 400 gram makaronu (razowy świderki)
- 3 duże pomidory
- niecała puszka kukurydzy
- niecała puszka groszku
- pół opakowania bobu (250gram?)
- pół papryki czerwonej
- garść słonecznika i garść pestek dyni

+ oliwa z oliwek i przyprawy

Makaron ugotować al'dente, pomidory i paprykę pokroić, warzywa konserwowe odsączyć z zalewy. Bób ugotować w osolonej wodzie (ok.15 min), lekko przestudzić i powyciskać go ze skórek (widać na zdjęciu). Wymieszać z oliwą i przyprawami.

Nie potrzeba nic innego, zjadłam duży talerz tej sałateczki i pękam w szwach. Dziś to już finito jedzenia...noo tylko  do książki podziubię resztę bobu ;)



poniedziałek, 18 czerwca 2012

Sałatka błyskawiczna z jajkami (puszka.pl)

Ciepło, leniwie, nie chce się stać przy garach w quchni, a zjadłoby się coś smacznego na obiad. 
Weszłam więc na ulubioną stronę dla wegetarian i znalazłam taką oto sałatkę.
Podane proporcje są na dużą michę sałatki, my zrobiliśmy z 3/4 porcji (czyli po 3/4 puszki czerwonej fasoli ect.)

puszka czerwonej fasoli
puszka kukurydzy
puszka groszku
1 dosyć spory ogórek świeży
sałata rzymska
papryka czerwona
papryka żółta
5 jajek na twardo
oliwki zielone

 oliwa
sól
pieprz


Najpierw przygotowujemy oliwę, doprawiamy i odstawiamy na czas przygotowania sałatki. Pozostałe składniki mieszamy ze sobą w dużej misce i zalewamy oliwą. 
Można podać z grzankami, bagietką lub zjeść jako samodzielne danie. 

*jeśli dbasz o linię wybieraj te warzywa konserwowe, które nie są dosładzane cukrem - czytaj etykiety!

piątek, 25 maja 2012

Papryka faszerowana

Papryka faszerowana - zapiekana (porcja dla 2 osób)

-2 papryki (u mnie czerwone)
- 100 gram kaszy kuskus
- 5 kotletów sojowych
- 250 gram pieczarek
- przyprawy

Paprykę przekrawamy na pół, wyciągamy gniazda nasienne. Solimy środek i odstawiamy. Kuskus zalewamy wrzątkiem. Kotlety sojowe zalewamy wrzątkiem + przyprawy (a'la bulion). Pieczarki trzemy i dusimy w rondelku. Gdy kotlety namokną wyciągamy je z wody i kroimy na mniejsze kawałki po czym mieszamy z kuskusem i pieczarkami. Wszystko przyprawiamy do smaku. Nadziewamy papryki. Ustawiamy na blasze, pieczemy 30 minut w temp. 180 stopni.
Podałam z sosem jogurtowym (jogurt naturalny+pietruszka świeża+sól).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...