Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gryczana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gryczana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2014

Buraczana uczta z kaszą gryczaną

W diecie młodej mamy, czy to czy to w dwupaku czy to już rozpakowanej nie może zabraknąć buraków. Buraki bowiem to skarbnica witamin i minerałów niedoceniana przez społeczeństwo. Od czasu pojawienia się Lili na świecie praktycznie nie ma dnia żebym nie zajadała się tym warzywem, najczęściej w towarzystwie kaszy jaglanej lub ryżu, ale ostatnio posmakowało mi także połączenie z kaszą gryczaną. Najlepiej buraki gotować na parze lub w tej samej wodzie co kasza, ponieważ wtedy wszystkie właściwości zostają w potrawie, dlatego pamiętajmy, żeby wody z gotowania buraków nie wylewać tylko użyć do gotowania pozostałych składników dania. Przy tym daniu używałam niezastąpionego Thermomixa, ale oczywiście sprawdzi się także każde inne naczynie do gotowania na parze. 

Składniki na 2 porcje obiadowe

3 duże buraki
3 duże marchewki
2 woreczki kaszy gryczanej 
przyprawy wedle uznania (ostatnio zakochałam się w kostkach rosołowych z Rossmanna oraz nowej serii przypraw Dary Natury - także dostępnej w Rossmannie)
łyżka masła klarowanego

dodatkowo mix sałat z botwinką oraz oliwa z oliwek 

Buraki i marchewkę obieramy, kroimy w plastry o grubości ok. 1 cm. Do naczynia miksującego (w przypadku Thermomixa) wlewamy wodę a do koszyczka przesypujemy kaszę gryczaną wraz z kostką rosołową. W nadstawce Varoma układamy buraki i marchew. Gotujemy wszystko razem 25 minut na pozycji Varoma - czyli z dużą ilością pary. 
Na talerzu wykładamy mix sałat skropiony oliwą z oliwek, dokładamy do tego ugotowaną na sypko kaszę (wymieszaną z łyżką masła) oraz warzywa. 

wtorek, 9 października 2012

Knedle ze śliwkami, bezglutenowe i dla dbających o linię.

Najzdrowsze knedle jakie jadłam i pierwsze knedle jakie robiłam, idealne dla osób chorych na celiakię, wegan i osób odchudzających się - przypominam - kasza jaglana jest idealna dla osób dbających o linie!

Przepis dostałam od towarzyszki odchudzania, Agnieszki, bratniej wegetariańskiej duszy, trafiającej w moje kubki smakowe ze 100% celnością ;) Agnieszka natomiast przepis znalazła TUTAJ*

I mimo, że śliwki na rynku stoją po 6,80 zł zdecydowałam - ROBIĘ!


Na 11 knedli potrzebujemy:

200 gram kaszy jaglanej
60 gram kaszy gryczanej (polecam firmy SONKO)
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki przyprawy do kaw i deserów (firmy Kamis) - ewentualnie cynamon
syrop z agawy - ewentualnie miód

śliwki (sztuk 6)

Kasze wsypać razem do garnka (wcześniej dokładnie wypłukać i przelać wrzątkiem). Zalać kasze ciepłą wodą i gotować ok. 20 minut, mieszając od czasu do czasu. Ciepłe kasze zmielić na gładką masę (u mnie minuta w Thermomixie na obrotach poz. 7-8), dodać przyprawy, mąkę ziemniaczaną, wymieszać i odstawić, aż ciasto całkowicie ostygnie - ja zostawiłam na noc w lodówce i dopiero następnego dnia rano robiłam knedle. 
Z komentarzy do wpisu, który był inspiracją do dzisiejszego obiadu wynika, że schłodzenie jest konieczne, aby knedle się nie rozwalały!
Warto też przed lepieniem moczyć ręce w zimnej wodzie ;)
"Gotowe ciasto podzielić na części. Każdą z nich należy spłaszczyć na dłoni, tworząc płaski krążek. Na jego środek włożyć wydrylowaną śliwkę lub połówkę śliwki, zawinąć ją i ulepić z tego kulkę. Tak przygotowane knedle wrzucić do dużej ilości gotującej się, lekko osolonej wody i przykryć pokrywką. Gdy knedle wypłyną na wierzch, gotować jeszcze około 4-5 minut. Najlepiej wyciągnąć jeden knedel i sprawdzić, czy w środku śliwka jest wystarczająco miękka."*
Przy nakładaniu śliwki można dodać odrobinę syropu z agawy lub miodu - dla wzmocnienia słodkości. 

Knedle można podawać z jogurtem naturalnym (wymieszanym z syropem z agamy lub miodem), oprószone przyprawą Kamis lub posypane cukrem pudrem. 
Vegan kluski!


Przepis zgłaszam do konkursu organizowanego przez sklep BadaPak.pl
oraz do kilku akcji.
    Zagłosujecie? Bardzo proszę o "lajki" TUTAJ
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...