Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 maja 2015

Jarmużowe pesto

Coraz częściej sięgam po jarmuż, już nie tylko do koktajli! Zaczynam przekonywać się do potraw z jego wykorzystaniem i jestem na dobrej drodze, żeby ta zielona roślina znalazła stałe miejsce w naszej kuchni. Dziś zapraszam Was na pesto, które przygotowałam w Thermomixie. Część wymieszałam z makaronem, a część zjedliśmy rozsmarowane na chlebie z dodatkiem oliwek i kiełków. 

Składniki
(inspiracja Jadłonomia)

2 szklanki pociętych liści jarmużu (około 4 sporych garści)
1/2 szklanki nerkowców
1/3 szklanki oleju lub oliwy
sok z połowy cytryny
sól i pieprz

Jarmuż umyć i osuszyć. Nerkowce podprażyć na suchej patelni. Jeśli używamy Thermomixa lub innego silnego urządzenia miksującego to wystarczy, że wszystkie składniki dokładnie zmiksujemy. Podajemy z ugotowanym makaronem lub jako dodatek do kanapek.


środa, 18 marca 2015

Makaron z boczniakami

Jak makaron to wiadomo, że szybki obiad. Do tego boczniaki, czyli najbardziej wartościowe grzyby. Jajko sadzone i zielenina zwiastują rychłe przyjście wiosny, więc danie nie dość, że smaczne to na dodatek poprawiające humor ;)


Składniki 

tacka boczniaków
por
łyżka masła klarowanego
2 gałązki pomidorków koktajlowych
przyprawy wg uznania (sól, pieprz)

dodatkowo nać pietruszki, rzeżucha i szczypiorek

makaron spaghetti pełnoziarnisty

jajko



Na rozgrzanym maśle dusimy poszatkowanego pora oraz umyte i pokrojone boczniaki - całość przykrywamy i trzymamy na niewielkim ogniu pod przykryciem około 10 minut. 
Dodajemy pokrojone na ćwiartki pomidorki koktajlowe i dusimy dodatkowo 5 minut, przyprawiamy całość do smaku. 
W tym czasie gotujemy makaron. Patelnię z warzywami zestawiamy z palnika i dodajemy pietruszkę, rzeżuchę i szczypiorek, mieszamy z odcedzonym makaronem. 
Na patelni smażymy jajko sadzone, najlepiej, aby żółtko było lekko ścięte.
 Przekładamy na talerz. 

Smacznego!



czwartek, 6 listopada 2014

Lniane pesto szpinakowe

Karmię młodziakównę swoim pokarmem, więc typowe pesto z dużą ilością orzeszków odpada. Orzechy jadam sporadycznie w niewielkich ilościach, jednak do pesto kilka sztuk to stanowczo zbyt mało. Podstawą pesto powinno jednakoż być coś oleistego....hymmm może siemię lniane? Ostatnio dużo czytałam o nim na fanpage Wiemy co jemy - Was też zachęcam do zapoznania się z informacjami o różnicy pomiędzy zmielonym siemieniem a sławetnym olejem lnianym, zaskakujące wnioski, ale logiczne i warte wdrożenia w życie. 


Warto napomnieć, że siemię lniane powinniśmy mielić przed jedzeniem, jeśli zmielimy większą ilość to trzymamy je w hermetycznym pojemniku, w lodówce maksymalnie 3 dni. Starajcie się nie kupować zmielonego siemienia (chyba, że naprawdę nie macie w czym mielić), które jest odtłuszczone, a nam przecież chodzi o zdrowy tłuszcz, a poza tym szybko traci inne wartości takie jak potas, kwas foliowy, wapń czy magnez, których ma zaskakująco dużo przy świeżym zmieleniu. Osobiście zaopatruję się w siemię lniane ze sklepu BadaPak, są tam kilogramowe opakowania zwykłego siemienia jak i jego złocistej wersji, cena przystępna a kilogram nasion wystarcza na długo.

Czym je jednak zmielić? Miałam z tym mały problem, przyznam bez bicia, po raz pierwszy Thermomix nie poradził sobie z tematem. Ilość jaką wsypałam do naczynia miksującego nie była duża, no bo trzeba to zjeść w ciągu max. 3 dni, z drugiej strony naczynie nie może się nagrzać przy mieleniu, bo wysoka temperatura źle wpływa na wartości siemienia...(dotknijcie swoje malaksery, młynki i inne urządzenia w których miksujecie ziarna - jeśli są wyraźnie ciepłe to radzę zastanowić się nad zasadnością tej czynności...). Siemię latało więc po całym naczyniu, część ziaren została przepołowiona jednak większość wciąż pozostawała nietknięta. Miałam więc problem, w czym zmielić moje siemię? Z pomocą przyszła mama i...Thermomix, a jakże :) Okazało się, że sposobem na małe, śliskie ziarenka jest koszyczek, który hamuje "latanie" ziaren po naczyniu miksującym, wystarczy 10 sekund na 50 g siemienia - urządzenie nie jest nagrzane a siemię jest zmielone. Jestem uratowana. 
A Thermomix po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym urządzeniem kuchennym. Nie ma lipy. 


Składniki na 2 porcje pesto

50 g siemienia lnianego złocistego 
2 ząbki czosnku
3/4 opakowania świeżego szpinaku 

ulubiony makaron 
+ opcjonalnie ser np. cheddar 

Siemię lniane wraz z solą mielimy (w Thermomixie 10 sekund). Dodajemy ząbki czosnku i znowu mielimy, ewentualnie przeciskamy je przez praskę. Szpinak myjemy, odsączamy z wody i wrzucamy do naczynia miksującego - mielimy przez kilka sekund do połączenia się składników. 

Makaron gotujemy w wodzie (bez soli). Studzimy, żeby nie "zabił" nam wartości z siemienia swoją zbyt wysoką temperaturą. Mieszamy z pesto w dużej misce. Obsypujemy obficie cheddarem. 

Smacznego, zdrowego!

środa, 6 sierpnia 2014

Spaghetti z cukinią i cieciorką w sosie pomidorowym

Nie będę się tłumaczyć, bo powinnam dostać porządnego kopa w tyłek....ostatni miesiąc ciąży, a ja zebrałam się wreszcie zrobić wpis z jedzeniem. To może oznaczać powrót....ale wcale nie musi ;) Jak będę miała takie złote dziecko jak Tysia i przede wszystkim JA będę umiała się zorganizować w nowej sytuacji to oczywiście można liczyć na wysyp przepisów...ale czy będę umiała? Nie wiem, i jeszcze przez kilkanaście dni się nie dowiem. 

Zapraszam dziś na spaghetti z cukinią (sezon trwa!) i cieciorką (bo białka nam trza) w sosie pomidorowym (bo on zawsze do makaronu pasuje). 

Składniki na 2-3 porządne porcje obiadowe

opakowanie makaronu spaghetti

duża cukinia zielona
szklanka suchej cieciorki (ja mam wciąż zapasy z BadaPak)
duża cebula
kartonik przecieru pomidorowego (500 ml)
ulubione przyprawy 
odrobina oleju do przysmażenia cebulki


Zaczynamy od cieciorki - niestety jak to strączek, trzeba ją namoczyć, co najmniej 12 godzin, a potem godzinę gotować. Cebulkę kroimy w kosteczkę i wrzucamy na głęboką patelnię z rozgrzanym olejem, "zezłacamy". Do tego wędruje pokrojona cukinia ZE SKÓRKĄ. Przykrywamy patelnię pokrywką, żeby cukinia zmiękła. Dodajemy przyprawy i przecier pomidorowy, a na sam koniec odsączoną z wody cieciorkę. Całość gotujemy razem max. 5 minut. W drugim garnku gotujemy spaghetti, wody nie musimy solić jeśli mamy dobrze doprawiony sos. 
Łączymy makaron z sosem i...smacznego. 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Pulpety jaglane z sosem pomidorowym

Znalazłam je na portalu wegedzieciak.pl i wiedziałam, że muszę spróbować - bo ilość pochlebnych opinii na ich temat była powalająca. Kasza jaglana, soczewica i przysmażona cebulka - czyż to może być niesmaczne? Nie ma opcji! Do tego pikantny sos pomidorowy z czosnkiem i cebulką oraz makaron. 
Obiad z serii tych idealnych. 

Składniki na 20 pulpetów (wegańskich)

2 duże cebule
2 łyżki oleju do smażenia
przyprawy wg uznania

Kaszę i soczewicę należy przepłukać pod bieżącą, zimną wodą. Przełożyć do garnka i zalać 4 szklankami ciepłej wody. Doprowadzić do wrzenia, gotować około 40 minut, aż do całkowitego odparowania wody. Cebule pokroić w kostkę i zarumienić na rozgrzanym oleju. Ciepłą kaszę z soczewicą połączyć z zeszkloną cebulką, siemieniem lnianym i przyprawami - zmiksować do uzyskania w miarę gładkiej masy. Łyżką nabierać ciepłą masę i formować kulki, układać je na tacy. Odstawić do całkowitego ostygnięcia - można nawet wstawić do lodówki na 2-3 godziny, wtedy będą miały jeszcze lepszą konsystencję. 

Użyłam składników firmy Sante (kasza jaglana, soczewica czerwona, siemię lniane)

W tym czasie przygotować sos pomidorowy (wersja najprostsza)

opakowanie przecieru pomidorowego w kartoniku
2 ząbki czosnku
cebula
przyprawy czerwone (papryka słodka, chilli, mieszanka ostra oraz sól)
łyżka oleju do smażenia

Czosnek i cebulę poszatkować, przysmażyć na patelni z olejem do zarumienienia, zalać przecierem pomidorowym i doprawić do smaku. Zagotować. Do gorącego sosu przełożyć tyle pulpetów ile będziemy w stanie zjeść i całość trzymać na wolnym ogniu, aby pulpety się zagrzały. 

W osobnym garnku ugotować ulubiony makaron, odcedzić i przełożyć na talerz. Polać sosem i przełożyć pulpety na talerz.

Smacznego!



wtorek, 12 listopada 2013

Pesto z roszponki i orzechów pecan

Będę się chwalić - pomysł, aby wykorzystać sałatę roszponkę jako główny składnik pesto okazał się być strzałem w 10! Właśnie siedzę z najedzonym brzuchem i postanowiłam od razu się z Wami podzielić przepisem, biegnijcie po sałatę, zamawiajcie orzechy pecan w BadaPak i róbcie pyszny obiad!

Dlaczego z orzechami pecan? Te orzechy to prawdziwa skarbnica dla naszego dobrego zdrowia. Pełne białka, błonnika, witamin z grupy B, witaminy C, E i K. Zjedzenie kilku sztuk pokrywa 20% dziennego zapotrzebowania na cynk i wit. B1. W smaku przypominają orzechy włoskie, lekko słodkawe, delikatne, bez goryczki. 

Składniki na 2 porcje obiadowe

120 g sałaty roszponki
30-40 g orzechów pecan (BadaPak)
2 łyżki oleju (u mnie kukurydziany firmy Oleofarm)
przyprawy (sól, tymianek, koperek, pieprz)

2-3 jajka ugotowane na twardo (opcjonalnie)

makaron świderki (np. durum z firmy Mamma Mia!)

Orzechy wraz z olejem rozdrabniamy w Thermomixie (lub blenderze). Dodajemy przepłukaną pod bieżącą wodą roszponkę i wspólnie miksujemy aż do uzyskania pożądanej konsystencji ("papka") - w Thermomixie wystarczyło 5 sekund na pozycji 7-9. 

Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy i od razu przekładamy do miski w której wcześniej umieściliśmy pesto z roszponki, całość mocno doprawiamy ziołami i solą z pieprzem. 


Można pokroić jajko ugotowane na twardo i obsypać nim danie przed podaniem na stół. 

Smacznego! 

piątek, 25 października 2013

Aromatyczny makaron do pracy

Jeśli makaron, to wiadomo, że będzie szybko i smacznie. Danie idealnie nadaje się do spakowania w pudełko typu "lunch box" i skonsumowania w pracy. 

Na porcje dla 2 osób potrzebujemy:

3/4 opakowania makaronu np. muszelki durum (Mamma Mia!)
6 dużych pieczarek
500 g brokuła
2 garści liści szpinaku
duży, gęsty jogurt naturalny
ząbek czosnku
sól i pieprz
łyżka oleju rzepakowego

Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Pieczarki obieramy i kroimy. Podsmażamy na rozgrzanym oleju, dodajemy pokrojonego w różyczki brokuła i dusimy pod przykryciem około 10 minut. Warto w tym momencie doprawić warzywa. Liście szpinaku przelewamy zimną wodą, odsączamy na ręczniku papierowym i wrzucamy na gorącą patelnię. Trzymamy pod przykryciem do tzw. "zwiędnięcia" czyli około 3-4 minut. W tym czasie przygotowujemy sos czosnkowy mieszając zmiażdżony czosnek z jogurtem i przyprawami (oczywiście można dać więcej czosnku, ale jeśli mamy zamiar jeść to danie w pracy to może lepiej się powstrzymać...). Na talerz nakładamy makaron, warzywa z patelni i zalewamy to sosem. 
Smacznego!

środa, 18 września 2013

Szybka sałatka z makaronem

O Mamma Mia! Jaka to smaczna i szybka sałatka, nic tylko robić i jeść, robić i jeść. Składniki oczywiście można modyfikować pod własne kubki smakowe, ale ta wersja podana niżej smakuje mi najlepiej. 

pół opakowania makaronu (np. kolanka Mamma Mia!)
2 papryki (czerwona i zielona)
brokuł

3 ząbki czosnku
pół opakowania jogurtu greckiego light
sól i suszone oregano
odrobina startego, żółtego sera


Makaron obgotować w osolonej wodzie. Brokuł ugotować na parze (ok. 10 minut - użyłam do tego urządzenia Thermomix, w koszyczku gotowałam makaron, a w nadstawce Varoma uparowałam brokuła). Paprykę pokroić w kostkę. Wymieszać ze sobą wszystkie składniki. 
Zrobić sos czosnkowy - rozgnieść czosnek, obsypać go solą. Po 10 minutach połączyć z jogurtem i przyprawami. Sałatkę okrasić żółtym serem i kleksem z sosu czosnkowego. 

Smacznego!

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kokardki z bobem i pomidorami




Któż z nas nie lubi sałatek? Sałatka jest zawsze idealna do uprzątnięcia lodówki, można do niej dodać praktycznie wszystko, za każdym razem wyczarujemy troszkę inny smak, inną kombinację kolorów i zapachów. Mogłoby się wydawać, że krojenie warzyw trwa długo i sałatki sa pracochłonne - nic bardziej mylnego, zanim ugotuje nam się makaron to mamy czas na przygotowanie warzyw, ewentualne dogotowanie jajek, starcie sera. Nie, sałatki nie są skomplikowanym daniem. 
A gdy zostanie nam w misce trochę obiadowego dania? Pakujemy do pojemnika i zjadamy następnego dnia w pracy, ku zazdrości koleżanek zapychających się bułką drożdżową ze sklepiku :)






Składniki na sałatkę z bobem i pomidorami

300 g wyłuskanego i obgotowanego wcześniej bobu
2 duże pomidory, najlepiej malinówki
kilka rzodkiewek
pół opakowania makaronu np. małych kokardek Lubelli
2 łyżki oliwy z oliwek + przyprawy (sól, pieprz, zioła prowansalskie)


Obgotować makaron w osolonej wodzie, w tym czasie pokroić w kostkę pomidory i rzodkiewki. Zrobić dressing z oliwy i przypraw, można dodać odrobinę wody mineralnej. Zalać warzywa oliwą, dodać odcedzony makaron. Wymieszać z bobem. 

Smacznego!

środa, 7 sierpnia 2013

Spaghetti z czarną fasolą

Bardzo szybkie danie, jeśli mamy ugotowaną wcześniej fasolę, ewentualnie można użyć puszkowej, ale nie widziałam czarnej w takiej wersji. Danie idealne na upały, bo mało przy nim roboty, a na zimno smakuje równie dobrze jak prosto z patelni. A więc do dzieła!

Składniki na 2 porcje

2 szklanki czarnej fasoli dostępnej w sklepie BadaPak (ugotowanej wcześniej)
3/4 opakowania makaronu pełnoziarnistego spaghetti
przecier pomidorowy w kartoniku
duża cebula + odrobina tłuszczu do smażenia
przyprawy (w tym sporo majeranku i koperku)

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na odrobinie oleju, dodajemy przecier pomidorowy z kartonika. Doprawiamy dość mocno. W osobnym garnku gotujemy makaron w osolonej wodzie, gdy jest już al'dente odcedzamy i przekładamy do patelni z pomidorowym sosem, dokładamy fasolę i mieszamy.

Voila!


Dlaczego proponuję przecier pomidorowy z kartonika - moim zdaniem jest to całkiem fajna alternatywa dla pomidorów z puszki, szczególnie do dań z makaronem, kiedy to spaghetti wchłania dużo sosu. A skład takich kartoników jest w porządku, ani konserwantów, ani cukru. Tylko jeść!

niedziela, 14 lipca 2013

Makaron z jagodami po wegańsku

Makaron mogłabym jeść codziennie, tylko zdrowy rozsądek mnie przed tym chroni, bo pewnie znowu wyglądałabym jak kuleczka :) Coraz częściej przekonuję się do makaronu na słodko, z owocami i bakaliami, jest to miłe urozmaicenie obiadów, szczególnie latem, kiedy wysyp jagód, malin i borówek jest największy. Tym razem zapraszam Was na makaron z jagodami w wersji wegańskiej - ze śmietanką sojową, neutralną w smaku, bogatą w białko i nadającą się nie tylko dla wegan, ale także dla osób uczulonych na białko mleka. 

Takie cuda jak śmietankę sojową można nabyć w internetowym sklepie Evergreen, któremu dziękuję za możliwość wypróbowania nietypowych produktów wegańskich.

Owoce jakich użyjemy do przygotowania oczywiście mogą ulec zamianie na inne, a śmietana może być też zwykła (choć osobiście wybrałabym w takiej wersji jogurt bałkański lekki). 

Całość przygotowania zajmuje tyle co ugotowanie makaronu, a im więcej jagód zmiksujemy tym więcej sosu otrzymamy. Danie nadaje się do spałaszowania na łonie natury, jest równie smaczne na ciepło jak i na zimno, wystarczy przełożyć zmieszany makaron z owocami do pojemnika i w drogę!

Składniki na 2 porcje

makaron pełnoziarnisty (np. gniazda)
2 szklanki jagód
płatki migdałów 
ewentualnie odrobina syropu z agawy lub innej substancji do słodzenia (u mnie obyło się bez niczego)

Makaron gotujemy w wodzie. W drugim garnku dusimy jagody ze śmietaną, część jagód warto rozgnieść widelcem (lub blenderem), aby puściły sok, jeśli jest taka potrzeba dosładzamy. 
Gdy makaron będzie już ugotowany dodajemy go do jagód
i mieszamy, ozdabiamy migdałami. 


Piknik z dzieckiem, czyli obiad na zimnoJagodowo Nam edycja 5!

wtorek, 21 maja 2013

Dietetyczna a'la carbonara ze szparagami

Przepis niezwykle prosty w wykonaniu, znalazłam go na portalu Vitalia i od razu wpadł mi w oko, szybkie zakupy w warzywniaku i pyszny obiad gotowy.

Całość zajmuje tyle ile ugotowanie makaronu.
Błyskawicznie, zdrowo i lekko.

Składniki na 2 porcje obiadowe
pęczek zielonych szparagów
2 żółtka jaj (najlepiej z pewnego źródła, od gospodarza)
3 plasterki sera żółtego wędzonego
kulka mozzarelli light
3 pełne łyżki gęstego jogurtu naturalnego (u mnie lekki bałkański)
przyprawy (sól, pieprz, natka pietruszki suszona np. firmy Marsyl)
makaron spaghetti z pełnoziarnistej pszenicy durum (kupuję w Lidlu)

Jajka sparzyć wrzątkiem. W dużej misce rozmieszać żółtka jaj, jogurt, pokrojony w kosteczkę ser (żółty i mozzarellę), doprawić do smaku.
Szparagi umyć i pokroić na małe kawałki.
Zagotować osoloną wodę, wrzucić na wrzątek makaron, dodać do niego szparagi  i gotować razem kilka minut.
Odcedzić makaron ze szparagami i przełożyć szybko do miski z sosem, dokładnie wymieszać. 
Idealny posiłek do pracy, na zimno chyba jeszcze lepsze niż prosto z michy :)

sobota, 20 kwietnia 2013

Pesto z rukoli i makaronowe gniazda

Makaron z zielonym sosem to ostatnio moje ulubione danie, próbowałam już pesto z pietruszki oraz ze szpinaku, a dziś przyszła kolej na pesto z rukoli. Ostre w smaku, bardzo aromatyczne i niebanalne - a jakże proste w przygotowaniu. Do tego makaron pełnoziarnisty gniazda Lubelli i mamy obiad idealny w 15 minut. Dzięki sporej ilości siemienia lnianego powoduje, że danie bogate jest w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które przyczyniają się do prawidłowego funkcjonowania hormonów, błonnik - eliminujący zaparcia i złogi jelitowe oraz witaminy E, B i magnez, wapń, cynk oraz żelazo. Siemię lniane zna i stosuje każda osoba wykluczająca mięso ze swojej diety, gdyż świetnie wyrównuje ono poziomy kwasów omega 3 do omega 6 w organizmie, co przy diecie mięsnej mają za zadanie ryby.
Jak donosi miesięcznik SuperLinia 
"O pozytywnym wpływie lnu i zawartych w nim kwasów omega-3 na serce i mózg wiadomo nie od dziś. Nowością jest zastosowanie ich w kuracjach odchudzających. Dlaczego dietetyczni guru zalecają produkty z lnu: olej, kaszki, siemię, a nawet... cukierki. Ponieważ sycą, zmniejszają apetyt i spalają tkankę tłuszczową." 
Także nie ma co się obawiać 90% zawartości NNKT w oleju lnianym, to samo zdrowie!"

Składniki na 2 porcje obiadowe


60 g rukoli 
50 g siemienia lnianego (EkoProdukt)
 70 g uprażonych ziaren słonecznika (EkoProdukt)
2 ząbki czosnku
łyżka soku z cytryny
sól i pieprz do smaku

Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu.

Rukolę przepłukać pod bieżącą wodą. Ząbki czosnku wrzucić na wirujące noże Thermomixa, dodać pozostałe składniki i zmiksować do uzyskania konsystencji pesto, mniej więcej 5 sekund obroty 6-7. 
Gdy pesto jest zbyt gęste - zbite - za sprawą dużej ilości ziaren należy dodać odrobinę wody lub oleju lnianego i jeszcze raz przemieszać. 
Połączyć z ciepłym makaronem. 
Smacznego!

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Pokręcone spaghetti ze szpinakowym pesto

Pokochałam pesto, jeszcze nie miałam okazji spróbować tego tradycyjnego z bazylią, ale moje pietruszkowe i to - szpinakowe stały się od razu moimi ulubionymi potrawami! Może dlatego, że po prostu kocham makarony? A to pokręcone spaghetti (fusilli) dostępne w ofercie DeLuxe w Lidlu nawet prosto z wody smakowało obłędnie dobrze! 
Wiem, że panuje opinia, że najlepiej jeść tylko makarony z mąki pełnoziarnistej, jednak pomiędzy zwykłym białym (przeważnie ciapkowato-mdłym i sklejającym się) makaronem a tym z pełnego ziarna jest jeszcze makaron z pszenicy twardej, czyli durum. I ja często wybieram taką opcję, pośrednią. Makarony z pszenicy durum są jędrne, nie sklejają się w bezkształtną masę i przynajmniej mi zawsze wychodzą al'dente. Nienawidzę przelewania makaronu wodą z kranu, zawsze mam wrażenie, że wypłukujemy z niego to co najlepsze, dlatego NIGDY nie przepłukuję ugotowanego makaronu, odcedzam go z wody na sicie i wsio. To pokręcone spaghetti jeszcze ciepłe wpadło do miski z pesto i smakowało wyśmienicie!


Składniki na 2 porcje obiadowe

- pół opakowania świeżego szpinaku 
- pęczek szczypiorku
- garść słonecznika prażonego  (EkoProdukt)
- kilka orzechów (u mnie mieszanka dostępna w Lidlu)
- 15 ml oliwy z oliwek (Biolevita)
- 2-3 ząbki czosnku
- sól i pieprz

makaron fusilli z pszenicy durum

Do przygotowania pesto użyłam Thermomixa.
Wszystkie składniki przełożyłam do naczynia miksującego i zmiksowałam ok. 7 sekund na pozycji 6-7. Po tym czasie zgarnęłam pesto ze ścianek i zmiksowałam jeszcze raz 2-3 sekundy na poz. 5.

Makaron ugotowałam w osolonej wodzie i po odcedzeniu połączyłam z pesto. 
Na talerzu udekorowałam kiełkami brokuła i pomidorkami koktajlowymi.

SMACZNEGO!

środa, 27 marca 2013

Pesto pietruszkowe z makaronem gryczanym

Po raz pierwszy robiłam PESTO, oszukane, bo z pietruszką zamiast bazylii, ale bardzo smaczne i jakże zdrowe! Do tego bezglutenowy makaron gryczany BIO dostępny w sklepie internetowym Fitness Food i mamy obiad idealny. A na dodatek błyskawiczny, bo całość zajęła tyle co ugotowanie makaronu.


Makaron gryczany BIO -  to dietetyczny środek spożywczy dla osób stosujących dietę bezglutenową, niskobiałkową i nie tylko. Smaczny, delikatny makaron, nadający się idealnie do sosów, zup i sałatek. Czas jego gotowania to zaledwie 6 minut. Nie zawiera glutenu, soi, jaj ani mleka. Pozbawiony skrobi pszennej, surowców modyfikowanych genetycznie, środków konserwujących i antypleśniowych.*

Składniki na 1 porcję obiadową

natka pietruszki (taka jak sprzedają np. w Lidl'u, związana gumeczką)
20 gram orzechów (u mnie wybranych kilka różnych rodzajów z mieszanki Lidl'a)
2 ząbki czosnku
łyżeczka soku z cytryny
sól i pieprz

makaron gryczany
wrzątek
sól


Pesto robiłam w Thermomixie, więc jak można się domyślić odbyło się to błyskawicznie, całość ok. 10 sekund. Najpierw na wirujące noże wrzuciłam ząbki czosnku, potem dołączyłam orzechy i pozostałe składniki pesto - zmiksowałam ok. 5 sekund na poz. 6-7. 


Tak przygotowane pesto wymieszałam z ciepłym, odcedzonym makaronem. 




Olej z pestek dyni jest zielono-brązowy, gęsty i niezwykle aromatyczny. Idealnie komponuje się w pietruszkowym pesto.  Olej z pestek dyni – podobnie jak olej lniany – zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega3 i omega6. Jest lekkostrawny ze względu na kombinację kwasów tłuszczowych nienasyconych. Jednym słowem idealny dla wegetarian i wegan, "omegi" tyle co w rybach więc nie pozostaje nam nic innego jak dodawać go do potraw, profilaktycznie może pić łyżkę dziennie w stanach osłabienia organizmu, jak np. podczas przesilenia wiosennego tudzież depresji spowodowanej brakiem wiosennego przesilenia ;)



środa, 13 marca 2013

Makaron z zielonym groszkiem i bobem

Szybkie danie na zabiegany dzień. Można dodać więcej bobu jeśli ktoś umie powstrzymać się od podjadania go przy obieraniu z łupinek ;) Bób miałam mrożony, bo do wiosny to nam jeszcze chyba daleko, nie jest on tak smakowity jak świeży, ale i tak z 300 gram zjadłam prosto z gara parząc sobie palce i język ;)

Składniki na 2 porcje

makaron spaghetti (u mnie 3-kolorowy z Lidla)
opakowanie bobu (500 g, ale do sosu wpadło ok. 200 g...resztę zjadłam wcześniej...)
puszka groszku konserwowego
przecier pomidorowy w kartoniku 
duża cebula
3 łyżki słonecznika prażonego (EkoProdukt)
2 łyżki oleju do smażenia cebuli
przyprawy

Cebulę zeszklić na oleju, dodać przecier pomidorowy, ugotowany i wyskubany z łupinek bób oraz odsączony groszek. Dusić razem ok. 5 minut. Doprawić i obsypać uprażonym słonecznikiem. Makaron ugotować al dente. 
Bób najlepiej ugotować i wyłuskać wcześniej, np. wieczorem.


A jak sobie zrobicie takie błyskawiczne danie, to  będziecie mieć czas na przeczytanie odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia na temat żywienia wegetariańskiego dzieci i młodzieży...Jest zadowalająca, co raz częściej myślę, że nasze dziecko nie będzie ufoludkiem w szkole ;)


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKSTQGW4vRD8qCV1FuNi2pOQ9gvvLE2Ilo1vCtl22N0WUCrq0yL4kzjnMIhWJoM1b6lqXT6xGDw3z5EWMSOHzgx4J2Azs0hRCRvs2aKtFxovpopTmMNinhqhTogn0FF5eIxUxurYSsdA/s1600/wegemaluch400x250_v2.png


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Makaron żytni razowy z warzywami

Jak makaron to wiadomo, że danie szybkie, ekspressowe i praktycznie zawsze udane :)
Makarony firmy Bartolini poznałam dzięki internetowemu sklepowi Ekolandia24.pl - to od nich dostałam pierwszą paczkę żytniego, pełnoziarnistego makaronu w finezyjnych kształtach. Tym większa była moja radość, gdy zobaczyłam kolejne wersje owego makaronu, tym razem duże świderki. 

3-4 garści makaronu żytniego Bartolini
opakowanie brokułu mrożonego
2 gałązki pomidorków koktajlowych
pół puszki kukurydzy bez cukru
przyprawy

Makaron ugotować w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu. Brokuł przełożyć na patelnię i dusić do miękkości, pomidorki pokroić na połówki, dorzucić na patelnię, dodać kukurydzę oraz przyprawy, chwilę dusić razem. Przełożyć do odcedzonego makaronu. Można podać z sosem czosnkowym.

środa, 19 grudnia 2012

Zawijaski na makaronie i piwo Paulaner

Powiem szczerze, że nie jestem koneserką piw, nie umiem usiąść ze znajomymi i chlapnąć browara czy dwóch, w ogóle z alkoholu to chyba wiśnie w czekoladzie lubię najbardziej, ale że słodyczy ze sklepu nie jadam to i wiśni dawno nie było. Pomyślałam więc, że do piwa, pszenicznego jasnego, naturalnie mętnego będzie mi pasowało danie na ostrrro, które z chęcią się popija właśnie zimnym napojem, aby ugasić palenie w gardle. Piwo Paulaner sprawdziło się do tego pomysłu idealnie, ale od razu zaznaczę, że mnie stanowczo bardziej smakowało piwo jasne, za to mój mąż zachwycił się ciemnym, i wypił prawie całą butelkę przed obiadem :)

Składniki dla dwóch osób

opakowanie ciasta francuskiego lekkiego
6 plasterków salami (u mnie oczywiście sojowe, firmy PolSoja)
6 plasterków żółtego sera (np. gouda)
papryka świeża (np. żółta)
kilka oliwek
2-3 papryczki chili z zalewy 



makaron durum z chili (można kupić w Lidl'u - edycja luksusowa)
opakowanie mix sałat 
3-4 łyżki oliwy z oliwek
3-4 łyżki wody mineralnej
zioła oraz sól do smaku


Przygotowujemy zawijaski z ciasta francuskiego. Tniemy ciasto wzdłuż, po całej jego długości, w pasy szerokości plastrów salami. Układamy na ciasto plasterek wędliny, ser, pokrojoną świeżą paprykę, oliwki i rozdrobnione chili, zawijamy rulonik i odcinamy ciasto. Powstałego zawijaska kładziemy na blasze do pieczenia wyłożonej papierem. Tak samo postępujemy z każdym kolejnym zawijaskiem. Wyszło mi 6 sztuk, dlatego tyle plasterków salami i sera podaję, ale jeśli robicie więcej porcji to zwiększcie liczbę składników. Zawijaski wsadzamy na 15-18 minut do nagrzanego piekarnika w temp. 200 stopni (wg instrukcji na opakowaniu ciasta).

Przygotowujemy makaron - gotujemy pół opakowania wspomnianego makaronu w osolonej wodzie, pamiętajmy, że najlepszy jest al'dente. 

Sałatę kropimy wymieszaną oliwą z wodą mineralną i przyprawami.

Wykładamy na talerz najpierw sałatę, potem odcedzony makaron a na samą górę kładziemy zawijaski.

POCZUJECIE, ŻE ŁYK PIWA JEST DOSKONAŁYM DOPEŁNIENIEM POTRAWY!

Za fajną przygodę z piwem podczas, niecodziennego, niedzielnego obiadu dziękuję firmie Paulaner,  która warzy piwo z najlepszych składników. Słód pszeniczny używany do warzenia Paulanera, który decyduje o kolorze i smaku piwa, uzyskiwany jest wyłącznie z najlepszych regionalnych upraw w żyznych regionach Bawarii i Francji. Brak filtracji chroni pełnię pszenicznego smaku i zapewnia obecność unikalnego drożdżowego osadu, który gromadzi się na dnie butelki.*
*informacje od producenta

Jednocześnie zapraszam Was na stronę internetową Paulanera, na której znajdziecie ciekawe konkursy oraz pomysłowe graficzne przedstawienie różnic pomiędzy piwem pszenicznym, jakim jest Paulaner, a piwem produkowanym z jęczmienia.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...